Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kalahari

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
6,28 (40 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
6
7
13
6
5
5
9
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7747-715-1
liczba stron
368
język
polski
dodała
bibliofilka

Kalahari, tytułowe opowiadanie całego tomu, to historia mężczyzny, który jedzie przez południowoafrykański busz w poszukiwaniu syna, ciężko chorego na malarię. Oczywiście to nie tropikalna choroba wysuwa się w opowiadaniu na pierwszy plan, ale obcy, dziki i nieprzyjazny świat. Jest jeszcze druga Afryka - zmodernizowana. Wielkie miasto Johannesburg z wysokimi biurowcami stojącymi tuż obok...

Kalahari, tytułowe opowiadanie całego tomu, to historia mężczyzny, który jedzie przez południowoafrykański busz w poszukiwaniu syna, ciężko chorego na malarię. Oczywiście to nie tropikalna choroba wysuwa się w opowiadaniu na pierwszy plan, ale obcy, dziki i nieprzyjazny świat. Jest jeszcze druga Afryka - zmodernizowana. Wielkie miasto Johannesburg z wysokimi biurowcami stojącymi tuż obok dzielnic biedy, w którym apartheid nadal pozostał żywy. Ta niezbyt udana kopia bogatej Ameryki - przeszczep sztuczny, ale trwający już wiele dziesięcioleci - jest obecna m.in. w opowiadaniach Stanley i Syndile, Strzały na Hillbrow czy Hotel Carlton. Oba światy istnieją równolegle, ale nie ma między nimi porozumienia. Warto tę rzeczywistość poznać, żeby ją choć trochę zrozumieć. Świetnie napisane opowiadania Albińskiego czyta się jednym tchem.

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1381

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1381

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 935
bibliofilka | 2012-09-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 września 2012

Za barwy panafrykańskie uznawane są często dwa różne zestawy barw, każdy zawierający po trzy barwy. Pierwszy z nich obejmuje kolory: zielony, żółty (złoty) i czerwony. Drugi zestaw zawiera barwy: czerwoną, czarną i zieloną. Kolor czerwony oznacza tu szlachetną krew, która jednoczy wszystkich ludzi pochodzenia afrykańskiego, czarny - kolor ludzi czarnych, a zielony – obfite bogactwa przyrody ich ojczyzny – Afryki. Kolory te, uznane za oficjalne barwy „rasy afrykańskiej". Patrząc na okładkę i czytając wznowione opowiadania Wojciecha Albińskiego można wymienić by jeszcze inne kolory.

Przede wszystkim kolor pomarańczowy, który można przypisać ziemi pomieszanej z gliną, która zostawia ślady na ubraniach i butach. Piaskowy - to kolor fantastycznych form pustynnych, złotawe są wysokie trawy na sawannie, ciemnogranatowe lub ciemnografitowe bywa niebo podczas zbliżania się burzy, błękit - to kolor okalający wybrzeża Oceanu Indyjskiego i Atlantyckiego. Mówiąc inaczej Afryka to kraina jaskrawa z żywymi, ostrymi kolorami i soczystą zielenią. Ale to nie tylko kontynent z bogactwem pięknych kolorów. To kontynent sprzeczności, gdzie na tych soczystych, jaskrawych barwach pojawiają się ciemne, a czasem krwawe smugi.

Trudno się dziwić, żeby tak ogromy i różnorodny obszar nie trawiły żadne konflikty, choroby czy kataklizmy. Reportaże Albińskiego zmuszają Czytelnika do weryfikacji naszych wyobrażeń, aby spojrzeć na Czarny Ląd obiektywnym okiem, pozbawionym złudzeń i fałszywej mitologii.

Afryka zawsze zadziwia, zaskakiwała, fascynowała i przerażała zarazem. Bulwersujące zjawiska i zaskakujące obyczaje. Okrucieństwo i umiejętność czerpania radości z życia. Wojciech Albiński w swoich reporterskich opowiadaniach ukazuje problemy z jakimi Czarny Ląd ciągle się zmaga. Mamy więc 'zakorzenienie' się białego człowieka i próbę opanowania (zapanowania) nad afrykańskimi obszarami, mamy problem apartheidu - który mimo formalnego zniesienia mocno zakorzeniony jest w mentalności Afrykańczyków. Kolejną plagą są choroby, a tutaj medycyna kontra zabobony i wierzenia, dodać jeszcze trzeba przestępczość (handel diamentami, bronią, kobietami, dziećmi) i oczywiście walki między plemionami. Taką Afrykę widzi Albiński, ale widzi również ogrom przyrody, tudzież przestrzenie, które potrafią zachwycić i zabić.

Komary przecież napływają tu falami, słychać tylko ich brzęczenie i nie wiadomo, które zarażają malarią, tą zwykłą i tą gorszą odmianą - mózgową. Rozlewiska, na których brzegach krokodyle potrafią zaciągać na dno, a nocami hipopotamy ryczą, że spać nie można. Ponadto głosy ptactwa, mieszające się z odgłosami lwów rozdzierających ranną antylopę. A z drugiej strony - Czarny Ląd to jeszcze nie do końca odkryta dzika przyroda, uroki niezapomnianych krajobrazów, niebezpiecznych, ale przez to pięknych.

Narrator w reportażach nie ujawnia się tu do końca. Nigdy nie moralizuje, niczego nie narzuca, tylko bacznie obserwuje. W niektórych opowiadaniach jest to narrator pierwszoosobowy (takie porte-​​parole autora), w niektórych trzecioosobowy (wnikliwy obserwator). Opowieści nakładają się na siebie, chociaż z pozoru mówią o innych problemach, ludziach, miejscach. W kulminacyjnym opowiadaniu "Kto z państwa popełnił ludobójstwo?" wszystko się zazębia, tworząc niesamowity obraz Afryki, jej mieszkańców, krajobrazów i ingerencji białego człowieka.
POLECAM!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowiadania kołymskie II obieg

Książka jest swego rodzaju opowieścią (bardzo krótką) człowieka, który najlepsze lata swego życia spędził ,,na dnie piekła". Książkę czyta się ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd