Wyzwanie czytelnicze LC

Pokój numer 10

Tłumaczenie: Paweł Urbanik
Cykl: Komisarz Erik Winter (tom 7) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,45 (199 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
7
8
21
7
71
6
48
5
19
4
12
3
11
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rum nummer 10
data wydania
ISBN
9788375543902
liczba stron
464
język
polski
dodała
Ag2S

W göteborskim pokoju hotelowym znaleziono zwłoki zamordowanej kobiety. Erik Winter po przybyciu na miejsce uświadamia sobie, że wcześniej tu był. Wtedy też chodziło o zaginioną kobietę, której sprawa nigdy nie została rozwiązana. Winter jest pewien, że wtedy coś widział. Coś, co mu umknęło a co powinien był zinterpretować. Czy te dwie kobiety miały ze sobą coś więcej wspólnego niż tylko...

W göteborskim pokoju hotelowym znaleziono zwłoki zamordowanej kobiety. Erik Winter po przybyciu na miejsce uświadamia sobie, że wcześniej tu był. Wtedy też chodziło o zaginioną kobietę, której sprawa nigdy nie została rozwiązana. Winter jest pewien, że wtedy coś widział. Coś, co mu umknęło a co powinien był zinterpretować. Czy te dwie kobiety miały ze sobą coś więcej wspólnego niż tylko pokój numer 10?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarna Owca, 2012

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (900)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3289
filozof | 2017-10-06
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ja mam,taki problem z tym autorem.Może,ktoś ma podobny.
Pomysł,na fabułę jest dobry.Wątek,kryminalny też.
Ale,potem autor znowu.Mnie rozczarowuje i zaczyna opisywać życie prywatne policjanta.
Jego,przemyślenia życiowe.Owszem,może to jest ważne,ale czy to musi być zawsze ?
W tym kryminale,to jest tak.Śledztwo w sprawie zbrodni w hotelu.
Mi by,się przydało więcej.Opisów hotelowego życia.
Koniec książki,były strasznie taki bez płciowy.
Raczej,szybko zapomnę.

książek: 77

Nie jestem fanem skandynawskiego kryminału, niestety lektura tej książki nie zmieniła mojego zdania na jego temat.

Niewiele się tu udało. Sam pomysł - nieszczególny. Rozwiązanie zagadki nie porywa bynajmniej. Styl - przyciężki, "tu jest dużo słów". Akcja rozwlekła. Postacie mało charakterystyczne, niezapadające w pamięć. Rzecz charakterystyczna: choć bohaterów powieści nie ma wcale aż tak wielu, to w czasie lektury można odnieść wrażenie, że jest ich prawdziwe mrowie, że na kartkach powieści mija się jakiś tłum osób. Tyczy to tak policjantów i ich bliskich, jak i reszty, czyli mniej i bardziej podejrzanych.

Co się broni - wracamy do początku, pewien zarys pomysłu był, pytanie, czemu autor nie rozbudował go bardziej.Czemu to, co wymyślił, a ewidentnie coś tam wymyślił, zostało w tak niewielki sposób wykorzystane do gry z czytelnikiem, której to gry oczekuje przecież znakomita większość miłośników literatury kryminalnej. Ponadto styl jakoś tam przystaje do rozwlekłości i...

książek: 250
Elżbieta | 2017-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2017

Po serii dobrych i znakomitych kryminałów rodem ze Skandynawii przyszła pora na pierwsze rozczarowanie.

W „Pokoju numer 10” nie znalazłam nic z tego, co cenię w tego typu literaturze z nie tak znowu odległej północy, w efekcie do końca książki dobrnęłam ze sporym wysiłkiem. Zamiast oszczędności i umiarkowania w wyrażaniu uczuć, w tej pozycji mamy dosłowny słowotok, a każdy bodaj szelest liści, czy silniejszy wiatr uruchamia istną lawinę przeczuć, wrażeń, wspomnień, domniemań. Zamiast rzeczowego podejścia do prowadzonego śledztwa, analizy faktów i wyników badań, stawiania hipotez i ich sprawdzania, mamy mnóstwo ogólnikowych rozmów pomiędzy policjantami, z których nic nie wynika, kilka miernych przesłuchań świadków i całe rozdziały łażenia, tudzież jeżdżenia po mieście i oddawania się wspomnieniom, bądź przeczuciom, że coś tu nie gra. Albo pisarz nie przepada za organami ścigania, albo przed napisaniem tej książki ktoś z mundurowych mu na odcisk nadepnął, bo sposób w jaki...

książek: 83
maciuszek1 | 2014-07-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2014

Chyba Edwardson miał płacone za wierszówkę - książka spokojnie mogłaby być o połowę krótsza. W pierwszej połowie prawie nic się nie dzieje - niczemu nie służące opisy działań podejmowanych przez Wintera, przesłuchania, które nie wnoszą nic nowego - dłużyzna straszna.
Pod koniec akcja przyspiesza, jednak samo zakończenie rozczarowuje, niektóre wątki pozostają niewyjaśnione, nijak nie mogę połączyć ich w sensowną całość - a takim połączeniem powinien przecież kończyć się każdy porządny kryminał.

