Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tyrmandowie. Romans amerykański

Wydawnictwo: MG
6,48 (192 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
5
8
33
7
49
6
53
5
28
4
7
3
4
2
1
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377790854
liczba stron
272
słowa kluczowe
Tyrmand, romans, biografia
język
polski
dodała
nikalil

Miał 50 lat, gdy ją poznał. Za sobą wojnę, legendę playboya w komunistycznej Polsce, literackie laury i gorycz politycznego wygnania. Autor pierwszego powojennego bestsellera w swoim kraju, sensacyjnej powieści o Warszawie Zły, był wówczas dwukrotnym rozwodnikiem, autorem kontrowersyjnym i zakazanym u siebie, rozpoczynającym nowy etap kariery w nieznanym kraju i języku. Leopold Tyrmand, od...

Miał 50 lat, gdy ją poznał. Za sobą wojnę, legendę playboya w komunistycznej Polsce, literackie laury i gorycz politycznego wygnania. Autor pierwszego powojennego bestsellera w swoim kraju, sensacyjnej powieści o Warszawie Zły, był wówczas dwukrotnym rozwodnikiem, autorem kontrowersyjnym i zakazanym u siebie, rozpoczynającym nowy etap kariery w nieznanym kraju i języku.

Leopold Tyrmand, od czterech lat w Ameryce, stawał się właśnie znaczącą postacią w intelektualnych kręgach Nowego Jorku. Jego teksty zaczął drukować prestiżowy „New Yorker”., jeździł z wykładami po uniwersytetach. Jako człowiek zza żelaznej kurtyny, z wielką pasją tłumaczył Amerykanom sposób funkcjonowania komunizmu. Przedstawiał również własne, szczególne spojrzenie na amerykańską demokrację: „Postanowiłem bronić Ameryki przed nią samą”.

Mary Ellen Fox, studentka iberystyki Yale, czytała z młodzieńczym zachwytem jego artykuły, które jak niczyje inne wyrażały jej poglądy na świat. Marzyła o poznaniu owego niezwykłego moralisty. Miała 23 lata, kiedy napisała do niego pierwszy list i doprowadziła do spotkania. Zdziwiła się, że okazał się niski. Zakochała od razu, od chwili, kiedy starł jej z policzków nadmiar pudru. W jego inteligencji, wiedzy, poczuciu humoru. Nazywała go: Lolek. On mówił o niej i do niej Miskeit – co znaczy małe brzydactwo. Nie znała czulszego imienia. Wkrótce została jego żoną. Stał się jej mistrzem, ukształtował ją, uczył świata. Doktoratu nie napisała, urodziła bliźnięta, która dla niego były większą radością niż dla niej.



Książka składa się z jej opowieści o ich wspólnie spędzonych piętnastu latach, do nagłej śmierci Tyrmanda 19 marca 1985 na Florydzie. Wraz z niepublikowaną dotychczas korespondencją ich obojga (niemal sto listów!) pokaże jeszcze inne oblicze dawnego „pornografa”, który po latach gorszył się nawet Playboyem. Książka zawiera wiele nieznanych fotografii rodzinnych Tyrmandów.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/tyrmandowie-romans-amerykanski/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/tyrmandowie-romans-amerykanski/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1599
chiave | 2014-11-27
Przeczytana: 27 listopada 2014

Czy to nie Tyrmand powiedział gdzieś, że nikt tak skutecznie nie obnaża mężczyzny, jak zakochana kobieta? Ktokolwiek to zresztą był, miał sporo racji. Zwłaszcza jeśli jest to kobieta nie dorównująca mu intelektualnie i (wbrew temu, co sama sądzi na ten temat) nie będąca dlań prawdziwą i wymagającą partnerką, a raczej materiałem do formowania, tłem i lustrem, w którym mężczyzna się przegląda. I choć w tym wypadku to nic kompromitującego, to jednak pisarz pokazany z takiej gęsiej perspektywy wydaje się kimś nieco innym, niż autor "Dziennika", czy "Życia towarzyskiego i uczuciowego" i jakby przykrojony pod zdecydowanie skromniejszy intelektualny format małżonki.
Najlepsze rzeczy Tyrmand tworzył w Polsce i o Polsce, określając się w opozycji wobec panującego w niej systemu – a że żona nie należała do tego rozdziału jego życia, nie znała jego książek z tego okresu i nie miała pojęcia o realiach życia w Polsce, to i nie rozumiała, do jakiego stopnia to wszystko go stworzyło. Ta niewiedza i nieświadomość bije z każdej strony tych wspomnień. Trudno oczywiście mieć do niej o to pretensje, nie można też zarzucić jej braku dobrej woli, jednak czytając jej wspomnienia miałam nieustające poczucie, że to wszystko jest w gruncie rzeczy kompletnie nieistotne dla zrozumienia literackiej spuścizny Tyrmanda. Można też oczywiście powiedzieć, że Tyrmand w gatkach to też jakiś rys do portretu, ale akurat tutaj – jakie to ma znacznie…?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna mojego brata

"Dziewczyna mojego brata" to początek nowej serii K.A.Linde od Burda Książki. Poznajemy Emery, która po ciężkich przeżyciach i miłosnych za...

zgłoś błąd zgłoś błąd