Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szklany tron

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Szklany Tron (tom 1)
Wydawnictwo: Uroboros
8,02 (5596 ocen i 728 opinii) Zobacz oceny
10
1 176
9
1 167
8
1 400
7
987
6
491
5
200
4
76
3
53
2
31
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Throne of Glass
data wydania
ISBN
9788377478844
liczba stron
520
język
polski
dodała
Sherry

Inne wydania

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są...

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.

Pod okiem wymagającego dowódcy straży rozpoczyna przygotowania do starcia z najgroźniejszymi osobnikami królestwa. Wkrótce jednak pojawiają się komplikacje: ginie jeden z uczestników turnieju, a niedługo potem podobny los spotyka innego rywala młodej zabójczyni.

Czy Celaena zdoła dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi zabójstwami? Czasu jest coraz mniej, a dziewczyna musi mieć się na baczności – zabójca może obrać za kolejny cel właśnie ją. Śledztwo doprowadzi do odkryć, których nigdy by się ni niespodziewała.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Uroboros, 2013

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 187
LaurieJanuary | 2017-07-24
Na półkach: Przeczytane

Recenzja znajduje się również na: http://zniewolone-trescia.blogspot.com/2017/02/recenzja-ksiazki-sarah-j-maas-szklany.html

Celaena Sardothien zapisała się na ustach wszystkich jako najlepsza zabójczyni Adarlanu. Jednak poznajemy ją jako wycieńczoną niewolnicę w kopalni soli Endovier, gdzie każdy kolejny dzień może nigdy nie nadejść. Pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie w Endovier pojawia się następca tron, książę Dorian i składa jej ofertę wyrwania się z niewoli. W tym celu musi wygrać turniej o tytuł Królewskiego Obrońcy, a później odsłużyć swoje. Celaena przyjmuje ofertę, obiecują sobie, że zrobi wszystko, by zyskać upragnioną wolność.
Z twórczością pani Maas spotkałam się już wcześniej przy okazji jej późniejszej książki „Dwór Cierni i Róż”, który bardzo przypadł mi do gustu. „Szklany Tron” jednak nie ustępuje „Dworowi...”, a nawet mogę śmiało rzecz, że podoba mi się bardziej ze względu na ilość akcji trzymającej w napięciu do samego końca, dobrze napisane dialogi wypełnione niejednokrotnie sarkazmem, dobrze wykreowanych bohaterów, którzy wywołują w czasie czytania różne emocje, a także nutę kryminalnej zagadki, jeśli mogę tak ująć wątek morderstw uczestników turnieju.
Zacznę może od bohaterów. Celaena już na samym początku daje się poznać jako strasznie bezczelna dziewucha, której nie złamały ciężkie warunki rocznej niewoli. Pyskuje, gdy tylko otworzy usta, rzadko kiedy daje sobie na wstrzymanie, irytując tym pozostałych bohaterów. Jest próżna i niemal zadufana w sobie. Jednak ma również słabości. Czasami budzi się z koszmaru, czasem nie daje sobie rady z treningiem. Nie jest jedynie sławetną zabójczynią Adarlanu, ale również zwyczajną, młodą dziewczyną, która potrzebuje zwyczajnej, ludzkiej uwagi. Targają nią różne emocje. Muszę przyznać, że miałam pewne wątpliwości co do niej, gdy zaczęły się przygotowania do turnieju. Jednak szybko zostały rozwiane – pani Maas jasno pokazuje, że Celaena może i nie zapomniała swoich umiejętności, ale wciąż potrzebuje czasu, by wrócić do formy sprzed uwięzienia. Za to autorce należą się gromkie brawa.
Była główna bohaterka, więc teraz czas na główną postać męską, którą na moje nieszczęście jest Dorian. Arogancki, przystojny następca tronu wykorzystuje Celeanę, aby zagrać ojcu, z którym łączą go dość chłodne relacje, na nosie. Znany jest ze swych przygód z kobietami, lecz o małżeństwie nie chce słyszeć, co jest bolączką jego matki. Lekkomyślnie naraża się na niebezpieczeństwo, zbliżając się do zabójczyni, która z czasem staje się mu bliska. Ma też swoje dobre cechy. W przeciwieństwie do ojca-despoty nie ma ciągot do podbijania świata, wykazuje się życzliwością – jak wobec szczeniaka, którego podarowuje Celeanie – a nawet dba o innych. Mnie jednak jego postać strasznie irytowała i za każdym razem, gdy pojawiał się na kartach powieści, przewracałam oczami. Same odczucia Celaeny, które wskazywały, że zaczyna się durzyć w księciu, były dla mnie nie do zniesienia.
Znacznie lepiej odebrałam za to Chaola, przyjaciela Doriana i kapitana Gwardii Królewskiej, który został przydzielony do opieki nad Celaeną w czasie turnieju. Na początku daje się poznać jako gruboskórny i nieczuły drań, który gardzi zabójczynią. Jednak łatwo można zauważyć, że wszelkie przejawy niechęci do Celeany wynikają z nieufności wobec niej i troski o księcia i ludzi dookoła. Z czasem relacja z zabójczynią zmienia się, nadal pozostaje szorstka, ale widać, że poznając się, nawiązali nić zaufania. Może i kruchego, ale na tyle stałego, by przetrwać nadciągające kłopoty. Właśnie ta relacja całkowicie mnie kupiła.
Moją uwagę przykuła również Nehemia, księżniczka jednego z podbitych państw, która zjawia się w szklanym zamku, by poznać zwyczaje Adarlanu. Nie jest jednak osobą, która na dworze królewskim czuje się dobrze. Pomiędzy nią a Celaeną nawiązuje się przyjaźń, choć nie obywa się bez kryzysu. Nehemia podobnie jak zabójczyni trzyma się swoich przekonań, udaje, kiedy musi, świetnie walczy, ale też jest bardzo samotna wśród obcych.
Pozostali bohaterowie nie są na kartach powieści przypadkowo. Każdy z nich ma do odegrania jakąś rolę, poznajemy też przynajmniej kilka faktów z ich życia. Przyznam szczerze, że nie potrafię wymienić wszystkich uczestników turnieju, było ich wielu, ale też niekoniecznie czułam potrzebę zwracania na nich uwagi. Jednak nie można odmówić im celu do spełnienia w czasie akcji. Ci bohaterowie, którzy pojawiali się częściej i byli w jakiś sposób powiązani z Celaeną, zostali ukazani w sposób, którzy pozwala na ich rozpoznanie.
Świat przedstawiony „Szklanego tronu” ogranicza się głównie do szklanego zamku, w którym dzieje się jakieś 90% akcji, jednak o wielu rzeczach związanych ze światem poza zamkiem również się dowiadujemy. To dobry przedsmak, który można rozwinąć w kolejnych tomach cyklu, na co szczerze liczę.
Styl Maas jest prosty, przejrzysty, ale i plastyczny. Opisy pozwalają oczami wyobraźni zobaczyć świat, w którym żyją Celaena i inni, a dialogi są żywe i naturalne. Maas nie wymusza na swoich czytelnikach emocji. Jeśli ma być śmiesznie, uśmiech sam pojawia się na twarzy, jeśli zaczynają się nieprzyjemne wydarzenia, odczucia również są inne. Osobiście uśmiechałam się przy każdej wymianie zdań pomiędzy Celaeną a Chaolem, a nawet wybuchłam śmiechem przy jednej ze scen z ich obecnością. Napięcie również jest dozowane w odpowiednich dawkach, a fabuła może nie jest odkrywcza i pewnych rzeczy łatwo się domyśleć, ale też potrafi zaskoczyć.
„Szklany Tron” jest dobrą książką fantasy, z którą przyjemnie spędza się czas. Niektóre motywy nie są odkrywcze, czuć, że to kiedyś już było, ale wykorzystane zostały ze świeżością i wyczuciem, co daje naprawdę niezłe odczucia. Atutem powieści są również pełnowymiarowi bohaterowie, choć podejście Celaeny może wiele osób odrzucić. Przy „Szklanym Tronie” nie da się nudzić, wywołuje ona różnorakie emocje, a przygody i rozterki głównej bohaterki czyta się z przyjemnością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Milczenie owiec

Arcydzieło tego gatunku który, jest nie tylko mocno trzymającym thrillerem kryminalnym ale psychologiczną mocną pozycją literacką opisującą kondycję c...

zgłoś błąd zgłoś błąd