Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W mrok

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Cykl: Trylogia Diakowa (tom 2) | Seria: Uniwersum Metro 2033
Wydawnictwo: Insignis
7,86 (1732 ocen i 125 opinii) Zobacz oceny
10
193
9
320
8
560
7
442
6
165
5
34
4
13
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Во мрак
data wydania
ISBN
9788361428893
liczba stron
420
język
polski
dodał
Anakolut

W mrok to dojrzalsza, bardziej kunsztowna i jeszcze mroczniejsza kontynuacja powieści Andrieja Diakowa Do światła: dotychczas najlepszej – w opinii czytelników – książki w ramach projektu Uniwersum Metro 2033. „Straciliśmy niemal wszystko! Nie mamy już gdzie wrócić. Ale nikt nie jest w stanie pozbawić nas najważniejszego: hartu ducha. Dzisiaj, jak nigdy, powinniśmy pozostać silni, dlatego że...

W mrok to dojrzalsza, bardziej kunsztowna i jeszcze mroczniejsza kontynuacja powieści Andrieja Diakowa Do światła: dotychczas najlepszej – w opinii czytelników – książki w ramach projektu Uniwersum Metro 2033.

„Straciliśmy niemal wszystko! Nie mamy już gdzie wrócić. Ale nikt nie jest w stanie pozbawić nas najważniejszego: hartu ducha. Dzisiaj, jak nigdy, powinniśmy pozostać silni, dlatego że przed nami ostatnie, być może najistotniejsze wyzwanie. Cokolwiek się stanie, trzeba odszukać sprawców wybuchu i rozliczyć się z nimi za śmierć naszych bliskich”.

Na oczach załogi Babla, pływającej platformy wiertniczej, mieszkańcy Moszcznego giną w ogniu eksplozji nuklearnej. Kto i dlaczego podniósł rękę na pokojową społeczność wyspy, niwecząc nadzieje na lepszą przyszłość dla garstki ocalałych z Katastrofy? Podejrzenie pada na mieszkańców petersburskiego metra, którzy otrzymują ultimatum: w ciągu tygodnia muszą ustalić winnych. Inaczej wszyscy podzielą los unicestwionej wyspy… Śledztwo spoczywa na barkach stalkera Tarana. Sytuację komplikuje niespodziewane zniknięcie Gleba, jego przybranego syna. Mnożą się pytania, a droga do prawdy jest trudna. Odpowiedzi są bowiem ukryte w mroku – na samym dnie ludzkiej duszy.

„Skażony świat, dzikie bestie, głód – to tylko opakowanie, tło, zewnętrzna strona mroku. Z tym nauczyliśmy się już walczyć. Prawdziwy mrok jest wewnątrz, w naszych głowach. I od niego wyzwolić się będzie znacznie trudniej”.

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/book/index/64/W-mrok.html

źródło okładki: http://www.insignis.pl/book/index/64/W-mrok.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 91
analogman | 2015-08-16
Na półkach: Przeczytane, 2015

Książkę czyta się płynniej niż poprzednią częsć, jest mniej niescislosci. Nie interesowąłem się tym wczesniej, ale nic dziwnego skoro autor pisał ją szesc miesiecy zamiast jak poprzednio dwóch i pół, chociaż w dalszym ciągu to prawdopodobnie zbyt krótko aby wydać cos naprawdę solidnego.

Wszystko już było - potwory, przeróżni zwyrodnialcy zamieszkujący poszczególne stacje, indywidua (typu Indianin, pijak-chirurg itp.), żadnej oryginalnosci, flaki z olejem. Postacie płaskie, nie wiadomo skąd pochodzą, kim byli, czym się kierują, nie pokazują praktycznie żadnych emocji.

Mam wrażenie, że tresć nie trzyma się kupy, nie tworzy jednej wielkiej całosci. Zdarzenia z głownego wątku, przeplatają się z jakimis przypadkowymi (nie chcę zdradzać) i nic nie wnoszącymi w danym momencie lub nagle czytamy kolejny raz o smierci narzeczonej Tarana. Język płynniejszy, lecz dalej toporny i ciężki. Irytujące są również pseudoegzystencjalne wypociny, bełkot zarówno na początku jak i na końcu rozdziału. Rozumiem panie autorze - ludzie to zwierzęta, żadne odkrycie ale po co w kółko czytać o tym samym? Chętnie dowiedziałbym się np. dlaczego tak jest, jak było wczesniej?

Na koniec główna zagadka - jak poprzednio, rozwiązanie okazuje się olbrzymim rozczarowaniem i niewypałem. Brak drugiego dna czy głebszego wytłumaczenia, zostaje pustka i marne zmuszanie do dopowiedzenia reszty samemu. Pytanie - dlaczego mam zastanawiać się i rozwijać w myslach cos, co nie ma jakiejkolwiek podstawy zapoczątkowanej przez autora? Nie zdradzę w czym rzecz, aby nie psuć nikomu zabawy. Co prawda Taran wprost sugeruje o co chodziło, ale jest to ponownie zbyt banalne, wyłożone na tacy wręcz idiotyczne.

Uważam, że pozytywem jest ukazanie w bardziej ludzki sposób głównego bohatera.Dzięki naturalniejszym dialogom oraz monologom Tarana, mogłem lepiej i głębiej poznać jego sposób działania czy osobowosć. Pozostaję jednak przy opinii, że cały cykl to wielka blaga i grafomaństwo. Potencjał ogromny, ale niestety zmarnowany. Szkoda czasu oraz pieniędzy, nie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Papierowa dziewczyna

Ogólny zarys historii jest naprawdę ciekawy. Zraniony i zrozpaczony pisarz spadł na samo dno przez zdradę ukochanej. Jednak pewnego dnia z jego nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd