Legenda. Rebeliant

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Legenda (tom 1)
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,71 (2436 ocen i 326 opinii) Zobacz oceny
10
354
9
370
8
659
7
577
6
303
5
121
4
31
3
14
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Legend
data wydania
ISBN
9788326504662
liczba stron
304
słowa kluczowe
legenda
język
polski
dodała
Abigail

Mroczna przyszłość, w której nic nie jest takie, jak się wydaje. Dwa odmienne światy, i dwoje młodych bohaterów, którzy stają w walce przeciwko sobie. Piętnastoletnia June – geniusz militarny kontra jej rówieśnik Day – nieuchwytny przestępca. Ich ścieżki krzyżują się. Rozpoczyna się wyścig na śmierć i życie. Republika, miejsce niegdyś znane jako zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych,...

Mroczna przyszłość, w której nic nie jest takie, jak się wydaje.

Dwa odmienne światy, i dwoje młodych bohaterów, którzy stają w walce przeciwko sobie.

Piętnastoletnia June – geniusz militarny kontra jej rówieśnik Day – nieuchwytny przestępca.

Ich ścieżki krzyżują się. Rozpoczyna się wyścig na śmierć i życie.

Republika, miejsce niegdyś znane jako zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, jest uwikłana w wieczną wojnę ze swymi sąsiadami, Koloniami.

Piętnastoletnia June, urodzona w elitarnej rodzinie w jednej z najbogatszych dzielnic Republiki, jest wojskowym geniuszem. Posłuszna, pełna pasji i oddana ojczyźnie, jest wychowywana na przyszłą gwiazdę najwyższych kręgów Republiki.

Również piętnastoletni Day, urodzony w slumsach sektora Lake, jest najbardziej poszukiwanym przestępcą Republiki, ale kierujące nim motywy wcale nie są tak podłe jak by się mogło wydawać.

Pochodzący z dwóch różnych światów June i Day nie mają powodu, by się spotkać, aż pewnego dnia brat June, Metias, pada ofiarą morderstwa, a Day staje się głównym podejrzanym. Wciągnięty w śmiertelną zabawę w kotka i myszkę, Day ucieka, próbując jednocześnie uratować swą rodzinę, a June desperacko usiłuje pomścić śmierć brata.

Zbieg okoliczności sprawia, iż oboje odkrywają prawdę o wydarzeniach, przez które połączyły się ich losy. Dowiadują się też, że ich ojczyzna gotowa jest sięgnąć po wszelkie dostępne środki, by zataić sekrety.

Oszałamiająca pierwsza powieść Marie Lu, pełna akcji, napięcia i romansu, bez wątpienia wciągnie i poruszy każdego czytelnika.

 

źródło opisu: Zielona Sowa, 2012

źródło okładki: http://zielonasowa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1081
nemezis87 | 2013-02-01
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 01 lutego 2013

,,Marie Lu napisała Rebelianta pod wpływem Wiktora Hugo. Pewnego dnia oglądając ekranizację Nędziników, zaczęła się zastanawiać nad relacją między znanym kryminalistą, a detektywem. W ten sposób narodziła się June i Day oraz ich historia oparta na tej relacji" - czytamy na skrzydełku ksiązki.

Proszę wybaczyć, ale na tak górnolotne motywowanie tej powieśći poniekąd parskam śmiechem i ciśnie mi się na myśl ,,Toś wymodziła kobieta, lepiej sobie obejrzyj Vidocqa tam dopiero masz relację kryminalista - detektyw". Dlaczego? Bo relacja Day'a i June jest tak przewidywalna jak płascy są oni sami. Już po pierwszych trzech rozdziałach można się domyślić jak owa relacja się rozwinie, a nawet jak zakończy się tom. I zgadnijcie, nie pomyliłam się prawie wcale!

Ciąg wydarzeń nie zaskakuje w ogóle osobiście może ze cztery miło zaskoczona stwierdziłam: o, to jest nawet ciekawe rozwiązanie, a i tak mam wrażenie, że autorce wyszło to przypadkiem, bo nie są to istotne rzeczy. Mam bowiem na myśli m.in. to co kryje się w medalione - spodobało mi się to chociaż jest nieco patetyczne, aż się łezka w oku kręci oraz to w jaki sposób June odkryła prawdę - wprawdzie tu z kolei mamy motyw niczym z Kodu Leonardo da Vinci, ale całkiem nieźle pasuje. Osobiście zaciekawiły mnie też dalsze losy Edena i Tess i to chyba bardziej ze względu na nich sięgnę po kontynuację, bo tego co się będzie działo z głównymi bohaterami w dalszej częściach można się domyślić nawet po ich tytułach: Wybraniec i Patriota. Wcale nie są wszystko mówiące tak samo jak Rebeliant.

Rebelianta porównuje się z Igrzyskami śmierci. Jedyny związek jaki widzę to młodzi bohaterowie oraz dystopia, niezbyt udanie zobrazowana zresztą. Powieść Collins nie jest może arcydziełem, ale trzeba przyznać, że jakąs tam wartośc ma, a autorka stworzyła frapujący obraz dystopii, a przede wszystkim życia w niej. Poza tym można odczytać Igrzyska jako ostrą krytykę na media oraz dyktaturę. W Rebeliancie Republika i problemy polityczne zostały potraktowane po macoszemu. Ktoś powie: Hola, a kwestia epidemii? Prób? No owszem są, co nie zmienia faktu, że pozostają tłem opowieści o ckliwej miłości nastolatków, ktorzy zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. To nie Republika i nie walka z systeem są tu najważniejsze. Najważniejsze są tu osobiste pobudki no i oczywiście to, że Day jest ,,ładniusi" a June taaaaaka piękna. Być może autorka rozwinie te kwestie i być może zmienię zdanie na temat jej twórczości. Na razie niestety twierdzę, że całe te dystopijne tło, ma być tylko zagraniem marketingowym, bo przecież romans nieszczęśliwej pary buntowników w innej otoczce by się nie sprzedał.

No i właśnie sam romans. Jest wręcz śmieszny i oklepany jak rymy częstochowskie. Znów porównam do Igrzysk, ale tam przynajmniej ten cały romans (poza tym, że nie był głównym tematem!) jakoś się rozwijał i chociaż wahania: a może, a może nie Katniss, były momentami nudne, to były i tak bardziej prawdziwe niż obraz, który zafundowała nam Marie Lu. Dwojka geniuszy, było nie było, spotyka się na ulicach i nagle, nie poznaje się, a przynajmniej ona jego, ale pstryk, zakochali się w sobie ,szas prast, miłość szybka niż zarażenie grypą! No jak bym oglądała telenowelę meksykańską. A scena pierwszego pocałunku była tak miałka, że już dawno nie czytałam czegoś tak marnego.

Podsumowując: mamy pomysł, który mógłby być dobry oraz jak naj razie zmarnowany potencjał. Książka jest nastawiona na średnio wyrobionego czytelnika, któremu starczą schematy, a że zna je z 10 innych książek, to nieważne. Widać, że autorka pisze gy komputerowe, bo tam nie musi skupiać się na postaciach i na ich uczuciach, a to jej w ogóle nie wyszło. Sam Rebeliant byłby dobrym opowiadaniem - takim na 40-50 stron, a tak niestety jest powieścią komercyjną

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ta chwila

Musso po raz kolejny szokuje i zaskakuje swoich czytelników, oczywiście pozytywnie. "Ta chwila" opowiada o historii pełnej tajemnic, kt...

zgłoś błąd zgłoś błąd