Kino Nowej Przygody

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Terytoria Kina". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
7,67 (24 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
6
7
9
6
2
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7453-069-9
liczba stron
448
słowa kluczowe
kino, film
język
polski
dodał
lapsus

Steven Spielberg i George Lucas, kręcąc pierwszą część przygód Indiany Jonesa, stwierdzili, że chcą oglądać takie filmy, jakie kiedyś sami oglądali. W ten sposób zdefiniowali nowy gatunek filmowy, który zrewolucjonizował kino pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku. W Poszukiwaczach zaginionej Arki są więc gwałtowne zwroty akcji, wartkie tempo wzajemnie napędzających się wydarzeń, mroczne...

Steven Spielberg i George Lucas, kręcąc pierwszą część przygód Indiany Jonesa, stwierdzili, że chcą oglądać takie filmy, jakie kiedyś sami oglądali. W ten sposób zdefiniowali nowy gatunek filmowy, który zrewolucjonizował kino pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku. W Poszukiwaczach zaginionej Arki są więc gwałtowne zwroty akcji, wartkie tempo wzajemnie napędzających się wydarzeń, mroczne tajemnice, raptowne zaskoczenia, wyjątkowe zbiegi okoliczności, straszliwe niebezpieczeństwa, sytuacje pozornie bez wyjścia, obrazy wstrząsające rozmachem, makabrą lub okrucieństwem, groza, egzotyka i co pewien czas przerwa na odśmianie. Kino Nowej Przygody narodziło się wraz z premierą Gwiezdnych wojen i Bliskich spotkań trzeciego stopnia. Miało z powrotem przyciągnąć do kin widzów, których przejęła telewizja, stawiało na widowiskowość, komercyjność, odwoływało się do popularnych gatunków i dawnego kina popularnego, chętnie posługiwało się pastiszem, ale przede wszystkim stawiało na nieskrępowaną wyobraźnię twórców. Dzisiaj, kiedy musi walczyć nie tylko z telewizją, ale również z internetem, Kino Nowej Przygody przeżywa renesans. I chociaż oczarowuje widzów coraz większym rozmachem trójwymiarowych efektów, pozostaje wierne zasadom, które przyświecały mu w chwili narodzin.

 

źródło opisu: Wydawnictwo słowo/obraz terytoria, 2012

źródło okładki: terytoria.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1695

Od „Gwiezdnych wojen” do „Avatara”

Moje pierwsze wspomnienia związane z kinem to „Gwiezdne wojny”. To był rok bodajże 1980. Małe przyzakładowe kino „Włókniarz” na peryferiach Częstochowy. I dwie godziny bezdechu u ośmiolatka wpatrzonego w rozświetlony ekran. Potem „Poszukiwacze zaginionej arki”, „ET”, „Obcy”, oczywiście „Imperium kontratakuje” i „Powrót Jedi”. Cała fascynacja fantastyką, której apogeum przypadało na lata 80., brała swoje źródło w zjawisku nazywanym „Kinem Nowej Przygody”.

Termin ten wprowadził do filmoznawczego obiegu Jerzy Płażewski, który w artykule „Nowa Przygoda i co dalej?”, pochodzącym z miesięcznika „Kino” z 1986, starał się opisać zjawisko, które w tamtym czasie zdominowało zarówno amerykański przemysł filmowy, jak i widownię kin na całym świecie. Wydawnictwo „Słowo/obraz terytoria” zaskoczyło mnie przebogatą monografią dotyczącą tego fenomenu - „Kino Nowej Przygody” pod redakcją Jerzego Szyłaka.

W skład tego ważnego opracowania wchodzą eseje polskich autorów, które w doskonały i wielowymiarowy sposób ukazują wyżej wymienione zjawisko. Ich tematyka to: próba określenia sensu znaczeniowego pojęcia, KNP i fantasy, KNP i gry komputerowe, przemysł filmowy w latach 80. w Stanach Zjednoczonych, KNP i wątki religijne, rola animacji oraz najciekawszy moim zdaniem esej, dotyczący polskiej wersji Kina Nowej Przygody. Powyższe teksty to pierwsza i wcale nie najważniejsza część książki, bowiem jej najistotniejszy element stanowią wnikliwe analizy filmów od „Gwiezdnych wojen” z 1977 po...

Moje pierwsze wspomnienia związane z kinem to „Gwiezdne wojny”. To był rok bodajże 1980. Małe przyzakładowe kino „Włókniarz” na peryferiach Częstochowy. I dwie godziny bezdechu u ośmiolatka wpatrzonego w rozświetlony ekran. Potem „Poszukiwacze zaginionej arki”, „ET”, „Obcy”, oczywiście „Imperium kontratakuje” i „Powrót Jedi”. Cała fascynacja fantastyką, której apogeum przypadało na lata 80., brała swoje źródło w zjawisku nazywanym „Kinem Nowej Przygody”.

