Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyścig śmierci

Wydawnictwo: Wilga
7,67 (1538 ocen i 250 opinii) Zobacz oceny
10
258
9
264
8
328
7
371
6
178
5
68
4
30
3
22
2
13
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Scorpio Races
data wydania
ISBN
9788325905828
liczba stron
496
język
polski
dodała
foori

Inne wydania

Co roku, na początku listopada na wyspie Thisby odbywa się Wyścig Skorpiona. Jeźdźcy na swoich rumakach, pięknych, ale śmiertelnie groźnych, muszą zrobić wszystko, aby dotrzeć do mety. Stawka jest wysoka – życie lub śmierć. W wyścigu bierze udział dwoje młodych ludzi: on ściga się, żeby wygrać, ona żeby przetrwać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Wilga, 2012

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

Brak materiałów.
książek: 901
Ireth | 2013-07-08
Przeczytana: 05 lipca 2013

Zanim przeczytałam tę książkę miałam nielada dylemat - kupić, czy nie kupić? Swoim opisem i pewnym skojarzeniem z "Igrzyskami Śmierci" tak mnie zaintrygowała, że strasznie chciałam posiąść ją na półce. Niestety mój portfel nie był tgo samego zdania... Do bólu ziało w nim pustkami... W Internecie jednak znalazłam ebooka i już ten sam wieczór spędziłam z e-czytnikiem :) Wszak posiadanie oryginalnej książki jest dużo bardziej przyjemne: ten zapach, wygląd i świadomość jej posiadania na łeb bije czarno-biały wyświetlacz... Czy żałuję, że nie kupiłam tej książki? Zaraz do tego dojdziemy...

"Wyrzuciłam więc z legend o koniach wodnych wszystko, co nie było mi potrzebne i
tak powstał Wyścig Śmierci, historia, która właściwie wcale nie jest opowieścią o
koniach wodnych, czy innych duchach."

Maggie Stiefvater, autorka cyklu "Drżenie" w swoich powieściach nawiązuje do legend i mitów. Jednakże jak sama pisze - modyfikuje je i wyciąga z nich tylko to co jej odpowiada. Bardzo lubię takie odniesienia, interesuję się bowiem mitologiami, a na historii był to jeden z moich ulubionych tematów. Muszę przyznać, że autorka dość zgrabnie wplotła wizję o niebezpiecznych koniach each uisce.

Czym są each uisce? To wodne, groźne stworzenia wabiące ludzi do morza, gdzie tam w głębinach są pożerani... Miłe zwierzątka, prawda?


Cała akcja rozgrywa się w Thisby - niedużej wyspie, z dala od innych znanych nam lądów. To na niej urodziła się i wychowała Puck Connoly (Jej prawdziwe imię to Kate, ale przez znajomych zwana jest Puck :)) która zeszłego roku, tego czasu straciła na morzu rodziców i siłą rzeczy zamieszkuje dom tylko z braćmi, a nawet to nie jest pewne, gdyż najstarszy - Gabe podejmuje decyzję o przeniesieniu się na stały ląd bez reszty rodzeństwa...
Finna (młodszego brata) i Kate rani to jeszcze mocniej kiedy to dowiadują się, że wisi nad nimi groźba utraty domostwa w wyniku nie opłacania najmu. Wówczas Puck nie ma wyjścia... chcąc zatrzymać przy sobie Gabe jak najdłużej i zyskać szansę spłacenia długu posówa się do ostateczności - startuje w Wyścigu Skorpiona...

Dziewczyna trenuje, wkońcu od zwycięstwa zależy wszystko. Wystartuje jednak nie na each uisce, tylko na swojej ukochanej klaczy Dove. Będzie pierwszą kobietą w wyścigu i pierwszym uczestnikiem pędzącym nie na koniu wadnym, a lądowym. Jako pierwsza złamie zasady niepisanego prawa...

Oczywiście nie zabraknie tu przystojnego faceta na nieprzeciętnym, potężnym ogierze - Sean'a Kendrick'a. Czterokrotnego zwycięscy Wyścigu Skorpiona, któremu tym razem o wiele bardziej zależy na zwycięstwie. Musi wygrać... tym razem naprawdę musi...

Książka mnie naprawdę urzekła. I tym razem nie wątkiem miłosnym, który mówiąc szczerze wypadł dość kiepsko, a swoją oryginalnością. Autorka stworzyła własną wersję mitu, która aż się prosi o przeczytanie. Pierwszy raz spotkałam się z powieścią o takich niezwykłych stworzeniach. Pani Stiefvater niesamowicie opisuje każdy szczegół związany z tymi krwiożerczymi końmi i można odnieść wrażenie, że rzeczywiście ma się do czynienia z takimi istotami. Podejrzewam, że autorka naprawdę lubi jeździć konno, w każdym bądź razie o tym świadczą te wszystkie dokładne i cudowne opisy - chodź mogę się mylić...
Mimo, że liczyłam na coś bardziej dramatycznego, zakrawającego o "Igrzyska Śmierci", to zostałam pozytywnie zaskoczonona i w żadnym wypadku nie żałuję jej przeczytania, jednakże uważam, że dobrze zrobiłam nie wydając na nią pieniędzy...

No właśnie, teraz czas na niedociągnięcia i wady...
Po pierwsze akcja, a właściwie jej brak... Autorka skupiając się na przemyśleniach głównej bohaterki i tworzeniu wyspy nie dopracowała wątków z akcją i czytelnik musi czekać niemial do końca książki na tytułowy Wyścig Śmierci. To zdecydowanie na minus. Został jeszcze jeden;
a mianowicie przedstawienie relacji pomiędzy Sean'em i Kate. Pierwsze spotkania - w porządku, jednak gdy lektura dobiegała końca coraz bardziej byłam nimi zawiedziona... Maggie Stiefvater bowiem zupełnie moim zdaniem się do tego nie przyłożyła... krępowała się? Nie wiem... ale zabrakło mi w tym związku "ognia". Normalnie: jesteś ty, jestem ja i jest fajnie... Okropnie się zawiodłam, zwłaszcza, że zapowiadał się obiecująco... No ale nie będę przekreślać całej książki ze względu na ten szczegół.
Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i szybko. Nie czułam żeby mi się ciągła, ani nie irytowała. W dodatku została napisana w mojej ulubionej narracji - pierwszosobowej :))

No nic, na zakończenie pozostaje mi tylko ją Wam polecić, nie pożałujecie!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ocalałe

Quincy Carpenter, Lisa Milner, Samantha Boyd - trzy kobiety, trzy historie, trzy Ocalałe. Jako jedyne uniknęły śmierci z rąk psychopatycznych mord...

zgłoś błąd zgłoś błąd