Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Kobieta z Piątej Dzielnicy

Tłumaczenie: Grażyna Smosna
Wydawnictwo: Świat Książki
6,71 (274 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
8
8
53
7
95
6
71
5
26
4
9
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Woman in the Fifth
data wydania
ISBN
978-83-7799-744-4
liczba stron
448
język
polski
dodała
Ag2S

Harry Ricks stracił wszystko - ciepłą posadę wykładowcy na jednej z amerykańskich uczelni, żonę i córkę. Przelotny romans ze studentką przekreślił całe jego dotychczasowe życie. Dziewczyna popełniła samobójstwo, a on zaszczuty, niemalże bez grosza przy duszy uciekł do Paryża. Tu czekała go tułaczka po obskurnych pokoikach, posada ciecia w podejrzanej firmie i tajemnicza Margit - piękna kobieta...

Harry Ricks stracił wszystko - ciepłą posadę wykładowcy na jednej z amerykańskich uczelni, żonę i córkę. Przelotny romans ze studentką przekreślił całe jego dotychczasowe życie. Dziewczyna popełniła samobójstwo, a on zaszczuty, niemalże bez grosza przy duszy uciekł do Paryża. Tu czekała go tułaczka po obskurnych pokoikach, posada ciecia w podejrzanej firmie i tajemnicza Margit - piękna kobieta z innego świata. Spotykał ją tylko raz w tygodniu, na kilka godzin, uprawiali seks, a potem on opowiadał jej o swoim upadku i strasznych ludziach, którymi był otoczony. Wkrótce zauważył, że ci ludzie powoli, ale na zawsze znikają z jego życia...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/kobieta-z-piatej-dzieln...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 299
MOWA-LITER | 2013-10-05
Na półkach: Przeczytane

To miała być bardzo pozytywna opinia na temat ciekawej, a czasami nawet porywającej książki. Kobieta z piątej dzielnicy zapowiada się jako świetne czytadło już od pierwszych stron. Takie wrażenie utrzymuje się mniej więcej do połowy powieści, tylko później coś mocno zgrzyta, a kończy się niestety uciążliwym efekciarstwem.

Pomysł na fabułę nie należy do banalnych. Poznajemy Harry'ego Ricksa, człowieka upadłego, którego zepchnięto na sam koniec drabiny społecznej z powodu dramatycznych konsekwencji popełnionego błędu. Harry wiódł spokojne życie nauczyciela akademickiego w jednym z miasteczek w USA. Jednak niefortunne okoliczności oraz powiązania z pewną studentką doprowadziły do głośnej afery, przez którą Harry stracił nie tylko dobrą pracę, ale też przyjaciół, żonę oraz kontakt z jedyną córką. W ciągu kilku dni spakował swoje życie do walizki i wyruszył do Paryża. Tam mężczyzna miota się bez celu przez wiele tygodni, ale w końcu znajduje tymczasowe zakwaterowanie i pracę jako stróż w podejrzanej dzielnicy. Wkrótce zaczyna pisać pierwszą powieść oraz spotykać się z tajemniczą Margit. Jego życie nabiera pozornych kształtów normalności. Do czasu.

Droga, jaką przyszło kroczyć Harry'emu jest pasmem niepowodzeń. Zaczęło się od wspomnianej afery, której ofiarą Ricks padł jeszcze w USA, za nią nastąpiły niesłuszne oskarżenia, ucieczka do Europy, niepewne dni w Paryżu, gdzie bohater żył prawie jak bezdomny, a wkrótce wplątał się w kolejne kłopoty pracując nielegalnie w podejrzanej stróżówce. Nad Harrym zaczęło ciążyć podejrzenie o dwa zabójstwa i powiązania z arabskimi przestępcami. Gdy na pewnym przyjęciu Ricks spotkał Margit, wszystko wydawało się nabierać kolorów: bo miłość, bo atrakcyjna kobieta, bo chwile zapomnienia w jej mieszkaniu... Ale dlaczego kochanka pozwoliła mu na odwiedziny tylko dwa razy w tygodniu o ustalonej godzinie? Zawsze według takiego samego scenariusza? Tu pojawia się wspomniane wyżej zgrzytnięcie. Do tego momentu powieści Douglasa Kennedy'ego nie można nic zarzucić. Wątek schadzek Margit i Harry'ego zostaje wzbogacony o niezbyt przemyślany element fantastyczny, który nie do końca pasuje do całego tonu powieści. Zamiast intrygować, fabuła zaczyna śmieszyć, ale nie z powodu zamierzonego komizmu, tylko za sprawą nieprzewidzianej groteski. Cała sprawa miała możliwość zakończyć się całkiem zgrabnie, ale Douglas Kennedy pociąga za sznurki, dorzuca historyjkę o krwawej zbrodni i zemście, co sprawia, że właściwie nie wiadomo jak czytać Kobietę z piątej dzielnicy. Czy jest to powieść o zagubionym w Paryżu aspirującym pisarzu? Czy raczej historia pewnego paranormalnego romansu? A może kryminał z lekkim podtekstem rasistowskim? Nie mam nic przeciwko rozbudowanej fabule, o ile wszystko tworzy spójną całość. W tym przypadku jest ciekawie przez całe 450 stron, bo książkę czyta się błyskawicznie, ale ze spójnością byłby problem. Autor umiejętnie rozegrał intrygę, doprowadzając czytelnika do sedna bardzo powoli, ale pod koniec powieści mocno przesadził z popisami i rzucaniem kolejnych kłód pod nogi swojego bohatera. Nieszczęścia co prawda chodzą parami, ale zrzucanie na jedną postać kolejnych katastrof, konsekwentnie co 10 stron, pachnie efekciarstwem. Ostatecznie Harry kończy w oczach czytelnika jako obłąkaniec, do czego zresztą sam się przyznaje.

Niemniej jednak Douglas Kennedy napisał całkiem ciekawą książkę. Odprężającą, ale niezbyt głupią. Błyskawiczną do czytania. Czasami nawet można przymknąć oko na niedoskonałości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło, którego nie widać

Książka podobała mi się. Nie uważam jej za wybitnie genialną. Nie wiem, czy jest aż tak dobra, aby otrzymać Nagrodę Pulitzera za rok 2015. Nie da się...

zgłoś błąd zgłoś błąd