Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wrony w Ameryce

Wydawnictwo: The Facto
6,65 (528 ocen i 80 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
28
8
68
7
159
6
160
5
65
4
15
3
7
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61808-20-6
liczba stron
240
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy Marcin Wrona wyjechał za Atlantyk ważył około 100 kilo i Amerykanie chwalili go za szczupłą sylwetkę. A potem zaczął jeść po amerykańsku, dobił do 128 kilogramów i… zaczął się odchudzać. Też po amerykańsku. Korespondent TVN w Stanach Zjednoczonych obserwuje ten kraj z niezwykłej perspektywy. Jako dziennikarz opisuje z bliska najważniejsze wydarzenia: śmierć Michaela Jacksona, ataki...

Kiedy Marcin Wrona wyjechał za Atlantyk ważył około 100 kilo i Amerykanie chwalili go za szczupłą sylwetkę. A potem zaczął jeść po amerykańsku, dobił do 128 kilogramów i… zaczął się odchudzać. Też po amerykańsku. Korespondent TVN w Stanach Zjednoczonych obserwuje ten kraj z niezwykłej perspektywy. Jako dziennikarz opisuje z bliska najważniejsze wydarzenia: śmierć Michaela Jacksona, ataki uzbrojonych szaleńców czy wybory prezydenckie. Jako głowa czteroosobowej rodziny żyje życiem amerykańskiej klasy średniej: walczy z miłością do hamburgerów i absurdalnymi przepisami (tak, tak w USA też są takie), próbuje sprzedać gigantyczny samochód, bawi się z dziećmi na piknikach, czasami pada ofiarą rasizmu. I marzy, żeby kiedyś zamieszkać na Florydzie.

 

źródło opisu: http://www.thefacto.pl/

źródło okładki: http://www.thefacto.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6
Aldek | 2012-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2012

Książkę czyta się łatwo, szybko, przyjemnie.

Niesie ze sobą jednak mało informacji o Stanach, raczej luźne uwagi, jakby bez ładu i składu. Coś jak zbiór anegdot z dodanym komentarzem autora. Zachwyt autora nad USA kojarzy mi się z denerwującym entuzjazmem rodowitych mieszkańców mniejszych mieścin stanów – cieszą ich wiejskie jarmarki, garażowe wyprzedaże, karuzele. Takimi rzeczami zachwyca się też pan Wrona. Zakochał się w Stanach, hamburgerach, kiczu i czuć to w każdym zdaniu.

Przedstawia też pobieżnie inne zagadnienia – chcąc ukazać kraj jako zbiorowisko przeciwieństw oraz problemów (ekonomicznych, rasowych) oraz ogrom kraju i problemów. Dla mnie jednak troszkę za mało wniknął w te zagadnienia, a za bardzo skupił się na wesołym opisie swoich perypetii po przyjeździe.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kocham Rzym

Tak jak przy dwóch poprzednich częściach, jestem oczarowana. Choć przyznam, że tym razem wciągnęłam się dopiero w połowie książki i dopiero wtedy poch...

zgłoś błąd zgłoś błąd