Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Namiestniczka. Księga III

Tłumaczenie: Rafał Dębski
Cykl: Trylogia Suremu (tom 3)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,93 (107 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
2
8
9
7
17
6
35
5
17
4
13
3
5
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Дети порубежья
data wydania
ISBN
9788378393658
liczba stron
600
język
polski
dodała
Ag2S

Długo oczekiwane zamknięcie epickiej Trylogii Suremu! Zdawać by się mogło, że w Imperium Anryjskim wreszcie nastał czas spokoju i radości. Na tronie zasiada przepowiedziany w proroctwie król-elf, a królowa właśnie urodziła mu następcę. Na pozór wszystko w państwie układa się dobrze, ale przecież gdzieś zawsze czai się nieszczęście, a rzeczywistość nader często wygląda zupełnie inaczej, niż...

Długo oczekiwane zamknięcie epickiej Trylogii Suremu!

Zdawać by się mogło, że w Imperium Anryjskim wreszcie nastał czas spokoju i radości. Na tronie zasiada przepowiedziany w proroctwie król-elf, a królowa właśnie urodziła mu następcę. Na pozór wszystko w państwie układa się dobrze, ale przecież gdzieś zawsze czai się nieszczęście, a rzeczywistość nader często wygląda zupełnie inaczej, niż mogłoby się wydawać.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 274
Tea | 2015-08-16
Na półkach: Przeczytane

Recenzja ukazała się na www.kreatywna-alternatywa.blogspot.com

Po dwóch bardzo słabych częściach Trylogii Suremu nadszedł czas na ostatnią odsłonę cyklu Wiery Szkolenikowej. Nie będę ukrywała – zasiadając do czytania trzeciej księgi Namiestniczki jedyne o czym marzyłam to skończyć ją jak najszybciej i zapomnieć, że miałam taką wątpliwą przyjemność zapoznać się z całą serią. Pełna obaw zaczęłam zagłębiać się w lekturze… i ku mojej ogromnej ucieszę i niemałemu zaskoczeniu moja pożegnalna przygoda z trylogią Wiery Szkolenikowej okazała się zdecydowanie najlepszą, chociaż w ogólnym rozrachunku nadal wypada słabo.

Król powrócił, a królestwo przez stulecia rządzone przez kobiety znów zyskało swojego prawowitego władcę. Teraz powinno być już tylko lepiej… niestety okazuje się, że król w nosie ma los swoich poddanych – podwyższa i nakłada kolejne podatki, usuwa niewygodnych lordów, wywołuje nowe wojny i robi to wszystko bez żadnych skrupułów. Wydaje się, że gorzej być nie może, prawda? A jednak może! Otóż nowy-stary król jest Bestią, a jego pierworodny ma w przyszłości stać się Aredem – najgorszą z możliwych czarnych mocy! Pradawna przepowiednia o końcu świata spełnia się i wszystko wskazuje na to, że nic już nie można zmienić… a może jednak? W sumie jeśli chodzi o fabułę, ta część jest zdecydowanie najlepsza. Tylko, trzeba od razu powiedzieć, że Księga III Namiestniczki wypada lepiej na tle dwóch poprzednich, ale wcale nie oznacza to, że jest bardzo dobra czy wręcz wybitna. Nie, nie! Do tego jeszcze daleka droga, niestety. Cieszyć może jedynie fakt, że w tym tomie mamy trochę więcej akcji i cała powieść, aż tak nadto nie nudzi. Dzięki Bogu, bo trzeciej pod rząd tak nużącej i irytującej książki bym nie zniosła! Przez moment zastanawiałam się nawet czy nie dać wyższej oceny… ale wtedy doszłam do zakończenia i nagle całkowicie zdurniałam. Cała trylogia była napisana w tonie średniowiecznego królestwa, a tutaj nagle mamy ekraniki, mamy jakiś zaprogramowany system i lustro przyszłości – WTF?! Niestety, ale ta końcówka całkowicie mnie poraziła i wcale nie kupiłam tłumaczenia autorki, że technologia oraz taka wiedza ma być rzekomo przejawem mocy Areda. Och, no come on!

W sumie o bohaterach zbyt dużo powiedzieć się nie da. Małżonką króla, który swoją drogą nie jest wcale intrygujący, a wręcz prymitywny czasami (no, ale cóż w końcu na początku był kawałem kamienia, a potem stał się Bestią – a jeszcze jakby tego było mało był elfem! ), jest Salome Jasne. W ogóle bardzo mało tej naszej Namiestniczki i tak się zastanawiam czy autorka nie miała pomysłu na nazwanie swoich książek inaczej? Tytuł „Namiestniczka” ni jak ma się do tego co zaserwowała nam w drugim i trzecim tomie. Takie to trochę pójście na łatwiznę z jej strony. A sama nasza władczyni w tej części… stała się trochę bardziej jędzowata, trochę się wyrobiła, jeśli chodzi o bycie „złą kobietą”, ale nadal do poprzedniczki jej jeszcze daleko!

No i jeszcze język. Niestety mimo wprowadzenia dynamizmu akcji, Wiera Szkolnikowa nie wyzbyła się nałogu pisania sztywnych, sztucznych dialogów. A szkoda, bo to bardzo zaważa na ogólnym odbiorze książki.

Wiecie co Wam powiem? Bardzo się cieszę, że w końcu skończyłam czytać Trylogie Suremu! Męczyłam się przy niej strasznie i moje oceny chyba najlepiej to obrazowały. Namiestniczka wraca do biblioteki, a ja będę ją odradzać wszystkim znajomym!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy

Książka Sergiusza Piaseckiego "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" jest nietypowa. Nie spotkałam się do tej pory z książką opisującą życie prze...

zgłoś błąd zgłoś błąd