Poza światłem

Seria: Terra incognita
Wydawnictwo: W.A.B.
5,73 (132 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
7
7
27
6
45
5
33
4
7
3
9
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377477458
liczba stron
160
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Globtroter, alpinista i taternik, grotołaz, turysta, bywalec oraz mieszkaniec różnych miast. Skazany na wieczną wędrówkę. To najnowsze wcielenie Wojciecha Kuczoka, który przemierzył świat nie tylko wzdłuż i wszerz, lecz także... z góry na dół. Wspiął się na dach Europy, zszedł głęboko pod powierzchnię Ziemi, penetrując najbardziej niedostępne jaskinie. W swojej książce zdaje sprawę z licznych...

Globtroter, alpinista i taternik, grotołaz, turysta, bywalec oraz mieszkaniec różnych miast. Skazany na wieczną wędrówkę. To najnowsze wcielenie Wojciecha Kuczoka, który przemierzył świat nie tylko wzdłuż i wszerz, lecz także... z góry na dół. Wspiął się na dach Europy, zszedł głęboko pod powierzchnię Ziemi, penetrując najbardziej niedostępne jaskinie. W swojej książce zdaje sprawę z licznych wypraw, niejednokrotnie odbiegając przy tym od prostej relacji i anegdoty, przeplatając opowieść dygresjami na temat współczesnego podróżowania, momentami zadumy nad cudem natury czy antropologiczną refleksją o czasie, pamięci, pozostawaniu w ruchu. Wciąż wkracza przy tym na szlaki literackie, rekonstruuje kulturową mapę Europy, wkomponowuje w swoją opowieść aluzje, cytaty i kryptocytaty. Odwiedziny kolejnych miejsc i muzeów są bodźcem do przemyśleń nad sztuką i architekturą, do sporządzania notatek z lektur, wystaw, galerii. Ostateczny wymiar tytułowej włóczęgi ma związek z własną artystyczną drogą autora, bo Skazany na włóczęgostwo to nie tylko dziennik podróży, ale także świadectwo zmagań z pisarskim rzemiosłem, z twórczą mocą i niemocą.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 968

Podziemna terra incognita

Szara, smutna rzeczywistość. Górny Śląsk pokryty ponurą sadzą. Niewesołe miasteczka różnych zakątków Polski. Nuży nas wręcz czytanie o tych widokach, o kościołach w Austrii, o zabytkach i ciekawych miejscach Berlina, o ruinach… Wszystko to jest nam w pewnym stopniu już znane, wszystko to było opisane, sfotografowane, odwiedzone… Nic nas w tym nie porywa, nie interesuje; daje jedynie poczucie, że uciec by człowiek chciał…

Taka jest pierwsza część najnowszej książki Wojciecha Kuczoka. Jest to jedynie wstęp, pretekst do ucieczki. Autor ucieka, opuszcza znany i zaludniony świat. Dociera głębiej, w nieznane, w miejsca, w których często nie postała jeszcze ludzka stopa, w miejsca znajdujące się poza naszą szarą rzeczywistością, w miejsca poza światłem.

Po powrocie z jednej z wypraw syn pyta gdzie byli. Za pomocą technologii, za pomogą Google Earth, ojciec stara się odpowiedzieć na pytanie. Wtedy właśnie nasz podróżnik-autor uświadamia sobie, że miejsca, do których chodzi są poza wszelkim zasięgiem. Nie są opisane, nie są sfotografowane, nie można do nich dotrzeć inaczej, niż na własnych nogach. To prawdopodobnie jedyne jeszcze takie miejsca na świecie – te pod ziemią. „Globalna wioska nam się zacieśnia, - pisze Kuczok – wszystkie peryferia już poznaliśmy, nawet jeśli pozostały niezdobyte szczyty, wiemy z fotografii, jak wyglądają, a w ostateczności możemy na nie napluć ze śmigłowców. Tylko pod ziemią kryją się wciąż setki kilometrów terra incognita.”

