Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie

Seria: Bieguny
Wydawnictwo: Carta Blanca
7,27 (123 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
14
8
32
7
39
6
23
5
3
4
3
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377052105
liczba stron
208
słowa kluczowe
wojna, reportaż
kategoria
literatura faktu
język
polski

Zawód reportera wojennego wciąż pozostaje dziedziną mężczyzn. Mało jest kobiet, które pokazują wojnę z pierwszej linii frontu - Gerda Taro, Lee Miller, Oriana Fallaci i Christiane Amanpour to najbardziej znane wśród nich. Kruchy lód jest opowieścią polskiej reporterki, która przedstawia życie codzienne kobiety korespondenta wojennego bez upiększeń i kompromisów. Autorka opisuje swoje wyjazdy...

Zawód reportera wojennego wciąż pozostaje dziedziną mężczyzn. Mało jest kobiet, które pokazują wojnę z pierwszej linii frontu - Gerda Taro, Lee Miller, Oriana Fallaci i Christiane Amanpour to najbardziej znane wśród nich. Kruchy lód jest opowieścią polskiej reporterki, która przedstawia życie codzienne kobiety korespondenta wojennego bez upiększeń i kompromisów. Autorka opisuje swoje wyjazdy do Gruzji, Izraela, Indii, Bangkoku, Serbii oraz Afganistanu. Odsłania szczerą prawdę o tym, co dzieje się przed wyjazdem, w jego trakcie i po powrocie do domu. Pokazuje momenty czasami śmieszne, absurdalne, a także najciemniejsze strony tego zawodu: ciągły lęk przed śmiercią, uzależnienia, problemy w rodzinach, niemożność powrotu do szarej rzeczywistości i trudności, które musi znosić kobieta w świecie bez znieczulenia. Mocna, wzbudzająca emocje lektura.

Anna Wojtacha - dziennikarka TVP Info (wcześniej TVN24 i Polsat News), korespondentka wojenna.

 

źródło opisu: Carta Blanca, 2012

źródło okładki: www.cartablanca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (374)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 617
Aleksandra | 2013-03-11
Na półkach: Przeczytane, Reportaż, 2013 r.
Przeczytana: 11 marca 2013

Niby nic nowego w tej książce nie znalazłam. Czeczenia, Gaza, Afganistan - wojna w tych rejonach była opisywana przez wielu i lepiej. Nie mniej jednak Wojtacha mnie wciągnęła, bo jest chyba pierwszą kobietą-dziennikarką-reporterką, której reportaże z wojny przeczytałam.

Wiele razy zastanawiałam się, czytając Jagielskiego, czy Tochmana, jakby to było być kobietą i zmagać się tymi wszystkimi okropnościami. To jest książka nie o ofiarach wojny, a o dziennikarce na tych wojnach. O tym, z czym się trzeba zmierzyć, jak to jest stać ledwo na nogach, robiąc tzw. "lajfa" do Wydarzeń czy Faktów, kiedy wokół ciebie spadają bomby, spadają pociski i walają się jeszcze śmierdzące ludzkie szczątki, kiedy emocje próbują wziąć górę, a ty musisz się opanować i przekazać milionom widzów rzetelne informacje.

Wojciech Jagielski powiedział mi kiedyś, że owszem, kobiety jeżdżą na wojny, są reporterkami, ale jest ich niewiele. Dobrze, że jest Wojtacha i dobrze, że tę książkę napisała. Dzięki niej wiem,...

książek: 440
Yelle | 2016-05-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016

Dziennikarkę i reportażystkę Annę Wojtachę znam już z książki "Zabijemy albo pokochamy. Opowieści z Rosji." Zachwycona jej stylem i stopniem w jakim książka mnie wciągnęła postanowiłam sięgnąć po jej jeszcze jedną, poprzednią książkę. "Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie" to reportaż z różnych linii frontów i rzeczowy opis zawodu korespondenta wojennego z wszystkimi blaskami i cieniami. Jest niesamowicie, rzeczowo i prawdziwie. Autorka raczej nie pozwala sobie na opisy swoich emocji i uczuć, ale w niektórych sytuacjach po prostu nie da się o nich nie wspominać.

Gdzie zabiera nas Wojtacha? Po pierwsze do Gruzji na wojnę o Osetię Południową między Gruzją a Rosją, a konkretnie do gruzińskiego miasta Gori. To chyba ten reportaż najbardziej mi się podobał. Może dlatego, że interesuję się tamtymi rejonami, a może dlatego, że to była jeszcze taka mniej profesjonalna wojna. Mówiąc to, mam ciągle "przed oczami" zaskakujące opisy armii rosyjskiej, składającej się w większości z młodych...

książek: 608
Guzikowianka | 2013-01-11
Przeczytana: 11 stycznia 2013

Trochę się rozczarowałam. Liczyłam na rozbudowaną biografię z zapisem dziennikarskich przeżyć, a tu cztery historie z zagranicznych wyjazdów i ciągłe podkreślanie "zchłopienia'. Polecam znudzonym.

książek: 833
PozaPsem | 2012-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 listopada 2012

Wracamy z krótkich listopadowych wakacji. Straszna mgła więc trzeba jechać powoli. Przerzucam stacje radiowe. Na którejś częstotliwości podają właśnie informacje. Izraelskie naloty na Strefę Gazy, Hamas odpowiada wystrzeliwując rakiety w stronę Izraela. A może to Hamas atakuje Izrael, a Izrael odpowiada nalotem na Strefę Gazy. Nie wiadomo. Spikerka przechodzi do kolejnych informacji, a ja znów przerzucam stację, z głośników wydobywa się już wesoły głos Georgea Michaela, proszący aby go obudzić zanim się pójdzie i zabrać na tańce dziś wieczór.

Przypomina mi się cytat, który gdzieś kiedyś przeczytałam:

"Ciężko stwierdzić, czy to na świecie dzieje się coraz gorzej, czy po prostu dziennikarze coraz ciężej pracują"*

Konflikt izraelsko palestyński, wojna w Iraku, wojna w Afganistanie, wojna w Gruzji, jesteśmy informowani na bieżąco, wiemy o każdym posunięciu wojsk, każdej wystrzelonej rakiecie. Wszystko to śledzę, chcę wiedzieć co się dzieje na świecie, czytam reportaże z krajów...

książek: 638
Westalka | 2014-02-16
Przeczytana: 10 listopada 2012

Biorę książki do ręki i układam się wygodnie na leżance pod oknem. Obok stoi już gotowa herbata z cytryną. Z głośników sączy się muzyka chilloutowa. Czas na lekturę.

Po przeczytaniu kilku stron, zaczyna mnie jednak mierzić spokój i luksusowa wygoda. Czytając o wojnie zawsze mam ochotę stać na baczność. I tak do ostatniej strony.

Kiedy oglądałam w telewizji relacje z frontu, wywiady z uchodźcami, czy zdjęcia ze zbrojnych ataków, zawsze zastanawiałam się kim są ci ludzie po drugiej stronie szklanego ekranu i jak wygląda praca korespondenta wojennego. Kiedyś naiwnie myślałam, że dziennikarze, tak jak lekarze, są niezniszczalni i nie mogą zostać postrzeleni, bo za co? Za przekazywanie informacji lub ratowanie życia?

Potem dowiedziałam się, że reporterzy narażają życie by pokazać nam w krótkiej, 1-2 minutowej relacji, życie na zupełnie obcej planecie. Bo przecież ja tu siedzę wygodnie w fotelu, a wojna toczy się gdzieś daleko, daleko...

Anna Wojtacha jest jedną z niewielu kobiet –...

książek: 404
Pola | 2013-09-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Paweł Reszka z "Wprostu" zauważa, że "Problem w tym, że kamera patrzy zawsze w jedną stronę. Na bohaterów wojny – uchodźców, osierocone dzieci, rannych cywili, pijanych żołnierzy. Reporter staje się bohaterem reportażu dopiero wtedy, gdy zginie”. Wojtacha w bezpardonowy sposób pokazuje właśnie całe zaplecze i kulisy świata mediów w samym centrum wszelkich konfliktów zbrojnych, poznajemy wraz z nią pracę reporterki w skrajnie niesprzyjających warunkach – w ogłuszającym hałasie spadających bomb, brudzie, niewyspaniu, ciągłym zagrożeniu. Pokazuje także zawód, który, wedle obiegowych opinii, nie jest przeznaczony dla kobiet.

