Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Accabadora. Ta, która pomaga odejść

Tłumaczenie: Hanna Borkowska
Wydawnictwo: Świat Książki
6,09 (139 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
12
7
32
6
42
5
27
4
12
3
5
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Accabadora
data wydania
liczba stron
192
język
polski
dodała
Versatile

Maria Listru jest dzieckiem "narodzonym dwa razy - z biedy jednej kobiety i bezpłodności drugiej". Niezauważana przez bliskich, nagle staje się kimś ważnym. Przybrana matka, Tzia Bonaria, otacza ją troską i opieką i tylko czasem, nocą znika w ciemnościach. Zawsze wtedy w domu któregoś z sąsiadów rozpoczyna się żałoba. Maria nie potrafi zaakceptować, tego, że jej opiekunka pełni rolę...

Maria Listru jest dzieckiem "narodzonym dwa razy - z biedy jednej kobiety i bezpłodności drugiej". Niezauważana przez bliskich, nagle
staje się kimś ważnym. Przybrana matka, Tzia Bonaria, otacza ją troską i
opieką i tylko czasem, nocą znika w ciemnościach. Zawsze wtedy w domu któregoś z sąsiadów rozpoczyna się żałoba. Maria nie potrafi zaakceptować, tego, że jej opiekunka pełni rolę accabadory. Dopiero po latach, czuwając przy jej łóżku, przy łóżku zdanej na jej łaskę kobiety rozumie, na czym polega ulżenie czyjemuś cierpieniu - misja accabadory, czyli tej, która kończy... Magiczna proza utrzymana na granicy między etnograficznym zapisem sardyńskich obyczajów a wytworem wyobraźni autorki.

 

źródło opisu: Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/accabadora-michela-murgia,p90083163.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0

Początkowo podchodziłam lektury do tej książki z dość dużym dystansem. Co prawda, intrygował mnie już sam pomysł na jej napisanie, jednak w głębi duszy obawiałam się, że nie będę w stanie zrozumieć przesłania, które ściśle wiąże się z treścią tego utworu. Podejrzewałam, że może być naprawdę trudno i przygotowywałam się na to już od wielu tygodni. Kilka dni temu uznałam w końcu, iż nie ma co dłużej czekać i na poważnie zabrałam się za zapoznanie się z fabułą "Accabadory", a potem poszło już jak z płatka.

Maria Listru to niepozorna dziewczynka, która wraz z trzema starszymi siostrami, wychowywana była przez samotną matkę. Pewnego dnia w ich domu pojawia się Bonaria Urrai - wiejska szwaczka, która proponuje kobiecie, że z miłą chęcią zaopiekuje się jej najmłodszą pociechą i stanie się dla niej duchową matką. Nie mija wiele czasu i kilkulatka wprowadza się do swojego nowego w domu, w którym niczego jej nie brakuje. Główna bohaterka skrupulatnie dba o wychowanie swojej podopiecznej, a także o jej dobre wykształcenie. Jak dalej potoczą się ich losy? Czy dziewczynce uda się rozwiązać tajemnicę, którą skrupulatnie ukrywa przed nią opiekunka? Jak w zaistniałeś sytuacji postąpi Marii? Czy będzie w stanie wybaczyć Bonarii brak szczerości? Dokąd zaprowadzi ją jej życie?

Po przeczytaniu kilkudziesięciu stron tej książki stwierdziłam, że spodziewałam się po niej czegoś innego. Niby nie była zła i czytało się ją naprawdę szybko, jednak zbyt mało było mi w niej samej Accabadory. Byłam święcie przekonana, że to o niej będzie cała historia i wokół niej będę się kręcić wszystkie wydarzenia. Tymczasem okazała się ona jedynie dodatkiem, a autorka skupiła się na osobie Marii. Jest wiele rzeczy, o których chciałabym Wam tutaj napisać, ale wydaje mi się, że w przypadku tego utworu, niezwykle trudno byłoby mi uniknąć spojlerowania. Podczas zapoznawania się z tym utworem, liczyłam na to, że w końcu rozwinie się on w coś o wiele kreatywnego, a tymczasem do samego końca towarzyszyła mi przewidywalność i nic więcej. Miałam nadzieję, że w jakikolwiek sposób zostanie rozwinięty wątek nocnej wizyty Bonarii w domu pewnego młodzieńca. Mężczyznę następnego dnia znaleziono martwego we własnym łóżku, jednak zbyt wiele na ten temat nie zostało wyjaśniono. Co prawda, autorka ukazała swoim czytelnikom wpływ tego spotkania na dalsze relacje, które łączyły Bonarie z Marią, jednak na tym tak naprawdę się skończyło i w dalszej części książki, Accabadora została niemalże pominięta. Strasznie tego żałuję!

"Accabadora. Ta, która pomaga odejść" to pozycja literacka, po którą mimo wszystko warto jest sięgnąć. Mam nadzieję, że uda Wam się zauważyć w tej powieści wszystko to co mi nie było dane. Michela Murgia posługuje się naprawdę fajnym językiem, który umila Molom Książkowym czas spędzony w towarzystwie tej książki. Niestety musicie się również przygotować na chwilę, w których będzie odczuwać swojego rodzaju rozczarowanie. Mam wrażenie, że włoskiej pisarce brakło naprawdę niewiele do osiągnięcia prawdziwego sukcesu, jeśli chodzi o samo dopracowanie tego dzieła. I tak posiadam do niej spory szacunek, że zdecydowała się ona na podjęcie tak trudnego tematu, jakim niewątpliwie jest kwestia eutanazji. Być może w tym utworze ukazano ją od zupełnie innej strony, jednak w połowie XX wieku, ludzie musieli radzić sobie zupełnie inaczej, a i warunki zupełnie różniły się od tych dzisiejszych. Myślę, że sami powinniście podjąć ostateczną decyzję. Jeśli macie ochotę zapoznać się z losami Boranii i Marii, to nie zastanawiajcie się nad tym zbyt długo, tylko zabierajcie się do czytania.

Wydawnictwo Świat Książki, październik 2012
ISBN: 978-83-7799-436-8
Liczba stron: 192
Ocena: 5/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fuck America

Gdyby Stany Zjednoczone przyjęły ustawę podobną do naszej o IPN, ukazanie się książki "Fuck America" najprawdopodobniej skończyłoby się dla...

zgłoś błąd zgłoś błąd