Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,68 (1145 ocen i 205 opinii) Zobacz oceny
10
66
9
56
8
204
7
324
6
275
5
126
4
46
3
29
2
9
1
10
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377477342
liczba stron
416
słowa kluczowe
konflikt pokoleń, matka, córka
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Irena to powieść błyskotliwa i przejmująca. Debiut duetu Kalicińska & Grabowska wypada znakomicie. Trzy kobiety: Dorota, Jagna i Irena. Dorota - mama, wiek 53+. Niezbyt zaradna życiowo, trochę eko, trochę hippie, bałaganiara. Jagna - córka, wiek 27+, bardzo zaradna pracowniczka korporacji. Mieszka sama, a właściwie z wielkim ślimakiem. Irena - „babka". Przyszywana ciotka Doroty. Świeża wdowa....

Irena to powieść błyskotliwa i przejmująca. Debiut duetu Kalicińska & Grabowska wypada znakomicie.

Trzy kobiety: Dorota, Jagna i Irena. Dorota - mama, wiek 53+. Niezbyt zaradna życiowo, trochę eko, trochę hippie, bałaganiara. Jagna - córka, wiek 27+, bardzo zaradna pracowniczka korporacji. Mieszka sama, a właściwie z wielkim ślimakiem. Irena - „babka". Przyszywana ciotka Doroty. Świeża wdowa. Krynica rozsądku, by nie powiedzieć mądrości. Jagna odnosi sukcesy zawodowe, jednak dla matki nie są one sukcesami, tylko zgodą na korporacyjne zniewolenie. Wolałaby, żeby córka wyszła wreszcie za mąż. Jagna źle znosi brak akceptacji, ale domyśla się, że prawdziwa przyczyna konfliktu tkwi głębiej. I ma rację. Jagna nie jest pierwszym dzieckiem Doroty, wcześniej był chłopiec, który zmarł „śmiercią łóżeczkową". Matka nigdy się z tym nie pogodziła. A Jagna nigdy nie dowiedziała się, że miała brata. Kobiety oddalają się od siebie, w końcu Jagna postanawia odciąć się od toksycznej matki. Wtedy wkracza Irena: Dorota musi dojść ze sobą do ładu. „Pochować" synka i naprawdę pokochać córkę. Czy będzie miała dość siły, by to zrobić?

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 675
Karolina | 2013-09-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2013

Trudno ocenić mi właściwie tę książkę. To jedna z tych powieści, które ani nie zmienią naszego światopoglądu, ani nie poruszą do żywego. Mimo to wzbudzają emocje i wciągają swoją historią, bo są tak…proste, więc bliskie codziennemu życiu. Ja sama często się śmiałam do rozpuku, kilka razy wzruszyłam, a czasem nawet pomyślałam nad relacjami z własnymi rodzicami. Ot, zwykła historia zwykłych ludzi. Być może trochę zużyta, ale na pewno nie nudna. Pewnie łatwo się ją zapomni, ale przeczyta z wielkim zainteresowaniem (ja połykałam kolejne strony). Koniec to rzecz jasna happy end, ale na szczęście nie z rodzaju wszyscy padają sobie w ramiona i długo płaczą. Prawie, ale jednak nie. Owszem, zakończenie mogło być bardziej dopracowane i mniej przewidywalne, bo chwilami miałam wrażenie, ze autorka poszła na skróty (żadnego budowania tej kulminacji, a niektóre wątki wyciągnięte na końcu jak z kapelusza). Nie mam wrażenia że to brak pomysłu. Po prostu wyczuwało się jeszcze natłok emocji w tych postaciach – coś, co zostało pozostawione same sobie, a mogłoby być eksploatowane.

Tytułowa Irena to przyszywana rodzina, niekoronowana seniorka rodu. Akcja powieści zaczyna się, gdy jej mąż umiera. W tych trudnych chwilach starają się jej pomoc najbliżsi: córka i wnuczka jej starej przyjaciółki. Szybko jednak się okazuje, ze to one bardziej potrzebują wsparcia i mądrości życiowej, bo zupełnie nie potrafią się dogadać. Każda skrywa swoja tajemnice. Szczerze mówiąc tylko jedna z tych tajemnic przewija się przez całą książkę. Druga wylatuje trochę niespodziewanie (żeby nie powiedzieć „jak Filip z konopi”) i wydaje się być trochę…wytłumaczeniem dla zachowania Jagody. Zbyt prostym moim zdaniem. Na szczęście nie zmienia ona postrzegania bohaterki o 180 stopni, raczej tłumaczy wiele jej zachowania, ale wolałabym, żeby wprowadzono je wcześniej. Być może czytelnik szybko by się domyślił zakończenia, ale z drugiej strony miałoby to wszystko ręce i nogi. Teraz jest zwyczajnym „to o to jej naprawdę chodziło”.

„Irena” w całej swej prostocie (i wyświechtaniu) skłania do myślenia. I być może dlatego skończyłam ją czytać z zadowoleniem. Z kilkoma krytycznymi uwagami i bez oczarowania, ale z poczuciem dobrze spędzonego czasu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fenomen poranka

Idea wczesnego wstawania nie była mi już obca. Książka fajnie podsumowała tą ideę oraz dodała kilka sposobów i pomocnych praktyk do wczesnego wstawani...

zgłoś błąd zgłoś błąd