Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chłopcy

Cykl: Chłopcy (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,1 (2783 ocen i 400 opinii) Zobacz oceny
10
205
9
283
8
605
7
796
6
531
5
208
4
88
3
38
2
18
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363248529
liczba stron
320
język
polski
dodała
Wiedźma

Rykiem silników, hukiem wystrzałów i głośnym: BANGARANG! – tak zwiastują swoje przybycie Zagubieni Chłopcy, najbardziej niezwykły gang motocyklowy na świecie. Niegdyś wierni towarzysze Piotrusia Pana, dziś odziane w skórzane kurtki zakapiory pod wodzą zabójczo seksownej Dzwoneczek. Zrobią wszystko, by przetrwać… i dobrze się przy tym bawić. Bez względu na cenę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2012

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl/

Brak materiałów.
książek: 664
Monika | 2013-05-30
Przeczytana: 30 maja 2013

Jakub Ćwiek jest polskim pisarzem fantastyki urodzonym w Opolu. Miłośnik popkultury oraz muzyki rockowej. Studiował kulturoznawstwo na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Debiutował w 2005 roku zbiorem opowiadań "Kłamca". Seria ta opowiada o nordyckim bogu kłamstw - Lokim. Dzięki niej zdobył dużą popularność. W 2011 roku zdobył Nagrodę im. Janusza Andrzeja Zajdla. Napisał wiele innych opowiadań i powieści. Swoją przygodą z panem Jakubem, rozpoczęłam dzięki koledze, który polecił mi "Kłamcę". Będąc w księgarni zakupiłam od razu wszystkie cztery części. I jak się okazało nie żałowałam tego, ponieważ przygody Lokiego szybko mnie wciągnęły. Gdy okazało się, że ma wyjść nowa książka tego autora, nie mogłam się doczekać jej premiery. Jednak trochę to potrwało nim w końcu ją kupiłam i przeczytałam. Nie wiem dlaczego tak długo z tym zwlekałam. Książkę pochłonęłam w dwa dni. Teraz niestety czuję niedosyt Zagubionych Chłopców.

"Zaginiony chłopiec uśmiechał się krzywo, jak miał w zwyczaju, a mogło to znaczyć absolutnie wszystko - od "cieszę się, że cię widzę" po "szkoda, że nie patrzysz w dół, bo właśnie wbijam ci nóż w wątrobę"." *

Kędzior, Milczek, Stalówka, Kruszyna i bliźniaki - Pierwszy i Drugi, razem z mamą Dzwoneczkiem tworzą Zagubionych Chłopców. Są jeszcze dzieciaki, chłopcy z Domu Sierot, z których Dzwoneczek chce zrobić prawdziwych Zagubionych Chłopców. Wszyscy są zwykłymi ludźmi. Nie licząc białego proszku, dzięki któremu mogą przenosić się na Skrót i szybciej docierać do jakichkolwiek miejsc na świecie, nie posiadają żadnych mocy. Jedynie ten proszek pozwala im na różne sztuczki. Nie wszystkie są jednak bezpieczne. Tym bardziej, że przez nie trzeba walczyć z potworami, które zakażają innych ludzi, tworząc z nich zombie. Na dodatek mieszkają w lunaparku, który ktoś nagle chce kupić i ich stamtąd wykurzyć. Tymczasem Milczek wysadza knajpę, Stalówka musi zabić swojego towarzysza, Kędzior ochraniając sklep poznaje małego geniusza Kubusia, jeden z bliźniaków trafia do więzienia, a Kruszyna zbacza z drogi, przez co o mało nie zniszczył autobusu pełnego dzieciaków z Domu Dziecka. I jak tu Dzwoneczek ma z nimi żyć? Mimo to zawsze może na nich liczyć, a oni na nią. Dziewczyna przekonuje się o tym, gdy zostaje porwana. A mężczyźni chociaż robią sobie codziennie żarty, to gdy trzeba, wspierają się nawzajem. Oto najbardziej niezwykły gang motocyklowy świata.

