Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tron półksiężyca

Tłumaczenie: Przemysław Bieliński
Cykl: Królestwa Półksiężyca (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,41 (112 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
1
7
15
6
35
5
35
4
6
3
9
2
4
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Throne of the crescent moon
data wydania
ISBN
9788378393733
liczba stron
360
język
polski
dodała
TalaZ

Nominacje: Nebula (2012) , Hugo (2013)

Świat baśni „Tysiąca i jednej nocy” ożywa na kartach opowieści o łowcy demonów. Królestwa Półksiężyca stoją na skraju rebelii. Krainą ghuli i dżinów, świętych wojowników i heretyków wstrząsa konflikt pomiędzy rządzącym żelazną ręką kalifem a mistrzem złodziei, Księciem Sokołów. Jakby tego było mało, ludzie zaczynają ginąć w dziwnych, nienaturalnych okolicznościach. Ktoś musi powstrzymać...

Świat baśni „Tysiąca i jednej nocy” ożywa na kartach opowieści o łowcy demonów.

Królestwa Półksiężyca stoją na skraju rebelii. Krainą ghuli i dżinów, świętych wojowników i heretyków wstrząsa konflikt pomiędzy rządzącym żelazną ręką kalifem a mistrzem złodziei, Księciem Sokołów. Jakby tego było mało, ludzie zaczynają ginąć w dziwnych, nienaturalnych okolicznościach. Ktoś musi powstrzymać mordercę. Tym kimś ma być doktor Adulla Machslud.

Sęk w tym, że ostatni prawdziwy łowca ghuli w wielkim mieście Dhamsawaat jest już zmęczony polowaniem na stwory, najchętniej przeszedłby na emeryturę. Gdy jednak ofiarami mordercy padają członkowie rodziny jego byłej kochanki, sprawa staje osobista. Wraz z młodym pomocnikiem Raseedem bas Raseedem i obdarzoną niezwykłą mocą Zamią odkrywają, że coś łączy tajemnicze zabójstwa z rodzącą się rebelią – ktoś próbuje zdobyć Tron Półksiężyca.

Ahmed jest mistrzem opowiadania epickich historii.
N.K. Jemisin, autorka „Stu tysięcy królestw”

Powalający, ekscytujący debiut.
Fantasy Book Critic

 

źródło opisu: Proszynski i s-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Tron_polksiezyca-p-30742-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
Julie Wellings | 2012-11-19
Przeczytana: 19 listopada 2012

Nigdy nie przepadałam za klimatami z Baśni tysiąca i jednej nocy, a właśnie to zapowiada nam napis z okładki książki Tron Półksiężyca. Pojawia się teraz pytanie, czemu jednak postanowiłam ją przeczytać? Ponieważ jest to podobno dobra książka fantasy, a to mnie zawsze przekonuje do sięgnięcia po daną pozycję. Tym razem jednak czekał mnie przykry zawód.

Historia opowiada o łowcy ghuli – Adulli Machsludzie i jego asystencie – Rasidzie. Oboje starają się ochronić ludzi przed tymi groźnymi stworzeniami, jednak podczas jednej z takich podróży natrafiają na wielką gromadę tych istot, której nie stworzyłby ktoś z przeciętną mocą, wkrótce morderstwa stają się częstsze niż do tej pory, a kiedy potwory zabijają rodzinę bliskiej mu osoby nasz doktor musi porzucić czcze marzenia o emeryturze i stanąć do walki z pradawnym złem. Na początku nie widzi powiązania między kolejnymi buntami w mieście, a atakami. Czy kiedy się zorientuje, jaka jest stawka tego pojedynku, nie będzie z późno?

Czytając opis tej książki miałam wrażenie, że to wszystko już gdzieś czytałam i miałam rację. Historia przedstawiona w Tronie Półksiężyca jest jedną z mnóstwa podobnych. Wiele motywów pojawiających się w tej powieści występowało już w innych dziełach. Rzeczywiście teraz wielu twórców fantastyki ma naprawdę małe pole do popisu, ponieważ na swoje utwory patrzą z pytaniem: czy to się sprzeda? A co najlepiej schodzi? Coś, co czytelnicy już znają i wiedzą, że się na tym nie zawiodą. Niestety tak wygląda prawda. Dlatego można bez żalu stwierdzić, że powieść Salamina Ahmeda nie wyróżnia się z tłumu i nikt nie powinien o to stwierdzenie się obrazić.

Pierwsze, co przykuwa w książce wzrok, to widoczny azjatycki motyw. Na polskim rynku rzadko pojawiają się takie historie, ponieważ nie zdobywają one naszych serc. Kalif, sułtan i cały hinduski klimat, jakoś nie pasuje do fantasy, które czytelnicy bardziej kojarzą ze smokami, królami, rycerzami, a nie z ich wschodnimi odpowiednikami. Przyznam, że sama mam bardzo podobne nastawienie do takich powieści i miałam nadzieję, że Tron Półksiężyca trochę zmieni moje zdanie. Szkoda, że tak się nie stało.

Powieść liczy sobie niewiele ponad 300 stron, przez co wszystkie wydarzenia są niesamowicie "ściśnięte" i cała akcja leci jak z bicza. Również, dlatego nie ma czasu na to, by zastanowić się: czy ta książka ma jakiś sens? Po jej skończeniu można kategorycznie stwierdzić, że: nie. Wszystko w tej historii jest zagmatwane i zbyt gwałtowne. Przez prawie połowę nie wiedziałam, o co chodzi z jakimś gwardzistą, którego autor torturuje, co jakieś sto stron. Miało to zapewne stworzyć mroczną atmosferę i wepchnąć trochę brutalnej siły do Tronu Półksiężyca. Niestety, wyszło banalnie i sztucznie.

Co do bohaterów, to ich można jeszcze zdzierżyć. Nasz doktor jest osobą, która wiele w życiu przeszła, przez co młodsze osoby traktuje z pewnym pobłażaniem i często je lekceważy. Dlatego w książce możemy znaleźć wiele kłótni między Adullą i jego asystentem Rasidem, który ma całkiem inne podejście do życia niż jego mentor. On stara się jeść skromnie, nie korzystać z dóbr materialnych i nie poddawać się żądzą. Przez tak różne cele prawie zawsze mają odmienne zdania i co innego chcą robić. Niestety los skazał ich na siebie i muszą ze sobą wytrzymać.

Szczerze mówiąc książka nie posiada ciekawszych aspektów. Wszystko, co możemy w niej znaleźć już gdzieś było, przez co możemy mniej więcej zgadnąć jak się skończy. W dodatku autor pisze w sposób dość banalny, przez co powieść jeszcze bardziej traci na atrakcyjności. Z początku nie mogłam na przykład zrozumieć, czemu ktoś mówi, ze ma 5 i 10 lat. Okropnie wytrącały mnie z równowagi opisy, które często można by pominąć, ponieważ nic nie wnosiły do całej historii.

Całą książka można przeczytać w jeden wieczór lub męczyć tydzień. Zależy to od indywidualnego podejścia danego czytelnika. Mogę stwierdzić, że nie wszystkim ta historia przypadnie do gustu, a innym rzeczywiście może się spodobać. Nie zmienia to jednak faktu, że powieść czyta się wyjątkowo dobrze oprócz pewnych momentów. Tron Półksiężyca mogę polecić fanom azjatyckich klimatów połączonych z fantastyką. Nie jest to wymagająca lektura, jednak powinna zadowolić tych mniej wybrednych.

Oto, cny Badawi, z czym Anioł przybywa – jak księżyc srebrne szpony, jak słońce złota grzywa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopiec z latawcem

10/10 . Jedna z najpiękniejszych książek w moim życiu. Czytałam w wersji na e-booka, ale po skończeniu (jak już złapałam oddech i otrząsnęłam się z sz...

zgłoś błąd zgłoś błąd