Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przegląd końca świata. Feed

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Cykl: Przegląd Końca Świata (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,31 (826 ocen i 196 opinii) Zobacz oceny
10
89
9
118
8
189
7
201
6
120
5
55
4
23
3
23
2
6
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Feed
data wydania
ISBN
9788363248376
liczba stron
496
język
polski

„Świt żywych trupów” Romero, „Martwe zło” Raimiego czy „28 dni później” Boyle’a – to co było fikcją, stało się rzeczywistością. Czy wiedza wyniesiona z klasycznych horrorów pomoże ludzkości przetrwać apokalipsę? Rok 2014. Wynaleźliśmy lek na raka. Pokonaliśmy grypę i przeziębienie. Niestety stworzyliśmy też coś nowego, strasznego, coś, czego nikt nie mógł zatrzymać. Infekcja rozprzestrzeniła...

„Świt żywych trupów” Romero, „Martwe zło” Raimiego czy „28 dni później” Boyle’a – to co było fikcją, stało się rzeczywistością. Czy wiedza wyniesiona z klasycznych horrorów pomoże ludzkości przetrwać apokalipsę?

Rok 2014. Wynaleźliśmy lek na raka. Pokonaliśmy grypę i przeziębienie. Niestety stworzyliśmy też coś nowego, strasznego, coś, czego nikt nie mógł zatrzymać. Infekcja rozprzestrzeniła się szybko, wirus przejmował kontrolę nad ciałami i umysłami, wydając jedno tylko polecenie: jedz!

Upłynęło ponad 20 lat. Georgia i Shaun Masonowie stają przed życiową szansą — są na tropie mrocznej konspiracji stojącej za wybuchem infekcji. Prawda musi wyjść na jaw, nawet jeśli jest śmiertelna.

Mira Grant, pisarskie objawienie roku 2011, fantastycznie kreuje świat, w którym media tradycyjne niemal zupełnie tracą na znaczeniu, a zastępuje je… Najlepiej przekonajcie się sami!

"Feed" jest thrillerem politycznym z horrorem w tle, okraszonym śmiertelną dawką humoru. Ale przede wszystkim jest to historia dwójki rodzeństwa, profesjonalnych reporterów, podążających za prawdą tropem usłanym trupami… niekoniecznie martwymi.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2012

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 39
Imogen | 2014-12-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 grudnia 2014

Kiedy pierwszy raz w sklepie natknęłam się na tę książkę, pomyślałam sobie „Och nie! Kolejna tandetna książka o zombiakach”. Mimo wszystko stwierdziłam, że chociaż przeczytam jej opis. Nawet nie zauważyłam kiedy zaczęłam wertować jej kartki. Okazało się, że książka nie jest tylko o zombie, ale też o polityce i dziennikarstwie. Nie ukrywam, zainteresowało mnie to. Stwierdziłam, że ją kupię!

Po powrocie do domu od razu usiadłam na podłodze i zaczęłam czytać. Wciągnęła mnie bez reszty! Już na samym początku lektury polubiłam głównych bohaterów - rozsądną, poważną Georgię (z którą niesamowicie się utożsamiłam), oraz jej zwariowanego brata Shauna. Jedyną postacią, która mnie osobiście odpychała, była Buffy. Jakoś tak nie potrafiłam się do niej przekonać. Kompletnie nie rozumiem dlaczego większość czytelników nie lubi Georgii. Ludzie uważają, że Georgia jest wredna, nie liczy się z uczuciami innych, albo że nie myśli o niczym innym niż o statystykach. Jak dla mnie jest niezwykle ciekawą postacią i ciepło mi się robi na sercu kiedy czytam o dziewczynie, która tak bardzo kocha swojego brata, że z pewnością oddałaby za niego życie (choć pewnie by się do tego nie przyznała, ale to i tak urocze).

Mam nadzieję, że nie muszę wspominać o humorze tej książki. Niezwykle zabawne docinki rodzeństwa sprawiały, że śmiałam się najciszej jak mogłam (późna godzina - w odróżnieniu ode mnie reszta rodziny to nie zwierzęta nocne więc chcą mieć święty spokój przynajmniej w nocy), a i tak słychać mnie było dwa piętra wyżej (relacja kochanej siostry).

Niektóre postaci były dość sceptyczne. Weźmy senatora Rymana. Ciągle nie wiem co mam myśleć o tym człowieku. W jednej chwili jest miły i zabawny, tak że aż mogłabym go przytulić, a moment później jest wredny i oschły, aż miało by się ochotę zdzielić go w twarz! Albo Rick... nie wiem, może pominęłam jakiś wątek, ale może mi ktoś powiedzieć skąd Georgia go znała? Co prawda na początku był jakiś tam dziennikarz „Jeden z Newsy stojący blisko policjantów ukradkiem kiwnął do mnie głową, aby nie zwrócić uwagi pozostałych. Odpowiedziałam tym samym, z ulgą przyjmując jego dyskrecję.[...] Zapamiętam jego twarz - zgodzę się na wywiad, jeśli poprosi.”. Czyżby chodziło o Ricka?

Naprawdę nie podobało mi się coś, co zdarzyło się pod koniec książki (jeżeli ktoś czytał doskonale wie o co mi chodzi, a jeżeli nie to radzę przeczytać), serio, myślałam, że to się skończy inaczej, ale przynajmniej zakończenie nie było tak bardzo banalne. Samiutka końcówka (dosłownie ostatnia strona) jakoś tak mi się spodobała, przez co, dłuższy czas siedziałam na tej podłodze i patrzyłam na te ostatnie zdania. Dzięki nim odłożyłam książkę na półkę z uśmiechem. Kiedy skończyłam czytać było grubo po czwartej nad ranem a ja, mimo późnej godziny, byłam niesamowicie pobudzona.

Podsumowując: książka bardzo dobra i choć nie jest jakimś dziełem sztuki to warto do niej zasiąść i spędzić wolny czas w jej towarzystwie. Pierwsza część sprawiła, że z chęcią sięgnę po następną część „Przeglądu Końca Świata” zaczarowała mnie!!!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyśpiewam wam wszystko

Jak wiadomo audiobooki rządzą się własnymi prawami. Rzadko sprawdza się autor książki jako osoba czytająca tekst. Niestety, potwierdza tę zasadę, ta p...

zgłoś błąd zgłoś błąd