Jednocześnie właśnie te...

Szara, smutna rzeczywistość. Górny Śląsk pokryty ponurą sadzą. Niewesołe miasteczka różnych zakątków Polski. Nuży nas wręcz czytanie o tych widokach, o kościołach w Austrii, o zabytkach i ciekawych miejscach Berlina, o ruinach… Wszystko to jest nam w pewnym stopniu już znane, wszystko to było opisane, sfotografowane, odwiedzone… Nic nas w tym nie porywa, nie interesuje; daje jedynie poczucie, że uciec by człowiek chciał…

Taka jest pierwsza część najnowszej książki Wojciecha Kuczoka. Jest to jedynie wstęp, pretekst do ucieczki. Autor ucieka, opuszcza znany i zaludniony świat. Dociera głębiej, w nieznane, w miejsca, w których często nie postała jeszcze ludzka stopa, w miejsca znajdujące się poza naszą szarą rzeczywistością, w miejsca poza światłem.

Po powrocie z jednej z wypraw syn pyta gdzie byli. Za pomocą technologii, za pomogą Google Earth, ojciec stara się odpowiedzieć na pytanie. Wtedy właśnie nasz podróżnik-autor uświadamia sobie, że miejsca, do których chodzi są poza wszelkim zasięgiem. Nie są opisane, nie są sfotografowane, nie można do nich dotrzeć inaczej, niż na własnych nogach. To prawdopodobnie jedyne jeszcze takie miejsca na świecie – te pod ziemią. „Globalna wioska nam się zacieśnia, - pisze Kuczok – wszystkie peryferia już poznaliśmy, nawet jeśli pozostały niezdobyte szczyty, wiemy z fotografii, jak wyglądają, a w ostateczności możemy na nie napluć ze śmigłowców. Tylko pod ziemią kryją się wciąż setki kilometrów terra incognita.”

Jednocześnie właśnie te miejsca stają się oazą spokoju, prawdziwą ucieczką od świata. „To jaskinie dają mi jedyny w swoim rodzaju komfort regularnego znikania z powierzchni ziemi. Nic tak nie leczy z depresji.” Pod powierzchnią czas stoi w miejscu. Nie ma tam ludzkiego zabiegania, niepokoju i problemów. Jaskinie stoją niezmienne od wieków. Są dziewicze, trwałe. To zupełne przeciwieństwo naszego powierzchniowego świata, naszej hałaśliwej i niespokojnej rzeczywistości. „Bo w Tych Miejscach – wyznaje nasz grotołaz – słyszy się tylko ciszę, rytmicznie wspomaganą kapaniem wody, prawie bezgłośnym łopotem skrzydeł nietoperza i biciem własnego serca. W takiej samotności język jest niepotrzebny; pod ziemią otacza mnie kamienny świat milczenia o setki tysięcy lat starszy od pierwszego Słowa.”

Najnowsza książka Wojciecha Kuczoka miała być odpowiedzią na pytanie, co autor robi, kiedy nie może się skupić na pisaniu, a rzeczywistość mu ciąży. Spojrzenie na świat jego oczami, a przede wszystkim spojrzenie pod powierzchnię oczami wprawionego i uznanego grotołaza, jest cenne. Muszę jednak przyznać, że ta krótka książeczka nie wzbudziła we mnie oczekiwanego zachwytu. Po lekturze „Spiskich” czułam się zarażona. Coś we mnie rwało się do spacerów po Tatrach, do wspinaczki, do zdobywania szczytów (pomimo lęku wysokości i nie najznakomitszej kondycji fizycznej). Tego samego oczekiwałam po kolejnej lekturze Kuczoka. I być może to tylko fakt, że wkraczanie do jaskiń jest tak naprawdę mi obce. Być może pasja jest zbyt nieznana, by ucieleśnić się. Czegoś mi jednak w opisach brakowało. Kuczok wydaje się sam tłumaczyć swoją pasję. Nie tylko nie zaraża, ale uwydatnia również wszelkie swoje strachy, obawy i problemy, które raczej nie zachęcają do wkroczenia pod powierzchnię ziemi. Tym bardziej jednak dla tych, którzy wiedzą, że nie wkroczą do grotołazowego świata, polecam tę lekturę, która daje nam zupełnie inny ogląd na świat – ten nam znany i ten poza światłem, jeszcze w dużej mierze nieodkryty.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (18)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 479
eriol_cyganka | 2019-07-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Podróże

