Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Daleko stąd. Podróż afrykańska

Seria: Sfery
Wydawnictwo: Świat Książki, Weltbild
6,89 (61 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
9
7
18
6
20
5
4
4
1
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Remote People. A Report from Ethiopia and British Africa, 1930-1931
data wydania
ISBN
9788377997826
liczba stron
256
słowa kluczowe
Afryka, podróż
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Wiedenka

Ekscentryczni kolonizatorzy, sprytni arabscy handlarze, zakonnicy niosący Słowo Boże - skreśleni z niebywałym, iście angielskim humorem i celnością spostrzeżeń. A wszystko rozpoczyna się od koronacji cesarza Hajlego Sellasjego... Jedna z najdowcipniejszych książek podróżniczych, jakie kiedykolwiek powstały, autorstwa znakomitego brytyjskiego prozaika XX wieku. Jest owocem podróży pisarza,...

Ekscentryczni kolonizatorzy, sprytni arabscy handlarze, zakonnicy niosący Słowo Boże - skreśleni z niebywałym, iście angielskim humorem i celnością spostrzeżeń. A wszystko rozpoczyna się od koronacji cesarza Hajlego Sellasjego... Jedna z najdowcipniejszych książek podróżniczych, jakie kiedykolwiek powstały, autorstwa znakomitego brytyjskiego prozaika XX wieku. Jest owocem podróży pisarza, który jako korespondent Timesa przemierzał Czarny Ląd. Ceniony za cięte pióro i satyryczny zmysł "cierpki i zabawny, zawsze czujny, przenikliwy i spostrzegawczy", jak pisze "Guardian", porywa czytelnika na wyprawę w nieznane.

 

źródło opisu: http://www.weltbild.pl/daleko-stad_p90083619.html

źródło okładki: http://www.weltbild.pl/daleko-stad_p90083619.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (212)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1599
chiave | 2015-11-30
Przeczytana: 30 listopada 2015

Afrykańska podróż Ewelyna Waugha to dla dzisiejszego czytelnika przede wszystkim podróż w czasie, bo zaprzeszłe jest w niej wszystko: sposób podróżowania, realia polityczne i gospodarcze, ludzie, obyczaje, a często nawet nazwy miejsc. To podróż w rzeczywistość kolonialną, która mnie osobiście wydała się nawet bardziej frapująca, niż opisy samej Afryki, stanowiące przecież rację powstania książki i atrakcyjne dla współczesnych autora. Świadectwo to jest tym wartościowsze, że dawane mimo woli, w chwili, gdy ówczesna sytuacja geopolityczna była jeszcze istniejącym i powszednim status quo. Już choćby z tego powodu warto po tę książkę sięgnąć.

książek: 223
Unicorn | 2017-04-20
Na półkach: Przeczytane

Rok 1930. Niezwykła relacja z podróży po wschodniej, kolonialnej Afryce, po meandrach świata, ktorego już nie ma. Daniem głównym jest relacja z koronacji cesarza Abisynii Heile Sellasje, którego unieśmiertelnił później nasz Ryszard Kapusciński. Reportaż niezwykle klimatyczny, pełen obserwacji obyczajowych i smaczków socjologicznej natury, odmalowujących z właściwym autorowi sarkazmem kolonialną rzeczywistość tej części świata. Zadziwia niezwykle elegancki, dojrzały styl, niezwykły jak na trzydziestoletniego młodego człowieka. Wspaniała lektura i równie wspaniałe literackie doznania.

książek: 0
| 2017-04-19
Na półkach: Przeczytane, 2014

Bardzo rzadko czytam reportaże, ale w tym wypadku zaciekawiło mnie nazwisko autora oraz czas i miejsce jego wojaży. Zmarły w 1966 roku Evelyn Waugh to pisarz, który ma swoje miejsce w panteonie najważniejszych brytyjskich prozaików XX wieku, autor m.in. „Powrotu do Brideshead”. Zaś celem podróży, którą odbył na początku lat trzydziestych ubiegłego wieku, była kolonialna Afryka. Waugh wybrał się tam w charakterze korespondenta prasowego na koronację cesarza Abisynii Hajle Selasje (późniejszego bohatera najsłynniejszego dzieła Ryszarda Kapuścińskiego). Oprócz Cesarstwa Etiopii odwiedził również Protektorat Adenu oraz tereny wchodzące w skład ówczesnej Brytyjskiej Afryki Wschodniej (przede wszystkim Kenię i Sułtanat Zanzibaru).
Lektura „Podróży afrykańskiej” pokazuje, że niespełna trzydziestoletni Waugh był już, mimo młodego wieku, pisarzem w pełni ukształtowanym. Dysponującym doskonałym warsztatem, bystrym, umiejącym w kilku słowach i z humorem oddać istotę rzeczy. Wystarczy...

książek: 649
EmaxDomina | 2015-02-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: luty 2015

Bogaty, biały, niczym nie zagrożony poza moskitami, młody człowiek podróżuje swobodnie w 1930 roku po wschodniej Afryce i jak na standardy tamtych czasów jest sprawiedliwy, albo raczej bezlitosny dla wszystkich napotkanych nacji, religii i światopoglądów.
Czytałam z przyjemnością, ale jednocześnie smutkiem osoby, która czyta listy kochanków sprzed lat, a przecież wie, że ta miłość im się nie udała.
Przyjemność przy czytaniu „Podróży afrykańskiej” czerpałam z eleganckiego stylu, jakim posługuje się autor i jego, niewątpliwie złośliwego poczucia humoru. Przyjemne jest też przeczytać opis Afryki pozbawiony poprawności politycznej, która dławi dzisiaj każdą wypowiedź. W 1930 roku w Afryce mieszkali biali i czarni, murzyni, leniwi tubylcy, cwani Hindusi, których Waugh wyraźnie nie lubi i Ormianie, którzy przypadli mu do serca.
W Abisynii (Etipoii) przygląda się koronacji Rasy Taffariego (od którego imienia wziął nazwę ruch religijny rastafarian) zwanego oficjalnie Haile Syllasie...

