Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Osiemdziesiąt dni żółtych

Tłumaczenie: Barbara Kwiatkowska
Cykl: Osiemdziesiąt dni (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
4,58 (1318 ocen i 204 opinie) Zobacz oceny
10
35
9
29
8
58
7
129
6
212
5
227
4
180
3
188
2
114
1
146
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eighty Days Yellow
data wydania
ISBN
9788324144532
liczba stron
336
język
polski
dodała
Asik92

Summer, targana namiętnościami skrzypaczka o włosach koloru płomieni, nieszczęśliwa w swoim związku, zamiast w salach koncertowych gra Vivaldiego w metrze. Pewnego dnia jej skrzypce zostają zniszczone. I wtedy Summer otrzymuje propozycję od tajemniczego, bogatego i pociągającego profesora uniwersytetu. Dominik kupi jej nowe skrzypce, pod warunkiem że zagra prywatny koncert… Tylko dla niego… ...

Summer, targana namiętnościami skrzypaczka o włosach koloru płomieni, nieszczęśliwa w swoim związku, zamiast w salach koncertowych gra Vivaldiego w metrze. Pewnego dnia jej skrzypce zostają zniszczone. I wtedy Summer otrzymuje propozycję od tajemniczego, bogatego i pociągającego profesora uniwersytetu. Dominik kupi jej nowe skrzypce, pod warunkiem że zagra prywatny koncert… Tylko dla niego…

Tak rozpoczyna się niebezpieczna, pełna zawirowań i nieprzewidzianych zdarzeń podróż obojga do mrocznego kresu siebie poprzez zakazane miejsca i sale koncertowe Londynu i Nowego Jorku.

Czy tak spalająca namiętność może przetrwać?

Czy może to być prawdziwa miłość?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.home.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.home.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 113
Agata | 2017-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2017

Po przeczytaniu "50 twarzy Greya" przyszedł czas na kolejną, popularną serię Osiemdziesięciu Dni. Pozwalając sobie na chwilowe porównanie obydwu historii- pomimo sprzecznych opinii- Grey był naprawdę dobry w stosunku do tego czegoś. Jestem zażenowana.

Po wielu rekomendacjach przyszedł czas na poznanie historii Summer i Dominika, a może Summer i Charlotte, Summer i Victora, Summer i miliona innych panów, kobiet? No właśnie. Ta książka w skrócie to wulgarny opis orgii, sadyzmu seksualnego, ekshibicjonizmu i innych zboczeń. Z podkreśleniem na słowo wulgarny.
Na okładce książki możemy znaleźć czyjś cytat: "Bardziej [...] wysublimowany odcień 50 twarzy Greya". Nie wiem, co autor ów cytatu miał na myśli, pisząc wysublimowany, bo szczerze powiedziawszy to, co znajdowało się w tej książce było delikatnie mówiąc niesmaczne i przekoloryzowane. Grey był zdecydowanie bardziej łagodny, zrobiony ze smakiem, zostały tam zachowane granice- tu nie.
Połowa dziejących się tam sytuacji była opisana w taki sposób, że miałam wrażenie, iż czytam powieść fantasy, a nie erotyk.
Liczyłam skrycie na romans między Summer a Dominikiem, ciekawe sceny, a niestety... tak się nie stało. Właściwie miałam wrażenie, że ci bohaterowie żyją całkowicie swoim życiem, a ich wspólne sceny zostały napisane na siłę.

Summer jest skrzypaczką, wydawałoby się normalną, wrażliwą kobietą, potrzebującą miłości. Niestety po kilku stronach okazuje się nimfomanką. W dodatku niespełna rozumu. Czy tak właśnie miała wyglądać ta bohaterka, drodzy autorzy?

W tej książce nie ma zachowanego żadnego schematu, żadnej techniki pisania. Narratorów jest mnóstwo, aż idzie się pogubić. Przez pierwsze rozdziały mamy na zmianę rozdział o Summer, rozdział o Dominiku, potem wszystko się miesza, wszystko jest razem i znowu osobno. Początkowe rozdziały to te same sceny widziane oczami jednego i drugiego. W późniejszych rozdziałach natomiast mamy już zupełnie inne opowieści. O co w tym kurcze chodzi? Chaos. Mam wrażenie, że autorka pisała to, by stron było jak najwięcej. Niezależnie od tego, czy miało to sens, czy nie.

Tak samo, jak beznadziejnie zaczyna się ta opowieść, tak samo beznadziejnie się kończy. Właściwie na niczym. Na pewno nie sięgnę po kolejne części, bo jestem zniesmaczona tym, co kobieta potrafi napisać o kobiecie i do jakiej rangi zwierzęcia ją sprowadzić, chociaż to i tak jest delikatnie powiedziane.

Nie polecam tej książki, ani na zabicie czasu, ani na nic innego.
Wbrew temu, co wszyscy piszą odnośnie Greya- tam występuje chociaż jakiś ciąg przyczynowo-skutkowy, ma to jakiś sens, harmonię. Nie jest to powieść ambitna, ale zrobiona ze smakiem, z pomysłem- jakimkolwiek. Tutaj tego pomysłu nie ma- miało być coś na zasadzie - podobne do Greya przez kilka stron, a potem jednak nie, żeby nikt nie posądził o plagiat. Wyszła beznadzieja.

Tyle o tym "cudzie".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wybacz mi, Leonardzie

Uwaga, spoiler. W dniu swoich osiemnastych urodzin Leonard Peacock postanawia zmienić wszystko: goli głowę na łyso, swoim przyjaciołom wręcza preze...

zgłoś błąd zgłoś błąd