Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Houston, mamy problem

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,97 (2494 ocen i 428 opinii) Zobacz oceny
10
236
9
182
8
468
7
674
6
566
5
202
4
76
3
52
2
24
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-05000-2
liczba stron
608
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodała
Ag2S

Katarzyna Grochola zmienia front! Czytelnicy z pewnością będą zaskoczeni, gdyż bestsellerowa pisarska bohaterem swej najnowszej książki uczyniła… mężczyznę! Szykuje się pełna przygód, zaskakująca powieść – jak zwykle utrzymana w błyskotliwym, pełnym humoru stylu – która nie tylko z pewnością podbije serce dotychczasowych czytelniczek Katarzyny Grocholi, ale ma szansę zdobyć nowych fanów –...

Katarzyna Grochola zmienia front! Czytelnicy z pewnością będą zaskoczeni, gdyż bestsellerowa pisarska bohaterem swej najnowszej książki uczyniła… mężczyznę!

Szykuje się pełna przygód, zaskakująca powieść – jak zwykle utrzymana w błyskotliwym, pełnym humoru stylu – która nie tylko z pewnością podbije serce dotychczasowych czytelniczek Katarzyny Grocholi, ale ma szansę zdobyć nowych fanów – także wśród mężczyzn.

Bohaterem powieści jest Jeremiasz, sympatyczny i błyskotliwy trzydziestodwulatek, który znalazł się na tzw. życiowym zakręcie. Jest piekielnie zdolnym operatorem filmowym, ale okazał się zbyt prawy i bezkompromisowy, by zrobić karierę w filmie. Nie ma pracy, przędzie więc cienko, a kredyt za mieszkanie spłacać trzeba. Bo przecież nie może mieszkać z matką, która ciągle wtrąca się w jego życie. Jeremiasz wie dużo o kobietach, ba! wie o nich wszystko, a może nawet więcej, bo gdzie się obróci, tam jakaś pani – a to matka, a to sąsiadka z piętra, a to córka sąsiadki, a to Zmora mieszkająca piętro niżej, a to kumpela, z którą można pogadać jak z najlepszym przyjacielem. A wszystkie od niego czegoś żądają i każda sprawi mu jakaś niespodziankę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2423/H...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1136
Ewa | 2014-08-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2014

Na "Houston, mamy problem" urządzałam polowania w bibliotekach już od jakiegoś czasu. Byłam ciekawa, w jaki sposób jedna z moich zdecydowanie ulubionych polskich pisarek poradzi sobie z literaturą pisaną z perspektywy mężczyzny - w końcu do tej pory niemalże wszyscy jej bohaterowie reprezentowali płeć żeńską. Pisarka tym razem postanowiła odejść od pewnych utartych schematów i stworzyć coś innego. I trudno mi szczerze mówiąc określić, do jakiego stopnia się jej to udało.

Poznajmy Jeremiasza Marię. Ów przystojny we własnym mniemaniu mężczyzna jest pewnym sympatycznym 32-latkiem, który nie dawno rozstał się ze swoją drugą połową. Chwilowo nie ma stałego zajęcia (jego marzeniem jest zrobienie kariery operatora filmowego - nawet był już na dobrej drodze, ale niestety coś mu na niej stanęło), dysponuje za to zaciągniętym kredytem na mieszkanie, ciekawymi sąsiadami, nadopiekuńczą matką i zróżnicowanym gronem przyjaciół, na które zawsze może liczyć. To nieco potrzepany, roztargniony, ale dobry człowiek. Taki, któremu warto poświęcić trochę swojego czasu i lepiej go poznać.

Zacznijmy może od plusów tej powieści. Przede wszystkim - wizualna strona pozycji. Ciekawa, przykuwająca wzrok okładka (dość charakterystyczna dla tej autorki), dobrej jakości papier, druk przystosowany do oczu - w sam raz na popołudnie z ciepłą herbatką. Kolejna sprawa to język; Grochola w całej rozciągłości. Aż chce się przewracać kolejne strony, a lektura sama się czyta. Bohaterowie - też na plus. Ciekawi. Nieco gorzej sprawa ma się z fabułą - pewne wątki z całą pewnością można przewidzieć i nie trudno domyślić się w okolicach połowy zakończenia. Trudno mi oceniać, czy pani Kasi udało się oddać w pełni istotę psychiki męskiej, ponieważ reprezentuję zgoła inną płeć, i mimo że mam męża nie do końca zdaję sobie sprawę z tego, co w jego głowie siedzi. No i przede wszystkim - objętość. Dało się krócej, zwięźlej.. i dzięki temu trochę ciekawiej. Wcale nie potrzeba aż ponad 600 stron, aby opowiedzieć wszystko, co najistotniejsze. Przyznaję, że czytając kilkakrotnie musiałam zmienić pozycję, zdarzyło mi się westchnąć a nawet ziewnąć. Przy poprzednich historiach pióra tej pani - nigdy mi się to nie zdarzyło..

Podsumowując: przeczytać warto, ale jak dla mnie jest to najsłabsza książka Grocholi. Nie jest źle, ale pojawia się tutaj nieuchwytne "coś", co sprawia że nie nie bawimy się już tak dobrze, jak kiedyś. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy spadek formy i będę mogła jeszcze cieszyć kolejnymi bohaterami i ich perypetiami tak jak wcześniej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Leonard Cohen. Życie sekretne

W tym miesiącu minęła pierwsza rocznica śmierci Leonarda Cohena [zm. 07.11.2016]. Książka „Leonard Cohen. Życie sekretne” którą napisał Anthony Reynol...

zgłoś błąd zgłoś błąd