książek: 872
Edrisan | 2014-08-08
Przeczytana: 07 sierpnia 2014

"Daleko stąd" być może najśmieszniejsza książka podróżnicza czasów". Raczej się nie zgadzam z tą opinią z okładki. Uśmiechnęłam się parę razy, ale nie uważam, że jej główną zaletą jest humor. Trochę trudna w odbiorze. Może dlatego, że nie jest to opis podróży świata nam współczesnego i często brakowało mi zrozumienia kontekstu i odpowiedniego wglądu w perspektywę spojrzenia narratora. Ta trudność to jednak właśnie zaleta tej powieści, bo nie tylko obrazki z Afryki są ciekawe, ale i sam sposób patrzenia na ten świat przez Waugha.
Pierwsza część jest chaotyczna i nużąca zupełnie jak impreza z okazji koronacji cesarza Etiopii, która opisuje autor. Potem jest dużo lepiej, trochę obrazków, trochę ciekawych refleksji, scenek rodzajowych z udziałem osadników, tubylców, cudzoziemców. W sumie jestem usatysfakcjonowana lekturą:), lubię starą Anglię a podróż przez Imperium Brytyjskie oczami Evelyna Waugha była przyjemna.

książek: 1791

Waugh jest cyniczny, po angielsku marudny i momentami arogancki. I nieprawdopodobnie wręcz zabawny. Przymykam oko na jego kolonizatorskie zadzieranie nosa, gdyż na szczęście obrywa się wszystkim po równo niezależnie od koloru skóry, zaś człowiekiem, którego Waugh ceni sobie najbardziej jest Ormianinem. Jeżeli więc ktoś ma w sobie zakorzenione poczucie politycznej poprawności, nie powinno ono ulec uszczerbku. Książkę polecam osobom, które mają ochotę na podróż po środkowo-wschodniej Afryce lat 30tych ubiegłego wieku w towarzystwie młodocianego angielskiego dżentelmena wyposażonego w przenikliwy zmysł obserwacyjny i cięty jęzor.

książek: 1367
Mateusz | 2015-01-20
Przeczytana: 20 stycznia 2015

Specyficzna książka, dużo ironii co dodaje jej uroku, ale to nie wszystko.

Jest przegadana, opisy tego w jakich autor spał hotelach, kto był ich właścicielem chyba nie do końca odpowiadają moim oczekiwaniom.

Ocena 6/10, miejsce na półce długo nie pozostanie po niej puste.

książek: 0
| 2012-10-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Teraz już tak nie piszą. Genialne!

książek: 139
Logun | 2016-08-30
Przeczytana: 30 sierpnia 2016

Historia wyprawy białego dżentelmena po rubieżach imperium, czyli historia podróży zblazowanego anglika po przez kolonialną Afrykę, lat 30 XX wieku. Co prawda spodziewałem się czego innego - czyli barwnej opowieści pełnej sytuacji z pogranicza fantazji, a mamy tu bardzo rzeczowy opis podróży, który dziwi jeszcze bardziej. Dlaczego ?
Po pierwsze mamy tu podróż w głąb historii i to nie chodzi mi czas historyczny, a samą formę reportażu. Ilość uwag, które można by dziś określić jako nie poprawne politycznie jest równy ilości stron. Na tle dzisiejszych książek zdumiewająco świeże odczucie. Po drugie postać narratora - jest to tak stereotypowy Brytyjczyk, że wydaje się wręcz przerysowany. Jest głównie zblazowany, znudzony (a nuda to jego zdaniem największy problem w Afryce), zdystansowany a jednocześnie pełen typowej flegmy i brytyjskiego pełnego ironii humoru. Trzeba jednak pamiętać o kontekście historycznym, Waugh czasem zachwyci się pięknem krajobrazu, pochyli nad problemami...

książek: 262
Zzyciaksiazek | 2015-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2012

Jest rok 1930. Kolonialna Afryka. Młody pisarz i dziennikarz Evelyn Waugh wyrusza jako korespondent „Timesa” do Etiopii. Ma uczestniczyć w koronacji Hajle Sellasje. Wydaje się, że czeka go podróż życia. Albo przynajmniej pasjonująca przygoda.

Nic bardziej mylnego. Nie jest to opowieść rojąca się od zachwytu nad przyrodą, egzotyczną kulturą, odmiennością. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że Afryka młodego pisarza najzwyczajniej w świecie nudzi. Waugh zdaje rzeczową, pełną ironii i ciętej riposty relację z Czarnego Lądu. Dostaje się zarówno rdzennym mieszkańcom, jak i rzeszy ludności napływowej (m. in. urzędnikom, podróżnikom, przedsiębiorcom, osadnikom).

„Daleko stąd” nie jest reportażem pokroju Kapuścińskiego. To reportaż jednocześnie niepoprawny politycznie, jak i bezstronny. Jest w tym nutka spojrzenia kolonialnego (w przypadku miejscowej ludności), ale też i dużo dystansu wobec własnej, europejskiej kultury.

Źródło: www.zzyciaksiazek.blogspot.com

zobacz kolejne z 202 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd