Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Delikatność

Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Wydawnictwo: Znak
6,79 (730 ocen i 141 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
58
8
139
7
205
6
176
5
67
4
25
3
20
2
3
1
4
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Délicatesse
data wydania
ISBN
978-83-240-2192-5
liczba stron
208
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Piękna historia przypadkowego pocałunku Milion sprzedanych egzemplarzy we Francji Gdy François zaczepił Nathalie na ulicy, od razu wiedział, że ma przed sobą kobietę swojego życia. A kiedy ona zamówiła w kawiarni sok brzoskwiniowy, postanowił, że się z nią ożeni. Ich miłość była idealna. Żadnych kłótni ani rozbitych talerzy. Ale pewnego dnia szczęście zostało przerwane. François zginął w...

Piękna historia przypadkowego pocałunku
Milion sprzedanych egzemplarzy we Francji


Gdy François zaczepił Nathalie na ulicy, od razu wiedział, że ma przed sobą kobietę swojego życia. A kiedy ona zamówiła w kawiarni sok brzoskwiniowy, postanowił, że się z nią ożeni. Ich miłość była idealna. Żadnych kłótni ani rozbitych talerzy.

Ale pewnego dnia szczęście zostało przerwane. François zginął w wypadku, a Nathalie rozpaczała. Uciekała w samotność, potem w pracę. Aż nagle namiętnie pocałowała Markusa.

Historia tego przypadkowego pocałunku to piękna opowieść o trudnej miłości, tęsknocie za szczęściem i... delikatności.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 679
wiedźma | 2013-03-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2013

Powieścią zainteresowałam się tylko dlatego, że wcześniej obejrzałam jej ekranizację. Co ciekawe, obydwa dzieła stworzyła jedna i ta sama osoba.

I choć do tej pory myślałam, że wtrącanie się autora powieściowego pierwowzoru do scenariusza filmu delikatnie mówiąc nie wróży nic dobrego [vide: przypadek "Pieśni lodu i ognia", bardzo dobrego cyklu literackiego na ekranie przesadnie gęstego, chwilami wręcz chaotycznego], tym razem czekało mnie zaskoczenie.

Nawet więcej: mam wrażenie, iż film można docenić głównie wtedy, kiedy zna się powieść, kiedy widzi się, jak zręcznie pisarz-reżyser żonglował językami typowymi dla obydwu, przecież bardzo różnych, typów narracji [by wymienić, genialną moim zdaniem, zamianę oglądanej przez Marcusa ściśle francuskiej, emocjonalnie rozedrganej relacji z wyborów szefowej partii politycznej na bardziej uniwersalne przedwyborcze przemówienie Baracka Obamy ("Yes, we can!")]. Ogólnie tam, gdzie książka zaczyna irytować, kiedy mam chęć potrząsnąć przesadnie czułostkowymi, rozmemłanymi bohaterami "Delikatności" literackiej, nakazać im wszystkim, by wreszcie się ogarnęli, zaczynam rozumieć ich działania jako bohaterów ekranowych. Dopiero wtedy dostaję możliwość uczestnictwa w tytułowym zjawisku/uczuciu/wrażeniu.

Jednak powieść... Powieść śmieszy, nudzi, denerwuje (w takiej właśnie kolejności). Wygląda raczej jak dziwne, poprzetykane cytatami z powieści czy piosenek wprawki do pisania scenariusza, które ktoś postanowił wydać jako samodzielne dzieło literackie.
Mnie to nie przekonało.

W odróżnieniu od filmu, który mogę polecić każdemu, nie tylko nieuleczalnym romantykom. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wojownicy. Ogień i lód

Druga część przygód kocich wojowników. Kolejne przygody, kolejne tajemnice i zmiany, jakich 4 klany jeszcze nie widziały. Jeśli myśleliście, że po pok...

zgłoś błąd zgłoś błąd