książek: 2473
Lenka | 2015-06-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Rok 2015
Przeczytana: 22 czerwca 2015

Edwardson nigdy nie zawiedzie :) kolejny genialny kryminał :) perełka :) i takie książki chcę zawsze czytać :)

książek: 2256
Shetani | 2016-11-09
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 09 listopada 2016

Pokój numer 10 zwrócił moją uwagę całkowicie przypadkowo. Nawet ciężko znaleźć jednoznaczny powód, bowiem okładka nie ma w sobie nic wyjątkowego – jest nad wyraz zwyczajna. Sam tytuł zbyt wiele nie ujawnia, chociaż można mieć pewne domysły jeszcze zanim przeczyta się opis z tyłu książki. Jednak gdzieś w odmętach mojego umysłu skojarzyłam nazwisko autora. Ȧke Edwardson to bardzo znany i ceniony twórca kryminałów i jestem pewna, że jego nazwisko przewijało mi się przed oczami kilkukrotnie! I w końcu nadarzyła się okazja, aby zapoznać się z jego twórczością przekonać się, czy te wszystkie pochlebstwa mają swoje odzwierciedlenie w jego twórczości.

W tytułowym pokoju hotelowym o numerze 10 dochodzi do morderstwa. Policja znajduje zwłoki młodej kobiety, a na miejsce zbrodni przybywa Erik Winter, któremu przydzielono śledztwo. Bardzo szybko dociera do niego, że już kiedyś był w tym samym hotelu, co więcej –w tym samym pokoju. Sprawa dotyczyła zaginionej kobiety, której nigdy nie...

książek: 1053
Margo | 2014-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2014

Akcja trochę zagmatwana, zwłaszcza przez wymieszanie przeszłości z teraźniejszością. Mimo to polecam lekturę. Ciekawie rozwija się wątek rodzinny... Wypożyczyłam już następny tom. Uwielbiam skandynawskie kryminały...

książek: 441
zoska111 | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2016

Rozterki na czas rozterek - bardzo dobra warstwa psychologiczna, bardzo dobry kryminał. Na pewno nie arcydzieło, ale kawał dobrej, pisarskiej roboty.

książek: 401
Ma_Ruda | 2014-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 sierpnia 2014

Pełna wersja tekstu tu: http://marudaczyta.blogspot.com/2014/08/pokoj-numer-10-ake-edwardson.html
========================
Göteborg, podrzędny i nie cieszący się specjalna sławą hotel. To tu, w pokoju numer 10, znaleziono zwłoki młodej kobiety. Erik Winter, który przybywa na miejsce zbrodni, uświadamia sobie, że kiedyś już tu był. Właśnie w tym pokoju. I że prowadzone wtedy śledztwo, związane z zaginięciem innej kobiety, nie zostało rozwiązane. Instynkt podpowiada komisarzowi, że te dwie sprawy mogą mieć ze sobą coś wspólnego, mimo że od poprzedniej minęło osiemnaście lat. Wkrótce pojawiają się kolejne ofiary…

Siódma część serii o Eriku Winterze Pokój numer 10 to gwóźdź do trumny. Naprawdę wierzyłam, że będzie lepiej, że jest sens brnąć przez kolejne części, by dowiedzieć się, co dalej z losami Erika Wintera i jego kolegów z pracy. Ale dłużej nie mogę, poddaję się i nie zamierzam kontynuować serii. Co więcej – naprawdę zastanawiam się, co widzą fani Edwardsona w jego twórczości,...

książek: 0

Czytelniczy kryzys wzmocnił moją sympatię do kryminałów skandynawskich. To właśnie po nie sięgam ilekroć dopada mnie niemoc i brak chęci na cokolwiek. Odwracają one moją uwagę od ogarniającego mnie zewsząd lenistwa, a także umożliwiają mi nadrabianie zaległości, które już dawno powinny przejść do historii. Niestety nie wszystko jest bezpośrednio od nas zależne, a i warto jest zrobić sobie czasami przerwę od czynności, które są w stanie sprawić nam naprawdę wiele przyjemności. Kilka dni przerwy sprawiają bowiem, że powracamy do książek z jeszcze większą żarliwością i chęcią poznawania kolejnych powieści. Tak samo było i w przypadku jednej z najnowszych publikacji Ake Edwardsona.

Erik Winter udaje się na miejsce kolejnej zbrodni. Wszystko wskazuje na to na samobójstwo i fakt, że ofiara niezwykle dokładnie zaplanowała swoją śmierć i zadbała o to, by nikt przedwcześnie się o niej nie dowiedział. Z biegiem czasu okazuje się, że istnieje wiele poszlak, które śmiało mogą sugerować...

zobacz kolejne z 890 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd