Chanat Krymski

Wydawnictwo: Bellona
7,22 (27 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
7
7
13
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311122628
liczba stron
424
słowa kluczowe
Tatarzy, kresy wschodnie, Krym, Ukraina, Ruś
kategoria
historia
język
polski
dodał
anuluj

W świadomości Polaków funkcjonuje stereotyp Tatara jako okrutnego najeźdźcy, co zostało odzwierciedlone m.in. w legendzie o zabiciu przez wojska tatarskie hejnalisty z wieży Kościoła Mariackiego. Autor dociera do źródeł takiego postrzegania potomków plemion zamieszkujących imperium wielkiego Czyngis-chana, opisując dzieje relacji polsko-tatarskich od XV do XVIII wieku. Jednak ta przyjęta...

W świadomości Polaków funkcjonuje stereotyp Tatara jako okrutnego najeźdźcy, co zostało odzwierciedlone m.in. w legendzie o zabiciu przez wojska tatarskie hejnalisty z wieży Kościoła Mariackiego. Autor dociera do źródeł takiego postrzegania potomków plemion zamieszkujących imperium wielkiego Czyngis-chana, opisując dzieje relacji polsko-tatarskich od XV do XVIII wieku. Jednak ta przyjęta cezura nie przeszkodziła mu w ukazaniu sytuacji Tatarów również w czasach współczesnych.

Taki sposób prezentacji umożliwia odpowiedź na pytania: Jak bardzo zmieniły się na przełomie wieków stosunki polsko-tatarskie? Czy zawsze były one negatywne? Być może nie taki Tatar straszny, gdyż historia udowadnia, że ci, którzy byli naszym zagrożeniem, stawali się później wybawieniem, a ci, którzy byli wrogami, zmieniali się z czasem w lojalnych przyjaciół. Okazuje się bowiem, że z naszymi niegdysiejszymi sąsiadami wcale nie różni nas tak wiele.

Autor w sposób niebanalny i zajmujący dokonuje pierwszej syntezy historii Chanatu Krymskiego, państwa powstałego około 1428 roku, odnosząc jego historię do dziejów Rzeczpospolitej. Jest to opowieść o tajemnicach stepów krymskich i zakątków Bakczysaraju, a także tradycjach i codziennym życiu społeczności tatarskich.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=new&bid=5966&page=0

źródło okładki: Zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 430
Slawinio | 2017-03-22
Na półkach: Przeczytane

Niezmiernie ciekawie opisana historia „zbójeckiego państwa”. Trzeba jednak tym zbójcom oddać sprawiedliwość, że starało się jednako traktować Rzeczpospolitą i Moskwę. Jeśli tylko jedno z państw stawało się silniejsze, Chanat Krymski stawał przy drugim. Przeszarżowali, patrząc z polskiej perspektywy, w czasie powstania Chmielnickiego. Tatarzy krymscy szybko zmienili front i powrócili do wspierania Polski i Litwy przeciw Rosji, ale to własnie wtedy doszło do załamania się siły Rzeczpospolitej, z korzyścią dla carskiej Rosji. Dalsze zmagania Chanatu o przywrócenie równowagi (a więc znaczenia Rzeczpospolitej) hamowane były przez ekspansję Turcji. Koniec końców, Rzeczpospolita i Chanat Krymski upadłu mniej więcej w tym samym okresie. Autor podsumowuje, że w jakiejś mierze doszło do tego z winy szlachty i dostojników (obydwu państw), którzy byli hamulcowymi zmian i reform (jeśli chodzi o nasze królestwo chodziło zwłaszcza o podatki). Ja dodałbym jeszcze maleńki czynnik gospodarczy (poza głównym czynnikiem czyli zniszczeniami wojennymi) – szlachta polska wielce zafascynowana wschodem, kupowała tam dużo towarów. To też w jakiejś mierze psuło polską wytwórczość, a więc szkodziło miastom.
Autor ciekawie podkreśla, że ten południowo wschodni front, był często niedoceniany, ale też przyznaje, że Rzeczpospolita, ze swoim systemem podatkowym, ustrojowym i nastawieniem obronnym, nigdy nie była w stanie samodzielnie, nawet gdyby poświeciła wszystkie środki, zagrozić istnieniu Chanatu. Można się więc zastanawiać, czy lepiej byłoby z Rosją pobić Tatarów (a za nimi stała przecież Turcja) czy też lepiej wykorzystywać wszystkich koczowników (inne chanaty po Złotej Ordzie) przeciw Rosji (był to też stały dylemat Sobieskiego).
Książka zawiera ciekawe statystyki odnośnie strat ludzkich Rzeczpospolitej i Rosji (wziętych w jasyr), w XVI i XVII wieku. O ile we wcześniejszym okresie było to około 1000 ludzi rocznie to w późniejszych okresach, dochodziło do 5 tysięcy. Aż dziw bierze, że na tych Dzikich polach ktoś w ogóle jeszcze mieszkał i się osiedlał.
W książce zabrakło może trochę szerszego spojrzenia na stosunki Chanatu z Turcją (trochę za mało polityki, przy skupieniu na wyprawach wojennych) i lakonicznie zostały ujęte wyprawy przeciw Persji. Jest to historia napisana przede wszystkim z perspektywy spraw polskich.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajny dziennik Leonarda da Vinci

Doczytałem do połowy. Uznałem, że nie warto tracić czasu gdy jest tyle książek wielokrotnie ciekawszych i lepiej napisanych.

zgłoś błąd zgłoś błąd