Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,25 (165 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
26
7
33
6
47
5
25
4
14
3
8
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-76741-00-0
liczba stron
374
kategoria
horror
język
polski
dodał
Ciacho

Najlepsi z najlepszych. Najbardziej rozpoznawalni. Utalentowani i doskonale przygotowani do tego, by zaintrygować i przestraszyć. Niepowtarzalny zbiór opowiadań najpopularniejszych autorów polskich i zagranicznych. Ghost story, slasher, gore, bizarro. Inspirowane życiem i śmiercią, jasną i ciemną stroną ludzkiej natury. Niepokojące, zaskakujące, krwawe, dziwne. Opowiadania zawarte w tym tomie...

Najlepsi z najlepszych. Najbardziej rozpoznawalni. Utalentowani i doskonale przygotowani do tego, by zaintrygować i przestraszyć.

Niepowtarzalny zbiór opowiadań najpopularniejszych autorów polskich i zagranicznych. Ghost story, slasher, gore, bizarro. Inspirowane życiem i śmiercią, jasną i ciemną stroną ludzkiej natury. Niepokojące, zaskakujące, krwawe, dziwne. Opowiadania zawarte w tym tomie mogą odmienić Wasze spojrzenie na to, co do tej pory wydawało się zwyczajne i pozbawione ikry. Zranią was. Od środka. Z pełną premedytacją. Uderzą mocno, nie znając współczucia. Trzynaście razy... Więc błagajcie o litość, dopóki jeszcze możecie!

 

źródło opisu: http://www.replika.eu

źródło okładki: http://www.replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 311
RIP | 2012-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 listopada 2012