Książkę można podzielić na dwie części. Pierwsza, dłuższa, jest zbiorem krótkich notatek, zapisków z podróży po polskich i niemieckich miastach, fragmentów rozważań i przemyśleń o świecie i w tej formie przypomina Lapidaria. Druga część zawiera kilka dłuższych tekstów o jaskiniach, lękach i doświadczeniach Autora. Obie części są przeplatane zdjęciami. Z jednej strony, czytając miałam wrażenie wchodzenia w jakiś straszny bałagan posklejanych fragmentów dzienników podróżnych i osobistego pamiętnika, z drugiej skończyłam książkę z poczuciem przejścia przez jakąś całość. Bo w końcu czyj wewnętrzny świat jest tak naprawdę uporządkowany? A Autor zaprasza nas w ten swój wewnętrzny miszmasz wspomnień, lęków i refleksji o ludziach, świecie i samym sobie.

książek: 393
Cynamonka | 2019-04-06
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 28 marca 2019

Mam pewien niedosyt, bo przypadł mi do gustu styl autora i z przyjemnością czytałam jego refleksje, jednakże zawarte w "Poza światłem" teksty były zbyt krótkie, żeby się nimi w pełni nacieszyć.

książek: 673
Captain_Drown | 2017-12-12
Na półkach: Przeczytane

Książka-dziwoląg. Na okładce jaskinia, więc biorę! No i niespodzianka, bo jaskinie, owszem, są – ale tak po 2/3 książki. Wcześniejsze części to zbiór krótkich fragmentów/notekl o miastach Polski i Niemiec. Mimo tego „miastowe” fragmenty też czyta się dobrze, a styl całkiem mi odpowiada. Część o jaskiniach także w porządku.

książek: 204
krzysztof chrobak | 2017-07-23
Na półkach: Przeczytane

Skromne, jeśli idzie o objętość, i nieprzesadne, w warstwie własnej ekspresji warsztatowej i fabularnej, dziełko Pana Kuczoka. Idealne na nieprzesadnie długą podróż pociągiem. Podobało mi się.
Pierwsza część to swego rodzaju lapidarium*, z jego podróży i pobytów, spotkań i obserwacji. Można polubić, a można i nie... zwłaszcza że autor lubi ekwilibrystykę słowem, doszukiwanie się podwójnych znaczeń, i tym podobne zabawy. I czuję w tym, swego rodzaju grafomańską próżność, przy czym zdecydowanie nie posądzam go o grafomaństwo. Mi, owszem, przypadło, bo przy cienkiej granicy oddzielającej kicz od niekiczu, Kuczokowe pisanie po tej właściwej stronie świadomie stoi. Tak to widzę i opinii będę tej bronił.
Druga część to krótkie ekspresje czy też impresje w bardziej podziemnej rzeczywistości umocowane. Fajne, estetycznie i intelektualnie przyswajalne. Ja, liznąwszy speleologii na tyle by rozumieć co zacz zacisk, czy potrafić sobie wyobrazić x-metrowy zjazd w próżnię, pewnie nieobiektywny...

książek: 64
LandoftheDead | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 kwietnia 2017

Jest w porządku, dużo fajnych cytatów.

książek: 200
ogre | 2017-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dziwne połączenie wątków, chciałem przeczytać książkę o grotołazach, a okazuje się że większa część akcji dzieje się zupełnie gdzie indziej i przez to moja ocena leci w dół. Gdy już wreszcie schodzimy do jaskiń robi się ciekawie,, a nawet trochę strasznie.

książek: 1342
EwaWu | 2016-07-31
Przeczytana: 31 lipca 2016

Na tę książkę składają się króciutkie refleksje z różnorakich podróży autora, nieco dłuższe opisy odkrywanych przez niego tatrzańskich jaskiń oraz fotografii dopełniających ten motyw wędrówki.

