Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jesień w Szczecinie

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Wydanie 1". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: wydano nakładem autora
7 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jesień w Szczecinie
data wydania
ISBN
978-83-931965-9-3
liczba stron
227
język
polski
dodał
Magdalena

Jesień w Szczecinie trwa cały rok. Mgły to tylko część tutejszej jesieni. Malutka cząstka, na swój sposób nawet romantyczna. Kiedy brnę o świcie lub wczesną nocą przez kłaki oblepiające mi spodnie na wysokości kolan, kiedy jadę samochodem przez snujące się leniwie zwały mgły – jestem u siebie; czuję jesień, która przenika i moje ciało, ulegające powoli nieuchronnej dezintegracji, i domy,...

Jesień w Szczecinie trwa cały rok. Mgły to tylko część tutejszej jesieni. Malutka cząstka, na swój sposób nawet romantyczna. Kiedy brnę o świcie lub wczesną nocą przez kłaki oblepiające mi spodnie na wysokości kolan, kiedy jadę samochodem przez snujące się leniwie zwały mgły – jestem u siebie; czuję jesień, która przenika i moje ciało, ulegające powoli nieuchronnej dezintegracji, i domy, kruszejące w słońcu i na wietrze, i lasy okalające miasto, gdzie pnie drzew pokrywają się chorobliwym, śliskim nalotem zieleni, a w powietrzu stoi duszący zapach zbutwiałej, gnijącej ściółki. Jesień w czasie kalendarzowej jesieni tylko nieznacznie się różni od jesieni w innych porach roku, tak czy owak, by nie brnąć w szczegóły – w najgorętsze dni lata, gdy asfalt odurza smolistym opium, a pot ludzki wisi w powietrzu na wysokości pach (nie radzę pochylać głowy, gdy idziesz spacerkiem po Wojska Polskiego), jesień niepodzielnie rządzi miastem, zmierzch czuć każdego poranka, schyłek po prostu leży na środku drogi – spojrzysz, rozpoznasz, wstrząsną tobą złe przeczucia i nic już nie będzie takie samo. Zawsze będziesz się budził z tą charakterystyczną szczecińską nostalgią i każdego dnia, na dzień dobry, powiesz sobie w duchu (albo wymamroczesz): już jesień. [fragment]

 

źródło opisu: oficjalny fragment z książki, dostęony też na stronie wydawcy

źródło okładki: skan z okładki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 58
Magdalena | 2012-09-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 września 2012

To powieść w esejach autorstwa pisarza z dorobkiem dwudziestu ponad książek, o czym wspominam aby zobrazować jego dojrzałość twórczą a nie podkreślić jej jakość poprzez kwantum.
Dla mnie tytułowa jesień odbija właśnie dojrzałość, choć Dariusz Bitner prezentuje jesień jako porę ponurą, mi kojarzy się też z okresem zbioru najsłodszych owoców. Powieść słodka nie jest, wręcz przeciwnie, ale tak dobra jak dorodne owoce. Szczecina zaś to miasto autora, który rzadko je opuszcza, motyw miasta przewija się przez całą książkę i nabiera różnego charakteru. Mnie zaciekawiło jednka najbardziej to, że człowiek, który żyje w obrębie jednego miasta może mieć tak głębokie, szerokie i przenikliwe widzenie rzczywistości. To zapewne dzięki bogatym podróżom przez świat książek, których echa nieustannie pojawijają się w Jesieni w Szczecinie. Po tej lekturze mam całą listę książek, które w nawiazaniu do niej chciała bym przeczytać.
Jesień w Szczecinie to postmodernizm, niby tylko sklejak myśli, cytatów i nawiązań, ale efekt końcowy jest niezwykle twórczy, indywidualny i wyrażający kwintesencję człowieństwa naszych czasów.
Dariusz Bitner to mądry człowiek, ale nie dlatego, że nosi w sobie wiedzę, ale dlatego, że ją trawi, zostawia zrozumienie i dzieli się z nim w swojej książce. Masuje nasze szare komórki. Jeśli porównać jego tekst, z tym, czym faszerują nas w telewizji, to może faktycznie jest obrazoburcą, ale ja tak tego nie odbieram. Dla mnie to kwintesencja człowiek myślącego w pełni niezależnie (bezinteresownie), który prowokuje do zastanowienia, kieruje na nowe tory czytelnicze czy rozśmiesza lub zaskakuje swoim trzeźwym (nie wtłoczonym w system) patrzeniem.
To perełka dla wszystkich, którzy sami chcą tworzyć, ponieważ poprzez konfesyjny charakter (zachowujący jednak w pełni smak, prywatność i tajemnoczość) autor dzieli się bagażem doświadczeń twórczych, kwintesencją twórczości, opisuje swój sposób działania, myślenia i procesu pisania. W książece jest wiele bezpośrednich przemyśleń na temat pisarstwa jako życiowego zajęcia.
Jeśli wreszcie należysz do tych, którzy czują, że ich życie skałda się tylko z pracy i rozrywki, a potrzebujesz czegość więcej, to znajdziesz to w Jesieni w Szczecinie. To sztuka przez wielkie 'S'.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tylko kochanka

Polecam. Wartka akcja. Ciekawe wątki. Interesujące postaci.Tajemnice.Zaskakujące zwroty akcji.Przeczytałam kilka powieści p.Cygler których akcja dziej...

zgłoś błąd zgłoś błąd