Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W drodze

Tłumaczenie: Anna Kołyszko
Wydawnictwo: W.A.B.
6,97 (3297 ocen i 237 opinii) Zobacz oceny
10
286
9
433
8
564
7
829
6
585
5
291
4
114
3
122
2
39
1
34
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
On the road
data wydania
ISBN
9788377477823
liczba stron
404
słowa kluczowe
powieść amerykańska
język
polski
dodała
jagarkar

Inne wydania

Młody pisarz Sal Paradise w towarzystwie przyjaciela i nieobliczalnego włóczęgi, Deana Moriarty'ego, rusza w szaleńczą wyprawę po Ameryce. Podróżując autostopem i jeżdżąc kradzionymi samochodami, szukają przygód, narkotyków, alkoholu i wolnej miłości. Ich wędrówka jest spełnieniem marzenia całej generacji, wyzwaniem rzuconym obłudnej obyczajowości powojennej Ameryki. W drodze to legendarny...

Młody pisarz Sal Paradise w towarzystwie przyjaciela i nieobliczalnego włóczęgi, Deana Moriarty'ego, rusza w szaleńczą wyprawę po Ameryce. Podróżując autostopem i jeżdżąc kradzionymi samochodami, szukają przygód, narkotyków, alkoholu i wolnej miłości. Ich wędrówka jest spełnieniem marzenia całej generacji, wyzwaniem rzuconym obłudnej obyczajowości powojennej Ameryki.
W drodze to legendarny manifest bitników, najważniejsze - obok Nagiego lunchu Burroughsa i Skowytu Ginsberga - dzieło w literackim dorobku pokolenia, utwór, w którym pod pseudonimami pojawiają się wszyscy najważniejsi przedstawiciele beat generation. Ta na poły autobiograficzna książka, która uczyniła Kerouaca sławnym, jest porywającą, ekstatyczną przygodą - taką jak opisana w niej podróż.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 107
Michal | 2014-11-16
Przeczytana: 09 listopada 2014

Dlaczego “W drodze” jest książką legendarną? Dlaczego dzieje się tam tak dużo, choć nie dzieje się prawie nic? Wiele osób, i to nie tylko na naszym forum, próbowało odpowiedzieć na powyższe pytania. Faktem pozostaje, że ponad sześćdziesiąt lat po zawiązaniu się grupy Beat Generation, której członkiem był również Jack Kerouac, obrosła ona legendą. Wydana w 1957 roku książka jest uznawana za manifest pierwszego nowoczesnego ruchu kontestacyjnego, który przetarł szlak amerykańskiej (a co za tym idzie światowej) kontrkulturze lat 60 – tych.

Zauważyłem, że rola jaką odegrała książka Kerouac’a we współczesnej kulturze jest dla wielu użytkowników naszego portalu niezrozumiała co znajduje niekiedy wyraz w protekcjonalnym tonie pobrzmiewającym w komentarzach. I tak, „W drodze” ma obrazować „życie bez priorytetów, bez odpowiedzialności”. Bardzo ciekawa i symptomatyczna jest opinia Moniki, w której „wiejskiej i statecznej duszy” książka ta budzi niepokój! Nie bez pewnej złośliwości powiem, że podobne uczucia wzbudzała lektura wśród purytańskich odbiorców amerykańskich końcówki lat 50 – tych. Nie zdziwiłoby mnie wcale, gdyby Kerouac zadedykował ją właśnie podobnym odbiorcom, choć pamiętajmy, że nie był on aktywistą – jego największym dążeniem była chyba chęć podzielenia się pewnym ważnym doświadczeniem jakim jest bunt.

Spośród kilku wersji dostępnych w księgarniach wybrałem tę najbardziej zbliżoną do rękopisu tj. „original scroll” zwaną tak od formy w jakiej Kerouac opracował początkową wersję książki (ang. scroll – zwój). W praktyce jest to ponad 300 – stronicowy tekst bez ani jednego akapitu, bez podziału na rozdziały, bez wizualnego wyodrębnienia partii dialogowych. W czasie lektury dotarło do mnie, że już sama forma książki jest metaforą podróży odbytej przez bohaterów, dręczącego ich niepokoju, ale i namacalnej energii oraz chęci wyruszenia tam, gdzie ich nogi poniosą czy raczej tam, gdzie ich koła zawiozą…

Anachronicznie rzecz ujmując, nie zdziwi nas fakt użycia niezliczonej ilości kolokwializmów, wielu równoważników zdań, pozornie nieumiejętnie zastosowanej mowy zależnej… jednym słowem wszystkich cech charakterystycznych języka potocznego – wszak są to znaki rozpoznawcze wielu współczesnych nam powieści. Jednak w latach 50 – tych styl bycia i życia ludzi pokroju Kerouac’a budził najwyższy niepokój i odrzucenie ze strony purytańskich elit społeczeństwa amerykańskiego a właśnie tego zapisem jest książka „W drodze”.

Pozornie Kerouac nie wyrządził nikomu krzywdy – wszak jedynie „wysłał” swoich bohaterów w (kilkukrotną) podróż po Ameryce. Sal Paradise (J.Kerouac), Dean Moriarty (Neal Cassady) oraz kilka innych osób, z których najważniejsze to Damion (Lucien Carr), Ray Lee (William Borrough) i Carlo Marx (Allen Ginsberg) głównie spotykają się na popijawach, palą zioło i jeżdżą po Ameryce (swoimi samochodami) choć należałoby tu raczej powiedzieć: MAJĄ CZELNOŚĆ spotykać się na popijawach, MAJĄ CZELNOŚĆ palić zioło i MAJĄ CZELNOŚĆ jeździć po Ameryce (swoimi samochodami). Jednym słowem ich styl życia jest antytezą powszechnie uznanego „życiorysu wzorcowego”, na który składają się (z grubsza mówiąc): uczelnia, dorywcza praca, podziw względem ojca i poszanowanie matki.

Jack Kerouac zadaje kłam takiemu przekonaniu rozbijając święty wzorzec (profanując go?), dzięki czemu może mieć miejsce emancypacja młodości! Bitnicy nie zamierzają niczego udawać. Właśnie ta cecha wydaje mi się sednem całej historii – młodzi ludzie odrzucają proponowany im styl życia, decydując się na własne poszukiwania. Być może wielotygodniowe wyprawy przez kontynent amerykański nie są najlepszym pomysłem na życie a dla niektórych mogą się wręcz wydawać próbą ucieczki przed obowiązkami. Niemniej jednak pozwalają one na zdobycie bezcennego dystansu do świata i siebie samego, korekty swojego życiowego kursu. Inną kwestią pozostaje czy wypracowany dystans na coś się zda: czy skieruje bohaterów na nowe tory? A może wzmoże uczucie rezygnacji/zagubienia? Mam jednak pewność, że bunt jest pewną formą odnowy, jest szansą na samostanowienie i wyrazem chęci ucieczki przed przedwczesnym uwiądem starczym. Symbolem tej postawy jest Dean: „W drogę, nie możemy się zatrzymywać dopóki nie dotrzemy na miejsce” – „Ale dokąd jedziemy?” – „Nie wiem, ale musimy ruszać”. Zatem w drogę!

Pewnym miernikiem strachu jaki bitnicy budzili w tak zwanych porządnych obywatelach jest szeroko zakrojona medialna i społeczna kampania w nich wymierzona przez stróżów społecznej moralności (bez problemu znajdziemy podobne przykłady również na polskim, współczesnym podwórku). Innym miernikiem, tym razem doniosłości przeżyć bitników dla przyszłych losów ruchów emancypacyjnych, są wyznania takich muzycznych tuzów jak Bob Dylan, Jim Morrison, Beatlesi, Janis Joplin, którzy inspirowali się poczynaniami bitników. W szerszej perspektywie, bitnicy wpłynęli na grupę San Francisco Renaissance, oraz stali się zaczynem ruchu hippisowskiego, gejowskiego i innych.

Książka Kerouac’a jest hymnem pochwalnym świata swobody i niezależności, którego bohaterowie ruszają w drogę, by odnaleźć inne, swoje życie. Jest to piękna i zarazem niepokojąca historia poszukiwania siebie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mroczne zakamarki

TROCHĘ NUDY I FINAŁ NA MEDAL Fabuła ma potencjał. Autorka posłużyła się wdzięcznym pomysłem, nie do końca jednak wykorzystując możliwości, które sama...

zgłoś błąd zgłoś błąd