Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tron półksiężyca

Tłumaczenie: Przemysław Bieliński
Cykl: Królestwa Półksiężyca (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,41 (116 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
1
7
15
6
36
5
38
4
6
3
9
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Throne of the crescent moon
data wydania
ISBN
9788378393733
liczba stron
360
język
polski
dodała
TalaZ

Świat baśni „Tysiąca i jednej nocy” ożywa na kartach opowieści o łowcy demonów. Królestwa Półksiężyca stoją na skraju rebelii. Krainą ghuli i dżinów, świętych wojowników i heretyków wstrząsa konflikt pomiędzy rządzącym żelazną ręką kalifem a mistrzem złodziei, Księciem Sokołów. Jakby tego było mało, ludzie zaczynają ginąć w dziwnych, nienaturalnych okolicznościach. Ktoś musi powstrzymać...

Świat baśni „Tysiąca i jednej nocy” ożywa na kartach opowieści o łowcy demonów.

Królestwa Półksiężyca stoją na skraju rebelii. Krainą ghuli i dżinów, świętych wojowników i heretyków wstrząsa konflikt pomiędzy rządzącym żelazną ręką kalifem a mistrzem złodziei, Księciem Sokołów. Jakby tego było mało, ludzie zaczynają ginąć w dziwnych, nienaturalnych okolicznościach. Ktoś musi powstrzymać mordercę. Tym kimś ma być doktor Adulla Machslud.

Sęk w tym, że ostatni prawdziwy łowca ghuli w wielkim mieście Dhamsawaat jest już zmęczony polowaniem na stwory, najchętniej przeszedłby na emeryturę. Gdy jednak ofiarami mordercy padają członkowie rodziny jego byłej kochanki, sprawa staje osobista. Wraz z młodym pomocnikiem Raseedem bas Raseedem i obdarzoną niezwykłą mocą Zamią odkrywają, że coś łączy tajemnicze zabójstwa z rodzącą się rebelią – ktoś próbuje zdobyć Tron Półksiężyca.

Ahmed jest mistrzem opowiadania epickich historii.
N.K. Jemisin, autorka „Stu tysięcy królestw”

Powalający, ekscytujący debiut.
Fantasy Book Critic

 

źródło opisu: Proszynski i s-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Tron_polksiezyca-p-30742-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1502
Miranda | 2012-11-05
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 31 października 2012

Problem ze średnimi książkami jest taki, że są… cóż, po prostu średnie. Nie złe i beznadziejne, żeby można je było skazać na wieczne potępienie i szydercze obrazki w sieci. Nie są też rewelacyjne, by można było z czystym sumieniem ułożyć je na posłaniu z liści laurowych i wzdychać do nich po nocach. Średnie książki są po prostu dobre. Odpowiednie, by zająć kilka godzin popołudnia po ciężkim dniu pracy, by pozwolić czytelnikowi na chwilę oderwać się od swoich zajęć, jednocześnie nie grożąc mu całkowitym porwaniem w fantastyczny świat. Takie książki są bezpieczne. Są potrzebne.

Mój problem z „Tronem Półksiężyca” sprowadza się do dwóch rzeczy. Po pierwsze – bohaterowie. Nie potrafię się wczuć w historię, jakkolwiek niesamowita by ona nie była, jeśli nie czuję sympatii do bohaterów. Muszę znaleźć coś, co pozwoli mi kibicować danej postaci, nawet mając w pamięci, że pewni autorzy mają niepokojącą tendencję do uśmiercania bohaterów, których miałam czelność polubić. Ale pogodziłam się z tym, a przynajmniej tak sobie wmawiam. I wciąż uparcie próbuję polubić nowopoznaną, zmyśloną postać, nawet jeśli miałabym później po niej płakać. Bo w końcu o to chodzi, prawda? O emocje. Im ich więcej, im są bardziej wyraziste, tym książka jest lepsza, a czas przy niej spędzony – cenniejszy.
W tej historii mamy układ głównych bohaterów 2+1, czyli dwóch mężczyzn i dziewczynę. Nie, nie będą się o nią bili, co jest przyjemnym wyłamaniem się z obowiązującego ostatnio wśród młodzieżówek schematu. Mamy zatem starszego doktora Adullę, który jest łowcą ghuli. Dodajmy, że ostatnim prawdziwym łowcą ghuli. A tych potworków nagle w okolicy pełno, więc mimo ogólnego zmęczenia życiem, doktor musi działać. I działa… choć w większości umysłem, a nie magią i mieczem. Doktor ma też swojego pomocnika, młodego derwisza Rasida. Chłopak jest tak ogromnie oddany służbie Bogu, że musi udawać się na samotne medytacje za każdym razem, gdy się zagapi na dziewczynę. Z całym szacunkiem dla jego przekonań – miałam go dość bardzo szybko. Jest jeszcze dziewczyna o wdzięcznym imieniu Zamia, która, a jakże, pragnie zemsty.
I od tej chwili do głosu dochodzi dość wyraźna przewidywalność…

Ale może nie tylko o to chodzi? Przecież jest jeszcze sposób opowiadania historii. Przecież nawet najbardziej znana bajka potrafi oczarować, jeżeli jest opowiadana w umiejętny sposób.
Gdyby tylko tutaj tak było…

Uwierzyłam słowom Nory K. Jemisin, które widniały na okładce tej książki, zapewniając mnie, że Autor jest “mistrzem opowiadania epickich historii”. Dałam się skusić obietnicy, iż na kartach tej powieści ożywa świat znany z Baśni z tysiąca i jednej nocy. Może gdybym tego nie zrobiła, nie szukałabym wszędzie tej magii, tego hipnotyzującego, orientalnego uroku. I na tym właśnie polega mój drugi problem z tą powieścią – zbyt wygórowane oczekiwania. Bo “epicka historia” okazała się być dość schematycznie przeprowadzoną przygodą, gdzie większość czasu bohaterowie spędzili w domu swoich przyjaciół, próbując rozszyfrować zagadkę brutalnych morderstw. Rozwiązanie tej zagadki, choć bez zaskoczenia, było przynajmniej efektowne, za co książce należy się plus. Ale z kolei mimo występowania magii, mimo pojawienia się eliksirów, ghuli, potworków stworzonych z powietrza i piasku, brakowało mi tego nastroju, którego oczekiwałam. Brakowało mi... magii.

„Tron Półksiężyca” nie jest powieścią rewelacyjną, nie jest też powieścią złą. Jest powieścią dobrą, a nawet zadowalającą, jeśli nie da się zwieść nieco wygórowanym obietnicom, jakie kuszą z okładki książki. Jest historią na jeden wieczór, której cena jest przyjemnie przystępna.

Zapraszam do dyskusji: http://kawazcynamonem.wordpress.com/2012/11/05/tron-polksiezyca/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozjemca

Na Kolory! Ależ ta książka jest dobra! Przyznaję, długo męczyłam Rozjemce ale kiedy nadeszły ostatnie rozdziały pochłonęłam je z zapartym tchem (co r...

zgłoś błąd zgłoś błąd