Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaginiona kartoteka. Numer Dziewięć

Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz
Cykl: Zaginiona kartoteka (tom 2)
Wydawnictwo: G+J
7,67 (122 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
21
8
26
7
31
6
22
5
3
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nine's Legacy
data wydania
ISBN
9788377782644
liczba stron
152
język
polski
dodała
Utopia

Wiem, że ewidentnie łamię wszystkie nakazy i zakazy, wiem też jednak, że warto ryzykować, że czasami trzeba postąpić wbrew temu, co ci wpojono. Pittacus Lore jest głową Starszyzny Loryjczyków. Posiada moce, o jakich posiadaniu wy marzycie. Potrafi robić rzeczy, o jakich wy możecie tylko pomarzyć. Widział rzeczy, jakich nigdy nie zobaczycie. Od dwunastu lat mieszka na Ziemi, szykując się do...

Wiem, że ewidentnie łamię wszystkie nakazy i zakazy, wiem też jednak, że warto ryzykować, że czasami trzeba postąpić wbrew temu, co ci wpojono. Pittacus Lore jest głową Starszyzny Loryjczyków. Posiada moce, o jakich posiadaniu wy marzycie. Potrafi robić rzeczy, o jakich wy możecie tylko pomarzyć. Widział rzeczy, jakich nigdy nie zobaczycie. Od dwunastu lat mieszka na Ziemi, szykując się do wojny, która zdecyduje o losie naszej planety. Nikt nie zna miejsca jego pobytu. Tekst dodatkowy, informacyjny: Numer Dziewięć, chłopak uwolniony przez Johna Smitha z mogadorskiego więzienia, jest nieposkromiony, zuchwały i rwie się, aby wziąć odwet na wrogach. Niewola zmienia każdego, nawet Loryjczyka. Przekonajcie się, jaki był Dziewiąty, zanim wpadł w ręce mogadorskich żołnierzy, i zobaczcie jego oczami dramatyczną ucieczkę z ich bazy.

 

źródło opisu: http://www.burdaksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.burdaksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 902
Agniecha | 2012-09-12
Przeczytana: 08 września 2012

Ci, którzy czytali „Moc sześciorga” z pewnością pamiętają tajemniczego chłopca, którego ekipie Gardów udało się uwolnić spod niewoli Mogadorczyków. Pittacus Lore, jeden ze starszyzny planety Lorien, zdradza nam sekrety kolejnej postaci, z którą spotkaliśmy się w ostatnim tomie. Mowa o ostatnim z kolei Gardzie- Numerze Dziewiątym, którego dotyczy kolejny tom „Zaginionej kartoteki” będącej dopowiedzeniem do stałej serii o Gardach i „Dziedzictwach planety Lorien”.

Numer Dziewięć i jego strażnik – Sandor, wiodą dostatnie życie w Chicago, dzięki skarbom planety Lorien. Po pięciu latach mieszkania w tej metropolii, czują się względnie bezpiecznie. Wszystko za sprawą nadajnika, który udało się skonstruować Cepanowi, a który wykrywa obecność Mogadorczyków. Jednakże, Dziewiątemu to nie wystarcza i zaczyna się nudzić. Nie dość, że likwiduje jednego ze swoich wrogów, który samotnie plątał się po mieście, to jeszcze całkowicie traci zdrowy rozsądek i próbuje swoich sił w związku z dziewczyną- Maddy. Jednakże już wkrótce jego sielankowe i luksusowe życie ulegnie diametralnej zmianie, kiedy Mogadorczycy przybędą w poszukiwaniu zaginionego zwiadowcy.

Śmiem stwierdzić, że w przypadku powieści koncentrującej się głównie na jednym z bohaterów- tutaj taką osobą jest oczywiście Numer Cztery- czemu akurat na niego padło to ja nie wiem, twory takie, jak „Zaginiona kartoteka”, są genialną odskocznią od tradycyjnej fabuły. Pittacus Lore przedstawia, tym samym, nie tylko członków swojej społeczności, dziedziców wszystkich bogactw, które otrzymają jako Loryjczycy, jedynych wybawców ich rasy, ale również i zwyczajnych nastolatków ze zwyczajnymi nastoletnimi problemami. Tym razem koncentruje się na kolejnym z nich, a w zasadzie ostatnim, który zgodnie z zaklęciem nie może zginąć, dopóki nie zginie pozostała piątka. Ten chłopak jest zupełnie innym przypadkiem. Nie tylko żyje w dostatku, ale, o dziwo, nie przewraca mu to w głowie. Po kilku latach stara się zacząć żyć normalnie, wśród innych normalnych nastolatków. Przeżywa pierwsze rozterki miłosne, pierwszy nastoletni bunt, a także i wszelkie emocje związane z chęcią dostosowania się do jego otoczenia. Niestety, Dziewięć szybko musi dorosnąć, a także mierzyć się z konsekwencjami swoich własnych wyborów. Tym samym, książka ta, to zdecydowanie przyspieszony proces dorastania w świecie, w którym nie ma miejsca na łzy, a jedyne na co się czeka to chwila, w której będzie można się zemścić za utratę swojego dzieciństwa, swobody i przede wszystkim niewinności. Ostatecznie, wydarzenia z tej części „Zaginionej kartoteki” bardzo płynnie łączą się z tymi, które pamiętamy z tomu „Moc sześciorga”, a które zapowiadają ciekawy rozwój wypadków w kolejnym.

Choć prezentując poszczególnych bohaterów, Pittacus Lore, wybiera najbanalniejsze z wątków, bo przecież nie ma nic tak uderzającego jak utrata zaufania z powodu miłości do kobiety, to jednak wychodzi z tego obronną ręką. Nie mniej, ma się wrażenie, że to wydarzenia, które powinny być traumatyczne dla Garda zdają się spływać po nim jak po kaczce. Niektóre z nich są przedstawione bez większych emocji. Ukazuje się tym chyba brak większej więzi emocjonalnej, bo przecież odczuwamy wszystko tak jak narrator pierwszoosobowy, którym jest tutaj Numer Dziewięć. Autorzy potrafią trzymać czytelnika w napięciu, a także zainteresować go nie tylko fabułą, ale przede wszystkim postaciami. Nie mniej, brak w tym większej fascynacji i uczuć, wydaje się nawet, że czytelnik przejawia większe emocje w związku z konkretnymi postaciami niżeli sami bohaterowie względem siebie. Posługują się bardzo prostym językiem, bez zbędnych ozdobników. Może nawet zbyt prostym. Ma to jednak sens, bo w końcu grupą docelową jest przede wszystkim młodzież.

„Dziedzictwa planety Lorien” to przede wszystkim opowieść o nastolatkach pozbawionych niewinności, a muszących ostatecznie zmierzyć się ze swoim przeznaczeniem. „Zaginiona kartoteka. Numer Dziewięć” to kolejny tom, który uzupełnia treść właściwą. Daje możliwość poznania z bliska postaci, której możliwości nie dał nam tom „Moc sześciorga”. Choć fabuła pełna jest banałów i zostaje pozbawiona emocji, to jednak jest nieprzewidywalna, a tym samym porywająca. W zasadzie jest lekka i przyjemna, powodując, że czytelnik ma ochotę na więcej. Z pewnością jest to jedna z najciekawszych pozycji na rynku z gatunku fantastyki naukowej dla młodzieży.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kronika pewnego miasta

Zachwycające. Pełen nostalgii i czułości portret miasta czasów dzieciństwa, nasycone patriotyzmem i miłością wspomnienie jego minionej świetności. Nap...

zgłoś błąd zgłoś błąd