Po książkę sięgnęłam, bo cenię Wojciecha Kuczoka, a także dlatego, że bliskie są mi wszelkie podróże, a po Tatrach w szczególności. Obawiałam się jednak, że forma krótkich, urywanych komentarzy będzie mi odpowiadać mniej niż spójna fabuła. Widzę w innych opiniach, że niektórzy rzeczywiście dopatrzyli się w tym mało przyjemnego chaosu. Ja jednak jestem pozytywnie zaskoczona, rozsmakowana i syta...

Błyskotliwość spostrzeżeń autora tak wysoce rekompensuje brak spójnej fabuły, że już po pierwszej stronie przestało mnie obchodzić, o czym to właściwie jest - byłam po prostu żądna kolejnych celnych uwag, olśniewających metafor, zaskakujących obserwacji na jakikolwiek temat. Kolejną porcję stron dalej przekonałam się, że również treść sama w sobie posiada liczne walory poznawcze, co stanowiło...

książek: 284
julek | 2016-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2015

jak ktoś lubi góry, taterki, jaskinie - to tak, jak najbardziej. jak ktoś lubi kuczoka - również, nie mniej. natomiast z jakichś zaskoczeń, niespodzianek, no to nie wiem, jest np. zdjęcie bardzo dużego pająka.

książek: 124
Piotr Ćwik | 2016-03-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2016

Interesująca, jednak na więcej niż pięć gwiazdek nie zasługuje. Myślałem, że przeczytam książkę o łażeniu po jaskiniach i podziemnych grotach. Tymczasem w moje ręce trafił filozoficzny wywód na temat otaczającego nas świata, który w drugiej części zmienia się opowieść o doświadczeniach autora ze schodzenia pod ziemię. Może do kogoś to trafi - ja nie czuję się specjalnie przekonany.

książek: 308
Michał | 2015-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 listopada 2015

Biblioteka, strzał niemal w ciemno, poza światłem - chciałoby się rzec.
Kuczok, trochę nietypowy, bo w krótkich formach literackich i mam wrażenie, że nie do końca mi ta nietypowość odpowiada.
W pierwszej części dostajemy spis notatek z podróży, będących podsumowaniem otaczającej rzeczywistości. Kilkukrotnie trafiają się zaiste celne przemyślenia, ale jak to z notatkami bywa, jest sporo nierówności i chaosu, a nie wszystkie zapiski są równie wartościowe dla odbiorcy, co dla autora.
Druga część poświęcona górskiej i zwłaszcza speleologicznej pasji, zupełnie niepotrzebnie zepsuta na koniec poprzez niemalże nartystyczne wypunktowanie osiągnięć autora na tej niwie. A szkoda, bo można momentami już prawie poczuć tę niezwykłą atmosferę organicznej kontemplacji "braku zasięgu". Choć akurat zwolennikiem delektowania się klaustrofobią nigdy nie zostanę, potrafię docenić zdrową fascynację grotołazów ich światem.
Niestety to nie jest do końca moja bajka, a forma przekazu i ewidentny brak...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Co przeczytać tej jesieni?

My też uważamy, że te wakacje skończyły się zbyt szybko, nie popadamy jednak w depresję. Dla książkowych moli nadejście jesieni oznacza przecież zapowiedź literackiej uczty – wydawnictwa szykują na najbliższe miesiące wiele interesujących nowości.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd