Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Listy do mojego oprawcy. Miłość, rewolucja i irańskie więzienie

Tłumaczenie: Agnieszka Nowakowska
Seria: Historia [Czarne]
Wydawnictwo: Czarne
7,07 (55 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
16
7
20
6
11
5
2
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Letters to my torturer: Love, revolution, and imprisonment in Iran
data wydania
ISBN
9788375365504
liczba stron
336
słowa kluczowe
Iran, represje, islam, więzienie, miłość
kategoria
historia
język
polski
dodał
Michał

11 lutego 1979 w Iranie zwyciężyli zwolennicy rewolucji islamskiej. Huszang Asadi zawsze pragnął wolności i sprawiedliwości, był żarliwym patriotą i wierzył, że w nowej rzeczywistości już nikt nie będzie głodny i bezdomny, a dyktatura szachów przejdzie do historii. A potem znalazł się w piekle. Trafił do więzienia na fali rozprawy z opozycją. Śledczy kazali nazywać się braćmi, bo w republice...

11 lutego 1979 w Iranie zwyciężyli zwolennicy rewolucji islamskiej. Huszang Asadi zawsze pragnął wolności i sprawiedliwości, był żarliwym patriotą i wierzył, że w nowej rzeczywistości już nikt nie będzie głodny i bezdomny, a dyktatura szachów przejdzie do historii. A potem znalazł się w piekle. Trafił do więzienia na fali rozprawy z opozycją. Śledczy kazali nazywać się braćmi, bo w republice islamskiej każdy prawowierny mężczyzna nosi to miano przed imieniem. Bracia kontrolowali jego sen, jedzenie i każdy ruch. W imię religii używali bata i kajdanek. Decydowali, kiedy wolno mu zdjąć przepaskę z oczu. Poniżali i torturowali. Po 682 dniach Asadi wyrzekł się godności i ideałów. Dzięki kłamstwu ocalił życie. Po dwudziestu pięciu latach, na wygnaniu, na przypadkowej fotografii rozpoznał jednego ze swoich oprawców. Brat Hamid pełnił wówczas funkcję ambasadora Iranu. Asadi zaczął pisać do niego listy, które miały mu pomóc rozliczyć się z przeszłością. Nie przewidział jednak, że powrót do niej będzie ponownym przejściem przez piekło.

 

źródło opisu: Czarne, 2013

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 288
Łukasz | 2013-09-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 września 2013

Książkę zakupiłem przed moim wyjazdem do Iranu, z którego wróciłem w ubiegłym tygodniu. W związku, z tym, że temat nie pozostaje mi obcy potrafię spojrzeć na Iran z innej aniżeli Asadi perspektywy.
Po przeczytaniu książki Asadiego śmiem twierdzić, że Asadi wyrządza tą książką wiele krzywdy Irańczykom. Wpisuje się bowiem w propagandę, którą uskuteczniają USA i UE o złych Irańczykach.
Ok, autor porusza bardzo ważny porewulocyjny temat, jednak jedyne o czym piszę przez całą książkę to o torturach, które zastały go w więzieniu. Książka jest aż do bólu monotematyczna a przez to nudna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwazja na Tearling

Moim zdaniem dużo lepsza od pierwszej części. Królowej Tearlingu nie można nie szanować. Na pewno bym po nią sięgnęła ponownie, a to mi się niezbyt cz...

zgłoś błąd zgłoś błąd