Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,02 (58 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
9
6
12
5
17
4
7
3
7
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Good enough to eat
data wydania
liczba stron
336
język
polski
dodała
Barbara

Opowieść o kobiecie, która po przejściu na dietę straciła zbędne kilogramy (i męża), ale nie apetyt na życie. Po latach walki ze zbędnymi kilogramami i znienawidzonej pracy w zawodzie prawniczki, Melanie Hoffman – z pomocą kochającego męża Andrew – postanawia odzyskać kontrolę nad życiem. Dwa lata później, już o połowę lżejsza, otwiera własny biznes: lokal ze smacznym i zdrowym jedzeniem na...

Opowieść o kobiecie, która po przejściu na dietę straciła zbędne kilogramy (i męża), ale nie apetyt na życie.

Po latach walki ze zbędnymi kilogramami i znienawidzonej pracy w zawodzie prawniczki, Melanie Hoffman – z pomocą kochającego męża Andrew – postanawia odzyskać kontrolę nad życiem. Dwa lata później, już o połowę lżejsza, otwiera własny biznes: lokal ze smacznym i zdrowym jedzeniem na wynos. Nareszcie wszystko układa się po jej myśli! Do momentu gdy Andrew oznajmia Melanie, że odchodzi… do kobiety dwa razy grubszej niż ona.

Gdy interes przestaje się kręcić, Mel szuka wyjścia z kłopotów finansowych, wynajmując pokój ekscentrycznej Nadii. Poznaje też Nathana, realizatora filmów dokumentalnych, którego zaloty w równym stopniu ją ekscytują, co przerażają. Okazuje się, że utrata wagi to dopiero początek długiej podróży, która całkowicie odmieni jej życie.

Literacki i kulinarny strzał w dziesiątkę! Ballis pisze trochę w stylu Emily Giffin, a jej przepisy spodobają się wielbicielom pysznego jedzenia.
Booklist

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Smaki_zycia-p-31633-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1255
ZielonaCytryna | 2012-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2012

Gdy na okładce książki Stacey Ballis „Smaki życia” przeczytałam, że jest to "opowieść o kobiecie, która po przejściu na dietę straciła zbędne kilogramy (i męża), ale nie apetyt na życie", czułam, że będzie to jedna z tych książek, które wyłącznie relaksują i bawią. Nie spodziewałam się ambitnej powieści niosącej za sobą wiele głębokich prawd o życiu, ale nastawiłam na miłą, lekką i przyjemną lekturę, która przede wszystkim umili mój czas.

Melanie, główna bohaterka powieści, jest właścicielką baru ze zdrową żywnością, który zdecydowała się otworzyć, gdy zmierzyła się ze swoją otyłością i zrzuciła kilkadziesiąt zbędnych kilogramów. Gdy wszystko wydaje się zmierzać ku lepszemu, pewnego poranka jej mąż oznajmia, że odchodzi. Co najbardziej zabawne (i tragiczne jednocześnie), Andrew odchodzi do otyłej kobiety. Melanie szybko uświadamia sobie, że jej mąż tak naprawdę nigdy nie chciał, by schudła, wolałby bowiem widzieć ją otyłą. Dzięki pomocy przyjaciół pracujących z nią w jej lokalu, kobieta zaczyna powoli powracać do równowagi, mimo, że sen z powiek spędzają jej coraz częściej problemy finansowe. Tak oto jej współlokatorką zostaje Nadia, młoda dziewczyna, o której właściwie Melanie wie tyle, co nic. Na horyzoncie pojawia się także Nathan, mężczyzna poznany w waszyngtońskim muzeum.

Zapowiadało się miło i ku mojej uciesze właśnie tak było. Książka Stacey Ballis umiliła mi popołudnie i zrelaksowała. Co najistotniejsze, autorka umiejętnie „przemyciła” w niej wiele istotnych treści dotyczących odchudzania i zdrowego odżywiania, które (co do tego jestem pewna!) mogą pomóc tym, którzy po tę książkę sięgną choćby dlatego, że sami borykają się z problemem zbędnych kilogramów.

Można mieć wątpliwości co do samej postaci głównej bohaterki, momentami lekko infantylnej i zachowującej się zupełnie irracjonalnie. Przyznaję, że czasami otwierałam szeroko oczy ze zdumienia nad jej „problemami” (celowy cudzysłów). Mimo to, "Smaki życia" zaliczam do naprawdę przyjemnych w odbiorze książek. Interesujące przepisy, wiele słów poświęconych zdrowemu jedzeniu… ot, miła lektura na deszczowe popołudnie. No i ta okładka… piękna!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
40 godzin

Fajna książka z trudnymi bohaterami. Tu w zasadzie każdy ma trudny żywot. Najbardziej podobał i się prolog, i retrospekcje jednego z bohaterów. Dobrze...

zgłoś błąd zgłoś błąd