Jako „turystka masakry” (określenie Arturo Pérez-Reverte’a) jest w tej komfortowej sytuacji, że ma wykupiony bilet powrotny do Polski. Co oczywiście nie pomniejsza zagrożeń i niebezpieczeństw jakie czyhają na nią na froncie. Wojtacha świetnie opisuje ten wojenny krajobraz, a także strategie dzięki którym jest w stanie tam pracować i nie angażować się za mocno –...

książek: 1856
Shahrivar | 2013-08-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 sierpnia 2013

Dobra książka, pokazuje specyfikę pracy dziennikarza. Napisana sprawnie, choć momentami drażnił mnie zbyt soczysty, "żołnierski" język.

Jestem pełna podziwu dla ludzi, którzy dobrowolnie pchają się na wojnę, choć z tyłu głowy mam nieprzyjemne poczucie, że może to być poszukiwanie sensacji w ludzkim nieszczęściu.
Autorka też o tym elemencie pracy wspomina, oburzając się się na tych, którzy obdarzają wojskowych korespondentów niezbyt pochlebnym określeniem "dziennikarskie hieny", a zarazem przytaczając ambiwalentną sytuację ze swojego życia, w której prawda leżała pośrodku.

Spodobało mi się, że autorka, przynajmniej według swoich słów, jest silną kobietą, w słowach, zachowaniu i ...w piciu. Nadto pozazdrościć wspaniałych mężczyzn na drodze (zwłaszcza Ogiego). ;)
Tak trzymać Pani Aniu i przede wszystkim nie dać się wojnie! A zwłaszcza obrazom z niej, które prześladują pamięć długo...


Nie każdy potrafi mieć tak silną wolę. Może dzięki tej książce bardziej uwierzę, że nie wolno...

książek: 21
Tomek | 2015-10-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 września 2015

Książka miejscami przegadana.

Dobrze opisująca charakter pracy reportera i problemy pojawiające się nie tylko podczas wyjazdów. Sęk w tym, że w opowieści Wojtachy mamy ciągle ten sam schemat, zmieniają się tylko miejsca wydarzeń.

książek: 148
Caleb | 2014-04-22
Na półkach: Przeczytane

Wojtacha wali prosto z mostu. Łączy dramatyzm z dziennikarską obojętnością, choć nieraz jedynie tuszującej realne emocje. Opisywane sceny nie mogą pozostać neutralne w najtwardszym sercu. Gruzja czy Izrael to miejsca naznaczona krwią i śmiercią. Dziennikarze tacy jak autorka jeżdżą tamże, by ukazać społeczeństwu nagą prawdę. Cena jest wysoka. To nieprzespane noce, nerwice, rozkład prywatnego życia. Wciąż zdecydowani są stać przy swoim. Z poczucia obowiązku i poprzez chory nałóg, napędzany chęcia ukazania krwiożerczej natury ludzkiej. Wreszcie książka przypomina czym jest prawdziwe dziennikarstwo, takie tworzone z trudnej do ujarzmienia pasji.

książek: 276
Maja | 2013-08-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Reportaż
Przeczytana: 17 sierpnia 2013

Nie spodziewałam się, że ta książka będzie aż tak dobra. Przeczytałam ją w rekordowo krótkim czasie i szczerze tego żałuję. Zawsze będę miała szacunek dla ludzi, którzy zajmują się słowem, ale po lekturze ,,Kruchego lodu" mój podziw zamieni się w niemalże bezkrytyczne uwielbienie.

Wojtacha w krótkich, wojskowych słowach opisała specyfikę pracy korespondentów wojennych. Bezradność, pogoń za ujęciem, ,,lajfy" to całe ich życie. Reporterem trzeba się urodzić.

Dokładna recenzja znajduje się pod adresem: http://strofki.blogspot.com/2013/08/interesuje-mnie-czowiek-w-sytuacji.html

zobacz kolejne z 364 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd