Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szklany tron

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Szklany Tron (tom 1)
Wydawnictwo: Uroboros
8,02 (5600 ocen i 728 opinii) Zobacz oceny
10
1 178
9
1 168
8
1 401
7
987
6
491
5
200
4
76
3
53
2
31
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Throne of Glass
data wydania
ISBN
9788377478844
liczba stron
520
język
polski
dodała
Sherry

Inne wydania

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są...

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.

Pod okiem wymagającego dowódcy straży rozpoczyna przygotowania do starcia z najgroźniejszymi osobnikami królestwa. Wkrótce jednak pojawiają się komplikacje: ginie jeden z uczestników turnieju, a niedługo potem podobny los spotyka innego rywala młodej zabójczyni.

Czy Celaena zdoła dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi zabójstwami? Czasu jest coraz mniej, a dziewczyna musi mieć się na baczności – zabójca może obrać za kolejny cel właśnie ją. Śledztwo doprowadzi do odkryć, których nigdy by się ni niespodziewała.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Uroboros, 2013

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 472
Morango | 2013-09-19
Na półkach: Fantasy
Przeczytana: 19 września 2013

Przez całą lekturę zastanawiałam się jak ocenić tę książkę. Zacznijmy może od tego, że mamy 17-letnią zabójczynię na zlecenie, najlepszą w swoim fachu, ale zdradzoną i osadzoną w karnej kopalni, będącej w rzeczywistości istnym obozem śmierci. A jednak Celaena przeżywa i dostaje kuszącą propozycję - praca na zlecenie dla króla w zamian za wolność po odbębnieniu kontraktu. Ale aby kontrakt zdobyć, musi najpierw pokonać konkurentów w turnieju.

Fabuła na pierwszy rzut oka nie jest zła. Zapowiada ciekawą, wyrazistą bohaterkę, akcję, a znajdzie się w niej również miejsce na tajemnicę. Okładka mnie osobiście zachęciła, chociaż nie jest szalenie wymyślna i porywająca. Właściwie w tej powieści wszystko jest 'fajne, ale..'. Zaczynając od bohaterki, która teoretycznie jest bezwzględną morderczynią, szkoloną od dziecka do zabijania bez litości i wypraną ze współczucia. Tutaj można spokojnie stwierdzić, że została nią, ponieważ nic innego nie pasowało do fabuły. Bo niestety zabójczyni z Celaeny żadna. Poza chwilami, gdzie ponosi ją złość i w myślach zabija i wyłupuje ludziom oczy, jest zwyczajną nastolatką i w rzeczywistości raczej by nikogo nie skrzywdziła. To chyba okazał się być najsłabszy wątek całej tej historii, postać bohaterki kompletnie nie przekonuje, jest zbyt łagodna, ma zbyt wiele współczucia i zbyt często wymiotuje z wysiłku. Pozostali bohaterowie są generalnie czarni albo biali. Żadnych intrygujących charakterów, najbardziej nierówny jest kapitan Chaol, co nie jest szczególnym osiągnięciem, zważywszy na fakt, że robi się z niego ten bardziej zdystansowany z trójkącika. No właśnie. Mamy tu także wątek miłosny. Jest przystojny, czarujący i pewny siebie książę i jest chłodny i nieufny kapitan straży, który nienawidzi kryminalistów. Myślę, że nie będzie spoilerem stwierdzenie, że żaden z nich nie jest obojętny na wdzięki uroczej zabójczyni i chociaż, na całe szczęście, nie jest to szmirowate romansidło, to jednak wątek miłosny nie jest w powieści szczególnie odkrywczy.

Z fabułą również na dwoje babka wróżyła. Bo z jednej strony niby nie jest źle, ale z drugiej większość Prób - potyczek turniejowych została potraktowana po macoszemu, a i w sprawie brutalnych morderstw uczestników turnieju z początku niewiele jest robione. Najbardziej rozbrajające było stwierdzenie, że wyrwane i brakujące flaki i mózg to efekt pijackiej burdy. Z czasem oczywiście sprawa się rozkręci i nabierze tempa, przyćmiewając w końcu sam turniej, ale dziwne wrażenie pozostaje.

Generalnie książkę czyta się lekko i bez zgrzytów. Jest napisana całkiem przyjemnie, a bohaterów nawet polubiłam. Niestety nie ma co spodziewać się fajerwerków. Przede wszystkim pokusiłabym się o stwierdzenie, że książka bardziej trafi do czytelników w wieku licealnym i to nastolatkowie najbardziej ją docenią. Starszym może wydać się ona nudna, bezpłciowa i nijaka, a rozterki bohaterki zapewne nie zrobią na nich wrażenia. Niemniej ja bawiłam się przy lekturze całkiem nieźle i mogę stwierdzić, że Szklany Tron okazał się być przyjaznym, luźnym czytadełkiem na nudne jesienne wieczory.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom i jego głowa

Niezwykła powieść, wręcz gotowy scenariusz sztuki teatralnej z kompletnymi didaskaliami. Opisów niewiele, za to atmosfera dialogów gęsta od emocji, ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd