Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,78 (280 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
22
8
44
7
99
6
70
5
15
4
10
3
5
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377998243
liczba stron
204
język
polski
dodała
Versatile

Debiut autorki obdarzonej doskonałym słuchem językowym, wyrazistym stylem i znakomitym warsztatem pisarskim. Kolejny – po sztuce Zapolskiej i powieści Kuczoka – sugestywny portret polskiej rodziny: nie patologicznej, nie kołtuńskiej, ale nadal strasznej, zakłamanej i zimnej, w której małżeństwo to więzienie o zaostrzonym rygorze, a dom rodzinny to codzienny teatr absurdu, modłów, wrzasków i...

Debiut autorki obdarzonej doskonałym słuchem językowym, wyrazistym stylem i znakomitym warsztatem pisarskim. Kolejny – po sztuce Zapolskiej i powieści Kuczoka – sugestywny portret polskiej rodziny: nie patologicznej, nie kołtuńskiej, ale nadal strasznej, zakłamanej i zimnej, w której małżeństwo to więzienie o zaostrzonym rygorze, a dom rodzinny to codzienny teatr absurdu, modłów, wrzasków i kotletów schabowych. Mocna proza – jak uderzenie pięścią.

 

źródło opisu: http://www.weltbild.pl/szopka_p90087859.html

źródło okładki: http://www.weltbild.pl/szopka_p90087859.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2718
nieperfekcyjnie | 2013-09-16
Przeczytana: 16 września 2013

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2013/09/szopka-zoska-papuzanka.html

Nikt nie wymyślił przepisu na idealny związek. Ludzie dobierają się w pary pod wieloma względami, które nieraz są zupełnie zrozumiałe, a innym razem nikt nie ma pojęcia, dlaczego dani ludzie są ze sobą. Jedni twierdzą, że przeciwieństwa przyciągają się, więc gdy kobieta i mężczyzna różnią się od siebie, to mogą tworzyć wspaniały i szczęśliwy związek, przepełniony ciekawością, ekscytacją oraz wiecznym zainteresowaniem drugą połówką. Inne osoby uważają, że bardzo istotne jest posiadanie podobnego poczucia humoru czy wspólnych zainteresowań, aby związek przetrwał. Osobiście myślę, iż najważniejsze jest uczucie łączące kobietę i mężczyznę, którzy pragną związać się na resztę życia, a także stworzyć szczęśliwy, bezpieczny dom dla swoich pociech, będąc dla nich ostoją. Wspaniale byłoby, gdyby małżonkowie podobnie zapatrywali się na wszelkie sprawy związane ze wspólnym mieszkaniem czy wychowaniem dzieci, aby nie musieć użerać się przez resztę swojego życia, niszcząc je nie tylko sobie, ale także najbliższym osobom.

Mężczyzna poślubiający kobietę z dzieckiem, która przez cały czas wypomina mu, iż nie może brać się za wychowywanie Maciusia, gdyż nie jest jego prawdziwym ojcem. Człowiek charakteryzujący się stoickim spokojem, który każdego potrafi wyprowadzić z równowagi. Mężczyzna, który nie umie walczyć o swoje, odzywa się niezmiernie rzadko, a jego obecność jest ledwie zauważalna. Jego żona to okropny typ kobiety - nikogo nie słucha, zawsze ma rację (nawet gdy jej nie ma), wszystkich krytykuje, wiecznie prowokuje do kłótni i wrzeszczy, wrzeszczy, wrzeszczy... Syn żony, bez względu na swój wiek ciągle nazywany Maciusiem, to pewny siebie rozrabiaka, postępujący jedynie według własnych standardów. A do tego wspólna córka Wandzia - nieśmiała, zamknięta w sobie, stale chowająca się w cień. Życie tej czteroosobowej rodziny mija na kłótniach, wrzaskach, coniedzielnym rosole i marzeniach o zakupach w Pewexie.

"Tyle lat, powinnam się przyzwyczaić. Poczułam jednak, że mi się nie uda, że przyzwyczaić się nie umiem, i może o to chodzi, żeby się nie przyzwyczaić." *

Zośka Papużanka gra słowem, posługując się specyficznym stylem, który nie wszystkim przypadnie do gustu. Dialogi bywają zlane w jedno, zwłaszcza gdy u rozmówców pojawia się natłok myśli, które niezwykle szybko pragną wyjść z ust - wtedy nie pojawiają się jakiekolwiek znaki przestankowe, oprócz wszechobecnych przecinków, wciskających się wszędzie, gdzie tylko można. Ten zabieg sprawia, że nieraz rozmowa zapisana jest w jednym zdaniu, zajmującym całą stronę. W "Szopce" jest wielu narratorów, co utrudnia czytanie i zrozumienie, kto aktualnie przejął głos - należy zgadywać, co nie zawsze jest łatwe. Nie spodobało mi się także skakanie po wątkach, gdyż powoduje to spory zamęt, którego w tej książce i tak dość dużo.


Okładka "Szopki" idealnie obrazuje treść, z jaką ma okazję zapoznać się czytelnik. Rodzinny dom jako niestabilna budowa z klocków, poprzetykanych gdzieniegdzie gwoździami i agrafkami, która nie daje poczucia jakiejkolwiek stabilizacji. Ten dom nie wydaje się miejscem przepełnionym miłością, bezpieczeństwem oraz wsparciem, jakie powinno dostawać się od rodziców. Strach wejść do domu, gdzie w każdej chwili wszystko może runąć, jakby było zbudowane z kart gotowych do zawalenia się, gdy tylko muśnie je lekki podmuch wiatru. Tytuł również trafia w samo sedno powieści, bo jak stwierdził Maciuś, laureat konkursu na szopkę bożonarodzeniową, "szopka to jest tutaj (...) siedem dni w tygodniu". O tak, ich życie rodzinne jest nie byle jaką szopką...

Autorka obnaża polską rzeczywistość, która dalej króluje w niektórych domach. "Szopka" jest powieścią przepełniona ironią oraz słodko-gorzką prawdą, ze zdecydowaną przewagą goryczy. Warto być dobrym, otwartym obserwatorem, który zda sobie sprawę z błędów, jakie popełniają rodzice, a także inne bliskie osoby. Owa postawa pomoże uchronić nasze rodziny, które posiadamy lub mamy zamiar założyć w przyszłości, przed sytuacjami, jakie mają miejsce w "Szopce" czy innych powieściach o tej tematyce. Każdy ma prawo do potknięć, ale nie powielajmy rodzicielskich zachowań, które zawsze sprawiały nam przykrość i prowokowały do postanowień typu: "nigdy nie będę tak postępować","w mojej rodzinie nie będzie miejsca na takie zachowania", "wychowam swoje dzieci lepiej", "zapewnię im wspanialsze życie". Trzymajmy się tego, tworząc szczęśliwy i trwały związek, który będzie wspaniałym fundamentem do stworzenia godnego życia naszym dzieciom. Sprawmy, aby nasze pociechy chętnie wracały do domu, a także ze wzruszeniem wspominały piękne chwile spędzone w rodzinnym gronie.

* cytat ze str. 202

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapach ciemności

Polecam. Warto. Szybko sie czyta. W koncu cos innego,mimo iz chwilami jest okrutna,to wlasnie to sprawia ze jest inna.

zgłoś błąd zgłoś błąd