Z szaleństwem im do twarzy

Od czasów starożytnych uważano 13 za liczbę złowrogą. W Ostatniej Wieczerzy uczestniczyło 13 osób. Według Kabały istnieje 13 złych duchów. 13 rozdział Apokalipsy mówi o Antychryście. Wydawnictwo Replika w najnowszej antologii horroru umieściło 13 opowiadań.
Terror? Odraza? Trwoga? Sex? Ohyda? Obłąkanie? Five o’clock Tea? Jeżeli tego szukasz w literaturze grozy to ta antologia z pewnością zaspokoi twoje żądze i pragnienia. Ledwo od „11 cięć” pozostało nam „15 blizn”, Replika bezlitośnie zadaje nam kolejne„13 ran” i po raz trzeci otrzymujemy tom opowiadań zarówno autorów polskich jak i zagranicznych. Towarzystwo twórców, jak w poprzednich antologiach, zróżnicowane zarówno pod względem uprawianych podgatunków i POPularności wśród czytelników. Niektóre, sprawdzone już nazwiska pojawiają się po raz kolejny jak Jack Ketchum, Graham Masterton czy Stefan Darda. Jedynym autorem, który gości we wszystkich trzech zbiorach jest Robert Cichowlas, tym razem w tandemie z Kazimierzem Kyrczem Jr. Zgodnie z informacją z okładki otrzymujemy historie reprezentujące slasher, gore, ghost story czy coraz popularniejsze bizarro. Nie znajdziemy tu mdłych, nijakich opowieści. Wszystkie są przyprawione na ostro, niezwykle wyraziste, często aż do granicy złego smaku.
Kiedy nasze zmysły zmierzą się już z grafiką na okładce znajdującą się niebezpiecznie blisko kiczu i popeliny à la Hollywood, nie pozostaje nam nic innego, niż zaaplikować sobie ostatnie CD Cannibal Corpse i zagłębić się w lekturze.
Całość otwiera niezawodny Jack Ketchum opowiadaniem „Silniejszy” nominowanym do bliżej mi nieznanej nagrody i zgodnie z tym, co napisałem na początku zdania – nie zawodzi! Mocna i mroczna, brutalna i przygnębiająca, dobrze opowiedziana, z obyczajowym kontekstem opowieść z sąsiedztwa.
Kolejne opowiadanie pt. „Pragnienie” autorstwa duetu Cichowlas-Kyrcz niestety trochę rozczarowuje. Zabrakło mi konkretnego zakończenia, bez gmatwania, w stylu jak cała ta historia, jakby wzięta z filmów od Hammera.
Następna jest ozdoba i clou programu – „Pan Kadłubek” Edwarda Lee. Tutaj wszelkie granice zostały przekroczone. Nie czytajcie przy jedzeniu! Czytajcie po dwóch setkach! Przechowujcie w miejscu niedostępnym dla kobiet w ciąży, dzieci i ludzi o słabych nerwach i żołądkach!
Nie zachwyca kolejna opowiastka – „Wszyscy nieświęci” autorstwa tajemniczego Roba Kaymana, który prawdopodobnie debiutuje w antologii. Niestety opowiadanie nie przekonuje i nie oferuje nic oprócz obscenicznego seksu, dużej dawki przemocy i prowokacji religijnej w wersji light. U niektórych jednak może wywołać niezdrowe emocje.
„Uszatek” Carltona Mellicka III to połączenie science-fiction i horroru w wersji bizarro. Jest ekstrawaganckie, dziwaczne, absurdalne, surrealistyczne i dlatego nie pozwala przejść obok niego obojętnie i pozostaje w pamięci na dłużej. W końcu pan Mellick to prekursor gatunku, mimo że III.
W stosunku do autora kolejnego opowiadania jestem całkowicie bezkrytyczny od czasu jego pierwszej powieści. W „Opowiem ci mroczną historię” Stefana Dardy otrzymujemy klasyczne opowiadanie grozy w wersji „szkatułkowej”, w swojskich klimatach i suspensem godnym mistrza. Pozycja S. Kinga zdaje się być mocno zagrożona w kraju nad Wisłą.
„Mechanik” daje nam dokładnie to, czego się spodziewamy i oczekujemy od Grahama Mastertona. Sex rodem z filmów xxx z lat 80, prucie flaków i zaskakujący finał. Tylko tyle i aż tyle.
Duże wrażenie robi kolejne opowiadanie „ Lipiec w Coyoacán” Aleksandry Zielińskiej. Mroczny, klaustrofobiczny klimat i atmosfera zaszczucia w otoczeniu Krakowskich ulic. Ta historia naprawdę potrafi zranić.
„Kulka” Anny Klejzerowicz to kolejna, typowa opowieść o nawiedzonym przedmiocie, jakich mnóstwo. Mimo że opowiadanie jest przewidywalne do bólu, to historia rodziny jak z reklamy płatków, staczającej się na dno jest opowiedziana znakomicie.
Kolejne opowiadanie, „Kwiaty na wietrze” Ricka Hautali są opowieścią o duchu usiłującym ostrzec krewnego przed niebezpieczeństwem. Pozornie wydawałoby się, że banał. Nic bardziej mylnego. To prawie gotowy scenariusz filmowy klimatycznego horroru o duchach. Najlepiej japońskiego.
„Imperium Robali” Łukasza Radeckiego zrobiło na mnie szczególne wrażenie, ale nie z powodu stworzonego tutaj świata-piekła, w którym budzi się bohater, czy opisów bestialskiej przemocy. Wstrząsające było to, że ludzie tacy jak główny bohater Tomek żyją i funkcjonują w najlepsze wokół nas. Niestety, z racji mojego zawodu, spotkałem wielu jemu podobnych, a bywało że gorszych.
Nieoczekiwanie w następnym opowiadaniu pojawił mój ulubiony bohater literacki – Sherlock Holmes! Jonathan Maberry w „Duchu z Greenbriar” usiłuje reaktywować legendę najsłynniejszego detektywa w horrorze, naśladując styl Arthura Conan Doyle. Raczej średnio udana próba.
Na zakończenie wisienka na torcie i doskonałe zwieńczenie całego tomu – „Niosący światło” Magdaleny Marii Kałużyńskiej. Doskonała historia, w której „diabeł tkwi w szczegółach” opowiadająca o seryjnym, psychopatycznym mordercy w polskich realiach. Proszę o więcej.
„13 ran” z motywem szaleństwa i obłędu w tle dorównuje zawartością swoim poprzedniczkom, a nawet je „przewyższa”. Pod względem epatowania seksem, przemocą, brutalnością i sadze, że celowym wykorzystaniem kiczu. Czytelnicy zaznajomieni z gatunkiem będą się dobrze bawić, nowicjusze mogą być zniesmaczeni. Nie wiem, co na ten tom powiedziałby prekursor opowieści grozy – Edgar Allan Poe. Może:
„Stałem ze zdumieniem w oku, sny śniąc, jakich nikt z śmiertelnych nie śmiał śnić.”
http://pijewoda.blog.pl/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabójca z sąsiedztwa

trzecia książka tej autorki i kolejna bomba nie zawiodłam się trzyma w niepewności do samego końca czy sprawiedliwości stanie się zadość, czy zbrodnia...

zgłoś błąd zgłoś błąd