Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hulk/Wolverine: Sześć godzin (Wydanie zbiorcze)

Tłumaczenie: Orkanaugorze
Cykl: Hulk/Wolverine (tom 1-4)
Wydawnictwo: Mandragora
5 (12 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
4
5
4
4
0
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hulk/Wolverine: Six hours
data wydania
ISBN
8360352283
liczba stron
96
słowa kluczowe
wolverine, hulk
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Bastard

Oprawione w twardą okładkę wydanie kolekcjonerskie czteroczęściowej serii pt. Hulk/Wolverine: 6 godzin. Tytułowi bohaterowie mają tylko 6 godzin na uratowanie życia chłopca, którego ukąsił jadowity wąż. Zadanie nie jest łatwe, bowiem akcja rozgrywa się w kanadyjskich lasach, wiele kilometrów od terenów zamieszkałych przez ludzi.

 

źródło opisu: http://www.komiks.gildia.pl/

źródło okładki: http://www.komiks.gildia.pl

Brak materiałów.
książek: 753
Bastard | 2012-09-20
Przeczytana: 2008 rok

3/10 – SŁABA

Zagubieni w dziczy kanadyjskich lasów Wolverine i Hulk mają tylko sześć godzin, aby uratować kobietę i chłopca z rąk dwójki zdesperowanych narkotykowych dealerów. Wyścig z czasem trwa, ponieważ każda minuta zwłoki może decydować o życiu ukąszonego przez jadowitego węża młodzieńca.

Poczciwy Wolverine jest jedną z tych postaci z Universum Marvela, do których nadal czuję jakiś rodzaj nostalgicznej sympatii i chyba głównie dlatego (plus okładka autorstwa Simona Bisley’a) zdecydowałem się sięgnąć po ten komiks. Po przeczytaniu go doszedłem do wniosku, że to jedna z tych powieści obrazkowych, które przeznaczone są raczej dla czytelnika nastoletniego. Jako że ja nastolatkiem już dawno nie jestem, to i komiks ten mi się nie podobał. Jest to prosta historia z równie prostą oprawą graficzną, dopełnioną „cukierkową” paletą barw, która pasuje do Wolverine’a jak pięść do oka. Logan to postać niejednoznaczna i zdecydowanie korzystniej wygląda w mroczniejszej tonacji. W „Sześciu godzinach” wypada po prostu blado. Gdy dodamy jeszcze to, że za Hulkiem nigdy specjalnie nie przepadałem, a postać głównego złego – niejakiego Shreddera (nie znam gościa) to jakaś groteska, wychodzi nam po prostu słabizna.

Komiks słaby pod każdym względem. Nie polecam, szkoda czasu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ruchome święto

Trudno jest mi sobie wyobrazić autora, z którym spacer po paryskich ulicach byłby bardziej namacalny.

zgłoś błąd zgłoś błąd