Kapitularz Diuną

Tłumaczenie: Marek Michowski
Cykl: Kroniki Diuny (tom 6)
Wydawnictwo: Rebis
7,47 (666 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
69
9
121
8
138
7
184
6
90
5
35
4
10
3
15
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dune vol.6 ChapterHouse: Dune
data wydania
ISBN
9788373018488
liczba stron
568
język
polski

Szósty i zarazem ostatni tom oryginalnych "Kronik Diuny", kontynuacja historii zapoczątkowanej w Heretykach Diuny Stara się najeżyła. Nie straciła wyniosłości, ale posłała ostrzegawcze spojrzenie podwładnym. Przez chwilę trawiły słowa Murbelli. - Stałaś się jedną z nich? - spytała któraś z tyłu. - Jak inaczej mogłam zdobyć ich wiedzę? Zrozumcie! Uczyła mnie sama Matka Przełożona. - A dobrze...

Szósty i zarazem ostatni tom oryginalnych "Kronik Diuny", kontynuacja historii zapoczątkowanej w Heretykach Diuny
Stara się najeżyła. Nie straciła wyniosłości, ale posłała ostrzegawcze spojrzenie podwładnym. Przez chwilę trawiły słowa Murbelli.
- Stałaś się jedną z nich? - spytała któraś z tyłu.

- Jak inaczej mogłam zdobyć ich wiedzę? Zrozumcie! Uczyła mnie sama Matka Przełożona.

- A dobrze cię uczyła? - To samo wyzwanie w głosie z tyłu.
Murbella określiła pytającą: średniej rangi i z ambicjami. Spragniona uwagi i awansów.

"To twój koniec, spragniona. Świat niewiele straci".

Zwód Bene Gesserit sprawił, że jej przeciwniczka znalazła się w zasięgu ciosu. Kopnięcie w stylu Hormu zostało rozpoznane. Pytająca leżała martwa na ziemi.
"Połączenie zdolności Bene Gesserit i Dostojnej Matrony stwarza zagrożenie, którego powinnyście bać się i zazdrościć".

- Uczyła wspaniale - odparła. - Jeszcze jakieś pytania?

Kapitularz przechodzi z wolna transformację, w której wyniku Bene Gesserit mają nadzieję wznowić zbiory melanżu i zdobyć dominującą pozycję we wszechświecie. Toczy się jednak walka z czasem - Dostojne Matrony zaciskają nieustępliwie pętlę wokół głównej siedziby zgromadzenia. Dręczona wizjami własnej śmierci, Matka Przełożona Darwi Odrade robi wszystko, by ocalić siostry. Mimo sprzeciwu części z nich postanawia zagrać va banque i rzuca na szalę swe ostatnie atuty: gholę baszara Tega, byłą Dostojną Matronę Murbellę i obdarzonego niezwykłymi zdolnościami Duncana Idaho.

Tymczasem gdzieś w oddali czai się wróg stokroć potężniejszy od Dostojnych Matron i zarzuca swą sieć...

"Frapująca... istotne uzupełnienie tego cieszącego się zasłużoną popularnością cyklu" - "New York Times"

Dom Wydawniczy REBIS wydał sześciotomowy cykl "Kroniki Diuny", na który składają się powieści: Diuna, Mesjasz Diuny, Dzieci Diuny, Bóg Imperator Diuny, Heretycy Diuny i Kapitularz Diuną.
REBIS jest również wydawcą trylogii "Legendy Diuny" Briana Herberta i Kevina J. Andersona, obejmującej powieści Dżihad Butleriański, Krucjata przeciw maszynom i Bitwa pod Corrinem, a także powieści Łowcy Diuny i Czerwie Diuny - dwutomowego zwieńczenia legendarnych "Kronik Diuny" Franka Herberta.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...(?)

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 660
tivrusky | 2013-04-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2013
Przeczytana: 17 kwietnia 2013

Dziwnie czułem się odkładając ostatnią z Kronik Diuny na półkę. Po ponad trzech miesiącach, przysypanych piachem, spędzonych w towarzystwie Fremenów, książąt, imperatorów, Matek Wielebnych i Przełożonych, maskaradników, gholi, mentatów, Dostojnych Matron, przyszedł czas na koniec. I najlepsze w tym wszystkim jest, zdaje się, to, że cała opowieść nagle urywa się, zawisa w próżni. Czytając ostatni rozdział czułem się, jakbym słuchał ostatnich słów umierającego, powierzającego mi jakiś wielki sekret. Słów nagle urwanych i nie dopowiedzianych, mających na zawsze pozostać już tajemnicą.
Herbert wyraźnie przygotował sobie furtkę do napisania kolejnej, siódmej częśći Kronik, nigdy jednak jej nie napisał. To dziwna świadomość, ale mimo wszystko dobrze się z nią czuję - całość pozostaje otwarta i pozwala gdybać i myśleć nad wszystkim co mogłoby się stać.
Co prawda kontynuacja została spisana przez syna pisarza i oczywiście za jakiś czas z pewnością ją sprawdzę, mimo wszystko chciałbym już na zawsze traktować Kroniki Diuny jako niezamkniętą opowieść.

A sam Kapitularz? Cóż. Diuny już nie ma - została zniszczona przez rozszalałe Dostojne Matrony. Za to Kapitularz powoli pustynnieje, przemienia się w Nową Diunę. Bene Gesserit siedzą tam cicho, jak mysz pod miotłą i ukrywają się. Przed zagładą, którą zgotowały im Matrony. Cały czas daje się odczuć ten niepokój i grozę - ciągle docierają do bohaterów wieści o tym, że ktoś został złapany, ktoś inny zabity, od czasu do czasu wieści o unicestwieniu całej planety. W takich realiach nowa Matka Przełożona - Darwi Odrade układa swój nowy, lekko desperacki plan, mający za wszelką cenę ocalić całe zgromadzenie.

Znów cudowna narracja - jednocześnie szczegółowa, złożona i płynna. Świetne postaci w nią wplecione - Kapitularz jest bezpośrednim następstwem Heretyków, więc nie musimy przyzwyczajać się do nowych postaci - od razu można poczuć się "jak w domu". Poza kilkoma kosmetycznymi zmianami - choćby Milesem Tegiem w ciele kilkulatka.

O samych wydarzeniach pisał nie będę. Warto przeczytać Kapitularz, tak samo jak każdą inną część Kronik Diuny. Wielka przygoda, pełna złożoności, otwierająca umysł na pewne, bardziej perspektywiczne postrzeganie historii, religii, społeczeństwa, jednocześnie wplatająca w to wszystko cudowne historie poszczególnych ludzi. Olbrzymia, spektakularna, poruszająca, subtelna, piękna. Taka jest Diuna. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jedyna szansa

Akcja trzymająca w napięciu. Czytając, ma się ochotę pochłaniać stronę za stroną, stronę za stroną... aż do rozwiązania wątku. Ciekawy pomysł z wykorz...

zgłoś błąd zgłoś błąd