Termin ten wprowadził do filmoznawczego obiegu Jerzy Płażewski, który w artykule „Nowa Przygoda i co dalej?”, pochodzącym z miesięcznika „Kino” z 1986, starał się opisać zjawisko, które w tamtym czasie zdominowało zarówno amerykański przemysł filmowy, jak i widownię kin na całym świecie. Wydawnictwo „Słowo/obraz terytoria” zaskoczyło mnie przebogatą monografią dotyczącą tego fenomenu - „Kino Nowej Przygody” pod redakcją Jerzego Szyłaka.

W skład tego ważnego opracowania wchodzą eseje polskich autorów, które w doskonały i wielowymiarowy sposób ukazują wyżej wymienione zjawisko. Ich tematyka to: próba określenia sensu znaczeniowego pojęcia, KNP i fantasy, KNP i gry komputerowe, przemysł filmowy w latach 80. w Stanach Zjednoczonych, KNP i wątki religijne, rola animacji oraz najciekawszy moim zdaniem esej, dotyczący polskiej wersji Kina Nowej Przygody. Powyższe teksty to pierwsza i wcale nie najważniejsza część książki, bowiem jej najistotniejszy element stanowią wnikliwe analizy filmów od „Gwiezdnych wojen” z 1977 po „Avatara” z 2009. Jest zatem monografia pod redakcją Jerzego Szyłaka intrygującą podróżą przez filmowe dzieła gatunku i wnikliwym studium zjawiska Kina Nowej Przygody.

Po okresie dziecięcego zauroczenia konwencją fantastycznych baśni przyszedł okres buntu, odrzucenia filmowych, hollywoodzkich blockbusterów. W latach 90. i pierwszej dekadzie XXI wieku zwróciłem się ku kinu europejskiemu w niezależnym wydaniu. Zanegowałem niemal wszystko, co przywodziło na myśl pojęcie kina jako przemysłu. Po latach jednak dochodzę do punktu wyjścia i nadrabiam zaległości z opuszczonych części „Gwiezdnych wojen”. Nie odbieram tych filmów już tak silnie i emocjonalnie jak trzydzieści lat temu, ale dostrzegam to, co wartościowe, jak na przykład postmodernistycznie zakręcone filmy Zacka Snydera takie jak „Watchman” czy „Sucker Punch”. Monografia „Kino Nowej Przygody” jest świetnym przewodnikiem w tych moich filmowych podróżach do krainy dzieciństwa.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5835
Wkp | 2015-11-06

NIESKRĘPOWANA WYOBRAŹNIA FILMOWA

Mam dwa swoje ukochane gatunki filmowe, które zajmują znaczną część wszystkich oglądanych przeze mnie obrazów. Oba one silnie związane są z latami 70 i 80 w kinie, kiedy to przypadał ich największy rozkwit. Pierwszym z nich są horrory z tej swoistej drugiej złotej ery ich istnienia, drugim cudownie sentymentalne, przesycone zabawą filmem przedstawiciele kina nowej przygody. A ponieważ oba te gatunki często przenikały się ze sobą, niniejsza pozycja wydawnicza okazała się dla mnie prawdziwie wspaniałą lekturą. Ale nie tylko dla tego.

Od „Gwiezdnych Wojen”, przygód Indiany Jonesa i „Obcego”, przez „Pogromców duchów”, „Gremliny” i „Terminatora” po „Piratów z Karaibów”, nowe wersje Batmana i „Avatara”. W sferze zainteresowań jednego z największych kulturalnych autorytetów naszego kraju, Jerzego Szyłaka, i jego ekipy, znalazły się 124 filmy. Warto jednak zauważyć, że w do liczby tej nie włączają się kontynuacje poszczególnych obrazów, które są w...

książek: 4329
eR_ | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 30 października 2015

Kino nowej przygody to swoisty zbiór, filmów, które można określić jednym, krótkim zdaniem: Świetna zabawa.
Oczywiście, autorzy nie oceniają, ani nie każą każdemu zgadzać się ze swoim zdaniem, że ten wybór zawiera, takie, a nie inne filmy.
Wątpliwe dzieła, które nie powinny w ogóle powstać, jak np Zmierzch, po rewelacyjne filmy, które można oglądać po kilka razy, jak Pamięć absolutna.

Swoiste kompendium wiedzy o filmach, które, powstały tylko w jednym celu, bawić widza, a jednocześnie skłonić go do jakichkolwiek przemyśleń.
Oczywiście, nie każdy z tych obrazów, ma cokolwiek, co skłoniłoby mnie do choćby spojrzenia, ale większość, to solidna porcja zabawy i rozrywki.
Poczynając od Star Wars George'a Lucasa, a kończąc na Avatarze James'a Camerona, autorzy postarali się przedstawić każde z tych dzieł w kontekście szeroko pojętej filmografii.Miejsce na polskie produkcje także się znalazło.Kto z nas nie pamięta wesołego diabła, czy Pana Kleksa.

Kino nowej przygody, to przede wszystkim...

książek: 122
kerkas | 2015-06-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 czerwca 2015

Jedyne kompleksowe opracowanie odnośnie "Kina Nowej Przygody".
Polecam.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd