Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Tatry. Fotografie Tatr i Zakopanego 1859-1914

Wydawnictwo: Bosz
7,67 (6 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
3
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-87730-46-7
liczba stron
252
kategoria
albumy
język
polski
dodała
loobeensky

Fotografia tatrzańska liczy sobie już blisko 150 lat. Najstarsze fotografie, wykonane w archaicznych już dzisiaj technikach przedstawiają góry i Zakopane. Bardzo szybko Tatry stały się przedmiotem fascynacji licznych fotografów artystów i amatorów, a efektem tego są wspaniałe przykłady zdjęć gór, mieszkających w nich ludzi i zakopiańskiej architektury. Zdjęcia te, dotąd niepublikowane, złożyły...

Fotografia tatrzańska liczy sobie już blisko 150 lat. Najstarsze fotografie, wykonane w archaicznych już dzisiaj technikach przedstawiają góry i Zakopane. Bardzo szybko Tatry stały się przedmiotem fascynacji licznych fotografów artystów i amatorów, a efektem tego są wspaniałe przykłady zdjęć gór, mieszkających w nich ludzi i zakopiańskiej architektury. Zdjęcia te, dotąd niepublikowane, złożyły się na album „Tatry Fotografie Tatr i Zakopanego 1859-1914”, ukazujący zapisany na kliszy obraz gór sprzed wielu lat.
Poszczególne rozdziały zawierają najstarsze ujęcia Tatr, panoramy górskie, widoki Zakopanego, wówczas stacji klimatycznej, portrety górali, w tym słynnych osobowości jak Sabały czy Klemensa Bachledy, pierwsze wysokogórskie wyprawy, początki narciarstwa, wreszcie styl zakopiański i artystyczne, niepowtarzalne zdjęcia wykonane przez Witkacego. Uzupełnieniem zdjęć są cytaty związane z Tatrami i Zakopanem.
Wprowadzeniem do tego niezwykłego zbioru są trzy teksty – słowo wstępne Teresy Jabłońskiej, która pełni funkcję dyrektora Muzeum Tatrzańskiego, tekst „Czas znieruchomiały” Anny Liscar i Stefana Okołowicza, prezentujący najstarsze dzieje fotografii tatrzańskiej oraz artykuł profesora Kolbuszewskiego o roli Tatr w polskiej literaturze i kulturze.
Album powstał w polsko-angielskiej wersji językowej
W sumie w albumie znalazły się 342 zdjęcia, które pochodzą ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem, ze zbiorów Zofii Radwańskiej-Paryskiej i Witolda H. Paryskiego, z Centralnej Biblioteki Górskiej PTTK w Krakowie oraz z Musée Niépce w Chalon sur Saône oraz ze zbiorów prywatnych.

 

źródło opisu: BOSZ, 2012

źródło okładki: BOSZ, 2012

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
loobeensky książek: 752

Naśladownictwo zastrzega się

Przygotowana odpowiednio przez nieocenione przewodniki tatrzańskie Józefa Nyki wiedziałam, czego mniej więcej mogę spodziewać się po albumie zbierającym fotografie Tatr z przełomu wieków: degradacji, wyrąbanych lasów, hal przetrzebionych wypasem owiec, ale i rzutu oka na góry nieoblężone jeszcze przez pięcioosobowe rodziny z całej Polski. I cóż? Z tą dewastacją, jak się okazało, nie jest w „Tatrach” aż tak dramatycznie – poza jednym, czy dwoma zdjęciami Kuźnic oraz Doliny Małej Łąki, straszących wówczas łysymi, bezdrzewnymi plackami ziemi, nie ma się czego obawiać, złoty wiek trwa w najlepsze. W książce znajdują się ponadto niezapomniane ujęcia Zakopanego i Kościeliska, będących wówczas skupiskami paru prostych budynków tak kontrastującymi z festynem bezguścia, w które się po latach gdzieniegdzie zmieniły. Przyjrzeć się można również fotografiom zakopiańskiej architektury oraz wędrowcom, podróżującym w dość charakterystycznym stylu, bo w asyście kilku co najmniej przewodników góralskich i z niesamowitą ilością sprzętu. Wszystko to składa się na obraz Podhala z czasów, kiedy to ruch turystyczny był już wcale spory, chociaż do dzisiejszego natężenia nawet się nie umywa.

Czytelnikowi albumu umożliwiono zapoznanie się z przebogatym, fantastycznym materiałem autorstwa m.in. Walerego Eljasza, Walerego Rzewuskiego, Hermanna Vogla, Awita Szuberta, fotografów zakładu Bizańskich oraz zmarłego tragicznie Mieczysława Karłowicza. Nie mogło naturalnie zabraknąć obu Witkiewiczów, z...

Przygotowana odpowiednio przez nieocenione przewodniki tatrzańskie Józefa Nyki wiedziałam, czego mniej więcej mogę spodziewać się po albumie zbierającym fotografie Tatr z przełomu wieków: degradacji, wyrąbanych lasów, hal przetrzebionych wypasem owiec, ale i rzutu oka na góry nieoblężone jeszcze przez pięcioosobowe rodziny z całej Polski. I cóż? Z tą dewastacją, jak się okazało, nie jest w „Tatrach” aż tak dramatycznie – poza jednym, czy dwoma zdjęciami Kuźnic oraz Doliny Małej Łąki, straszących wówczas łysymi, bezdrzewnymi plackami ziemi, nie ma się czego obawiać, złoty wiek trwa w najlepsze. W książce znajdują się ponadto niezapomniane ujęcia Zakopanego i Kościeliska, będących wówczas skupiskami paru prostych budynków tak kontrastującymi z festynem bezguścia, w które się po latach gdzieniegdzie zmieniły. Przyjrzeć się można również fotografiom zakopiańskiej architektury oraz wędrowcom, podróżującym w dość charakterystycznym stylu, bo w asyście kilku co najmniej przewodników góralskich i z niesamowitą ilością sprzętu. Wszystko to składa się na obraz Podhala z czasów, kiedy to ruch turystyczny był już wcale spory, chociaż do dzisiejszego natężenia nawet się nie umywa.

Czytelnikowi albumu umożliwiono zapoznanie się z przebogatym, fantastycznym materiałem autorstwa m.in. Walerego Eljasza, Walerego Rzewuskiego, Hermanna Vogla, Awita Szuberta, fotografów zakładu Bizańskich oraz zmarłego tragicznie Mieczysława Karłowicza. Nie mogło naturalnie zabraknąć obu Witkiewiczów, z przewagą Stanisława Ignacego, odnajdującego się świetnie po obu stronach obiektywu. Kadry są naprawdę różne: od pejzaży, surowych zdjęć nagich skał, do portretów górali i przewodników; wszystkie jednak, może poza niektórymi spośród tych autorstwa Witkacego, łączy pewna cecha, tak charakterystyczna dla dziewiętnastowiecznej sztuki fotograficznej – łatwo dostrzegalne wpływy malarstwa. Szczególnie warte uwagi jest ujęcie grupy dżentelmenów, złapanych w trakcie spaceru przez fotografa i jego, zdawałoby się, szybki, niezawodny aparat. Dopiero po dłuższym przyjrzeniu się można zauważyć, że scenka została wedle wszelkiego prawdopodobieństwa zainscenizowana – fakt ten zdradzają uważnemu obserwatorowi rozmyte długim czasem naświetlania pasma wody. Całość mogłaby równie dobrze dekorować czyjąś jadalnię pod postacią gigantycznego obrazu olejnego, a fakt, że wybrano jednak aparat fotograficzny zdaje się jeszcze zupełnym przypadkiem.

Książka jest wyjątkowo udana, zarówno pod względem treści, jak i formy. Zebrane zdjęcia podzielono na sześć rozdziałów, każdy z nich opatrzono imponującymi stronami tytułowymi, na których umieszczono spore powiększenie fotografii, wielkie rzymskie cyfry i dwujęzyczne – polsko-angielskie – hasła, określające tematykę danej części. Całość jest wyważona i elegancka, poza jednym elementem: sposób opracowania cytatów rozpoczynających każdy rozdział jest naprawdę dziwny. Forma w jaką je ubrano przypomina nieco kaligramy; wygląda to nie najlepiej, niespójnie w zestawieniu z resztą. Za diabła nie rozumiem, co kierowało Lechem Majewskim, że zdecydował się na te koszmarne, szaro-pomarańczowe kompozycje z czarnym kółkiem i nie pozostaje mi w związku z tym nic innego, jak tylko założyć, że co dla profesorskiego umysłu oczywiste, tego skromnemu recenzentowi zgłębić nie sposób.

Oprócz zwyczajowego słowa wstępnego, książkę otwierają dwa teksty: artykuł autorstwa duetu Anna Liscar / Stefan Okołowicz, a do tego jeszcze jeden, napisany przez profesora Jacka Kolbuszewskiego. Oba są miłym wprowadzeniem w warunki, w jakich rozwijać się musiała fascynacja górami, fotografia i wreszcie – fotografia tatrzańska. Na zakończenie zaś zacytowano Rolanda Barthesa.

Aleksandra Lubińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (29)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 524
Ani | 2015-09-23
Przeczytana: 23 września 2015

Będzie krótko bo ten album to dla mnie prawdziwa przyjemność oglądania. Tutaj mówią obrazy: Tatry w czerni – bieli bądź sepii. Przepiękne ujęcia tak znanych dziś miejsc, wtedy jeszcze dzikich i niedostępnych. Ludzie gór odważni, nieco zuchwali ale i tajemniczy. Po prostu - wehikuł czasu.

książek: 456
pinguue | 2017-07-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 lipca 2017
książek: 286
kipog | 2016-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2016
książek: 1147
savon | 2016-01-12
Przeczytana: 12 stycznia 2016
książek: 1774
czekolada72 | 2015-10-22
Na półkach: Przeczytane, Biografie
książek: 752
loobeensky | 2012-08-23
książek: 2314
Octopus | 2017-05-14
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 690
Waleń | 2017-04-15
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 34
Łukasz | 2017-04-14
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 367
Maupka | 2017-03-04
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 19 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd