Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chłopcy

Cykl: Chłopcy (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,1 (2717 ocen i 395 opinii) Zobacz oceny
10
201
9
276
8
595
7
776
6
516
5
199
4
88
3
37
2
18
1
11
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363248529
liczba stron
320
język
polski
dodała
Wiedźma

Rykiem silników, hukiem wystrzałów i głośnym: BANGARANG! – tak zwiastują swoje przybycie Zagubieni Chłopcy, najbardziej niezwykły gang motocyklowy na świecie. Niegdyś wierni towarzysze Piotrusia Pana, dziś odziane w skórzane kurtki zakapiory pod wodzą zabójczo seksownej Dzwoneczek. Zrobią wszystko, by przetrwać… i dobrze się przy tym bawić. Bez względu na cenę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2012

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl/

Brak materiałów.
książek: 547
silence | 2015-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 17 sierpnia 2015

Nibylandia jest fantastyczną wyspą. Wyspą owocną w wspaniałe przygody, porośniętą niezwykłym gatunkiem roślin, zaludnianą bohaterami z dziecięcych marzeń i wyobraźni. Do Nibylandii trafia się za pomocą snów i zabaw…

*System Failure*

Nibylandia to opuszczony lunapark. To kawałek suchej ziemi, na której nie rośnie nic poza cieniem starych kolejek, zakurzonych kolorowych koników, opustoszałych budek z hot-dogami i tych, gdzie wygrać można wielkiego pluszaka. Do Nibylandii trafia się na dobrym harleyu, nie nosi się tam spódniczek hula, a lateksowe spodnie i skórzane kurtki, a zamiast pisków dzieciaków na wagonikach słyszy się jedynie ryk silników, huk wystrzałów i głośne: BANGARANG! Ta druga Nibylandia to miejsce, gdzie osiedlili się Zaginieni Chłopcy, czyli zgraja urwisów Piotrusia Pana, po zwycięskiej bitwie z Kapitanem Hakiem. Lecz tym razem na ich czele staje zabójczo seksowna Dzwoneczek, matka, która zrobi wszystko by Chłopcy przetrwali a przy tym… dobrze się bawili. Bez względu na cenę.

Już pierwszy rozdział zwalił mnie z nóg swoim klimatem, tym jak gwałtownie następuje, drapieżnością i naprawdę mocno mnie zaintrygował. Motocykle, tajemnicze zombie, świetna narracja bohaterki. Na początku natychmiast poczuć można tę polskość, od razu wie się, że nie jest to powieść kaleczona często nieporadnym tłumaczeniem, a książka bezpośrednia, pisana w ojczystym języku, której narracja jest bardzo charakterna, nie tracąca na wartości w ani jednym momencie. Często również wzbogacona w wulgaryzmy Chłopców – w końcu nie zapominajmy że są dorośli (lecz niekoniecznie dojrzali), – które dodawały książce tej jeszcze większej dosadności. Tak, to książka zdecydowanie dosadna, bezceremonialna, nieowijająca w bawełnę i czasem brutalna, która szybko uderza w czytelnika, zaskakuje a przy tym kompletnie… bawi. No właśnie, świetnie bawiłam się podczas czytania tej powieści. Bohaterowie są bardzo różni, każdy znajdzie swojego ulubieńca, a i muszę przyznać – wykreowani zostali świetnie. Zabawne sytuacje, w których uczestniczą, wręcz głupie dziecinne sprzeczki, żartobliwe dialogi, komentarze, riposty. A gdy zamiast wyobrażenia przedszkolaka w piaskownicy da się motocyklistę o ogromnych rozmiarach, całość maluje się bardzo irracjonalnie, zakrawa wręcz na groteskę i jest po prostu, wyjątkowe.

Oczywiście należy również zaznaczyć, że to książka, która łamie pewne zasady i podczas lektury tomu pierwszego uczucie zagubienia jest nieuniknione. Bowiem do końca nie wiadomo czy to po prostu zbiór luźnych opowiadań, które się nie zazębiają, czy też historie całkiem spójne choć na pierwszy rzut oka wyjątkowo różne. W tym przypadku jednak jestem pewna, że chodzi o tę drugą możliwość, która niezwykle zbija z tropu a jednocześnie fascynuje czytelnika swoim niespotykanym stylem.

Więc jestem pod wrażeniem. Mimo, że nie wciągnęła mnie tak jak inne książki, że nie spędziłam przy niej paru godzin a parę dni i mimo, że moja sympatia do niej nieco zgasła, czuję, że to świetna historia. Umiejętnie poprowadzona przede wszystkim, – bo o Piotrusiu tu w zasadzie niewiele i samemu pewne niedopowiedzenia trzeba dokończyć. Ale i ciekawa, wyjątkowa, z przesłaniem. Jakub Ćwiek bardzo zgrabnie przedstawia granicę między dorosłością a byciem dzieckiem, odwołując się przy tym do swojej ulubionej bajki z dzieciństwa. Będziecie zachwyceni więc jeśli i Wy macie słabość do śmiałych spojrzeń na bajki trochę z innej perspektywy. Gwarantuję Wam dużą dawkę humoru, lekkość pióra i naprawdę niezapomnianą przygodę u boku Zagubionych Chłopców. Zdecydowanie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Monsieur Jean szuka szczęścia

"Monsieur Jean szuka szczęścia" to dość krótka powiastka, książkowa etiuda opowiadająca o losie starszego dżentelmena, wieloletniego konsjer...

zgłoś błąd zgłoś błąd