"- Gdzie... Gdzie ja jestem? - wychrypiała.
Olbrzym roześmiał się rubasznie.
- W piekle, maleńka. Ale za to w doborowym towarzystwie."**

Na tylnej okładce książki jest napisane jedno zdanie, które od razu przykuło moją uwagę: "Przekonajcie się, co wyjdzie z połączenia ciężkiego klimatu rodem z popularnego serialu Sons of Anarchy z bajkowymi postaciami klasycznej powieści Jamesa M. Barriego Piotruś Pan." Uwielbiam serial "Synowie Anarchii". To zdanie i fakt, że książkę napisał Jakub Ćwiek, od razu sprawiły, że wiedziałam iż "Chłopcy" mnie zachwycą. Sama okładka już przyciąga wzrok. Można się domyślić, że przedstawieni są na niej Milczek, Dzwoneczek i Kędzior. Książka przepełniona jest ilustracjami wykonanymi przez Roberta Adlera. Przyznam, że pan Robert ma talent, ponieważ według mnie te ilustracje są genialne. Co do samych postaci, to polubiłam wszystkie, jednak najbardziej do gustu przypadł mi Stalówka. Jedyny Zagubiony Chłopiec z czerwonym i przerażającym spojrzeniem, który naprawdę dorósł. Był jednak moment, w którym mężczyzna po prostu pękł i się rozpłakał. Ten moment był całkiem smutny i przygnębiający. Najweselsze i zabawniejsze postacie, to zdecydowanie Kędzior i bliźniacy. Prawie każdy ich tekst doprowadzał mnie do śmiechu. O ich zachowaniu już nie wspomnę, bo czasami rzeczywiście zachowywali się jak dzieci. Kruszyna rozbawił mnie swoim pseudonimem, bo wcale taki malutki i drobny nie był. Za to jego kot był intrygujący, chociaż rzadko pojawiał się w książce. Milczek jak można się domyślić był niemową. Wszyscy z jego otoczenia doskonale opanowali język migowy, gdyż rozumieli wszystko co pokazywał za pomocą dłoni. Od razu można było zauważyć, że najlepiej dogadywał się z Kędziorem. Nic dziwnego skoro oboje ciągle robili jakieś głupoty. Dzwoneczek na szczęście wzięła się za nich. Pilnowała ich słownictwa, kazała nazywać siebie mamą, a gdy coś jej nie odpowiadało w zachowaniu jej "podopiecznych" potrafiła porządnie zdzielić ich po głowie. Nic dziwnego, że czasami bali się jej, co nadal wydaje mi się zabawne. Dorośli, silni mężczyźni, bojący się drobnej kobiety. Tak w ogóle to cała książka jest przesycona humorem. Przygoda bliźniaków nawet sprawiła, że płakałam ze śmiechu. Występują tutaj również różne wulgarne słowa, więc niektórym osobom może się to nie spodobać. Ja osobiście nie miałam nic przeciwko nim. Najbardziej spodobało mi się opowiadanie pt. "Będziesz to prać!" Przedstawione jest w niej wydarzenie sprzed kilkunastu lat, gdzie mamy do czynienia z małymi Zagubionymi Chłopcami. Nawet w wieku 10, 11 lat były z nich straszne rozrabiaki. Poza tym w tym opowiadaniu widać jak oni wszyscy się kochają, co było całkiem urocze. "Chłopcy" szybko mnie wciągnęli i nie mam powodu by żałować tych kilku godzin spędzonych przy tej książce.

"Bajka z radosnym finałem to taka...
nieco przedwcześnie skończona."***

Podsumowując, "Chłopcy" mi się spodobali i jeżeli będzie kontynuacja tej książki, to tym razem jako pierwsza podbiegnę do sklepu. Polecam. Mam nadzieję, że wam również przypadnie ona do gustu.

*cytat z książki, strony: 74-75.
**cytat z książki, strona: 31.
***cytat z książki, strona: 225.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Smak Suszy

SUSZA MA SMAK KRWI Znany i ceniony dziennikarza, Tomasz Sekielski, powraca z nową powieścią. Po dobrze przyjętej trylogii „Sejf”, a także całkiem uda...

zgłoś błąd zgłoś błąd