Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Co wie noc

Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Albatros
6,8 (398 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
21
8
79
7
129
6
94
5
40
4
12
3
6
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
What the Night Knows
data wydania
ISBN
9788376598215
liczba stron
448
język
polski
dodała
Gośka

John Calvino jest policjantem z wydziału zabójstw. Przed dwudziestu laty psychopatyczny zabójca Alton Blackwood bestialsko zamordował jego rodziców i siostry, a wcześniej zabił trzy inne rodziny. Teraz w jego mieście popełniono identyczną zbrodnię: młody chłopiec zabił wszystkich członków swojej rodziny w ten sam sposób i w tej samej kolejności, stosując takie same rytuały, jak przedtem...

John Calvino jest policjantem z wydziału zabójstw. Przed dwudziestu laty psychopatyczny zabójca Alton Blackwood bestialsko zamordował jego rodziców i siostry, a wcześniej zabił trzy inne rodziny. Teraz w jego mieście popełniono identyczną zbrodnię: młody chłopiec zabił wszystkich członków swojej rodziny w ten sam sposób i w tej samej kolejności, stosując takie same rytuały, jak przedtem Blackwood. Zaniepokojony tym podobieństwem, John próbuje ustalić związek pomiędzy przeszłością a teraźniejszością i dokonuje przerażającego odkrycia: Blackwood, pochowany przed dwudziestu laty, jakimś cudem powrócił do świata żywych i zamierza powtórzyć całą serię morderstw. Złowrogi upiór zaczyna prześladować rodzinę Johna, którą wybrał sobie na ostatni cel. John rozpaczliwie szuka sposobu, żeby ocalić swoich bliskich przed niewidzialną, niematerialną siłą, zdolną przybierać niemal dowolną postać. Tymczasem wokół niego zaczynają ginąć ludzie, morderca z zaświatów konsekwentnie realizuje swój obłąkany plan, a termin ostatecznej rozgrywki zbliża się nieubłaganie. Jak można pokonać przeciwnika, który posiadł moc zmartwychwstania i nie całkiem bezpodstawnie uważa się za wcielenie samej Śmierci?

 

źródło opisu: www.matras.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1128,1633,co-wie-noc.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 69
J_Xavier_B | 2013-10-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 października 2013

Zanim zabrałem się za lekturę powieści „Co wie noc”, spotkałem się ze stwierdzeniem, że zwiastun owej książki przypomina treść innego, wydanego półtorej roku temu w Polsce utworu Deana Koontza, a mianowicie „Recenzji”. I tu i tu mamy bohatera i jego kochającą rodzinę prześladowanych przed tajemniczego, zdeterminowanego w działaniu wroga, w walce z którym członkowie obu klanów mogą polegać wyłącznie na sobie samych. Owszem, ogólny zarys tych dwóch powieści jest nieco podobny, ale nic poza tym; te utwory są zupełnie odmienne już od pierwszych stron – „Recenzja” jest wszak takim dosyć realistycznym thrillerem ze stonowaną ilością mroku, natomiast „Co wie noc” z czystym sumieniem można określić jako powieść grozy nasączoną dużym ładunkiem motywów typowych dla literackiego horroru. Jest więc to bardzo wyróżniający się utwór Koontza, bo takich rasowych, stricte horrorów nie znajdziemy zbyt wiele w jego obszernym dorobku twórczym; owszem bywały tego typu powieści, jak „Odwieczny wróg”, „Apokalipsa” czy niedawno wydany u nas „Dom śmierci” – ale te książki cechowała też spora ilość detali znamiennych dla science fiction. Tymczasem „Co wie noc” prowadzi nas ścieżkami klasycznego mroku; znajdziemy tutaj brutalne morderstwa, zacienione nisze, nawiedzony dom, pamiętnik zbrodniarza, istoty z zaświatów, widziadła, koszmary, ingerencje demonicznych sił do naszego świata, motywy związane z opętaniem, a nawet echa wątków religijnych.

Zwykle przy tego rodzaju wrażeniach z lektury, lubuję się w nieco głębszym rozpisywaniu się na temat treści książki, tym razem jednak mroczne sekrety tej powieści zostawię w należnej jej nocnej tajemnicy, a zdradzę jedynie to, że niektóre elementy fabularne niosły mi skojarzenia, czy też dalekie pokrewieństwa z kilkoma wcześniejszymi utworami Deana – sam początek z nastoletnim mordercą przywiódł mi na myśl inny młody umysł chłonny na zło, a mianowicie Roya Bordena z „Głosu nocy”, dalej pisany kursywą pamiętnik mordercy niejako brata się z wydarzeniami w rodzinie Pollardów w „Złym miejscu”, wreszcie niepokojąca atmosfera w domu rodzinnym głównego bohatera „Co wie noc”, przypomniała mi o podobnych enigmatycznych sytuacjach, jakie miały miejsce w rezydencji Channinga Manheima na kartach powieści „Twarz”.

Powieść sama w sobie wciągnęła mnie bardzo mocno i w mojej prywatnej opinii – obok równie mrocznego, niesamowitego „Domu śmierci” – należy do najlepszych dokonań Koontza w ostatnich latach, od czasów nasączonej aurą przewrotnego kryminału „Prędkości”. Atmosfera grozy, posępność, poczucie odosobnienia wiodących postaci, niepokojące zjawiska oraz wiele innych czynników, tworzą w tym utworze specyficzny nastrój typowy dla literackiego horroru, w którego treści co istotne, bardzo ciekawie zobrazowani zostali młodzi bohaterowie, wraz z typowymi dla swego wieku rozterkami, marzeniami i lękami.

Szkoda jedynie przy edycji tej książki, że nasz wydawca nie pofatygował się o dołączenie do tej historii, powiązanej z nią noweli pod tytułem „Darkness Under the Sun”, opowiadającej o tym, jak noc zawładnęła pewnym młodym chłopcem i przyjęła go do szwadronu Śmierci.

Na koniec dodam, że Dean Koontz standardowo nie mógł się powstrzymać i z lubością napomknął o ulubionych czworonogach, golden retrieverach, w znikomej ilości, ale jednak ;). To już taka słabostka pisarza, podobnie jak w wielu wcześniejszych powieściach niemal każda broń to rewolwer Smith & Wesson kaliber 38 Chief Special, a każde auto bohatera to terenowy Ford Explorer bądź Expedition; ach, ten sentymentalny staruszek Dean :D.

I jeszcze jedno, byłbym zapomniał. Wydarzenia opisane w niniejszej powieści biorą swój początek od makabrycznych zdarzeń gdzieś w przeszłości 25 października… równo dwadzieścia lat później ten koszmar powraca w fabule „Co wie noc”, a dziwnym zbiegiem okoliczności skończyłem czytać tę powieść kilka dni temu… a dokładnie 25 października… czyżby zatem spełniało się proroctwo z okładki, że „zło nigdy nie umiera”??

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mała Dorrit. Wydanie skrócone

Przewidywalne, napisane lekkim piórem i niestety raczej nudne, chociaż bohaterowie nie są postaciami papierowymi. Całość jednak jest niestrawna, moral...

zgłoś błąd zgłoś błąd