Jabłoń w ogrodzie, morze jest blisko. Małgorzata Braunek w rozmowie o życiu z Arturem Cieślarem

Wydawnictwo: Znak
6,88 (147 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
5
8
27
7
45
6
40
5
13
4
3
3
2
2
1
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-2179-6
liczba stron
256
kategoria
inne
język
polski
dodała
Ag2S

Niezwykłe życie buddyjskiej mistrzyni Książka Jabłoń w ogrodzie, morze jest blisko to rozmowa z ikoną polskiego kina i nauczycielką buddyjską Małgorzatą Braunek. Z poczuciem humoru i dystansem opowiada o tym, jak widzi i pamięta własne życie, jaki był świat jej dzieciństwa, pierwsze ważne wybory, decyzje, miłości, macierzyństwo... Wreszcie droga do upragnionego zawodu - aktorstwa - i...

Niezwykłe życie buddyjskiej mistrzyni



Książka Jabłoń w ogrodzie, morze jest blisko to rozmowa z ikoną polskiego kina i nauczycielką buddyjską Małgorzatą Braunek. Z poczuciem humoru i dystansem opowiada o tym, jak widzi i pamięta własne życie, jaki był świat jej dzieciństwa, pierwsze ważne wybory, decyzje, miłości, macierzyństwo... Wreszcie droga do upragnionego zawodu - aktorstwa - i porzucenie go. Braunek u szczytu sławy zrezygnowała z dalszej kariery filmowej, by szukać odpowiedzi na dręczące ją pytanie: kim jestem? I tak odnalazła swoją drogę - medytację i buddyzm zen.

Jak potoczyły się losy buddyjskiej mistrzyni? Dlaczego wróciła na ekrany i jak dzisiaj rozumie aktorstwo? Czy czuje się szczęśliwa i spełniona w codzienności? O tym i wielu innych aspektach życia opowiada w pasjonującej rozmowie przeprowadzonej przez Artura Cieślara.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (34)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 540
purp | 2017-04-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 września 2017

Pani Małgosia pięknie potrafiła mówić o śmierci

książek: 301
Ailith | 2016-11-21
Przeczytana: 21 listopada 2016

Szkoda, że na poziomie oceny nie ma opcji "ciekawa";)
sięgnęłam po ten zapis rozmowy bez żadnych oczekiwań - z lekkim wstydem przyznam, że nazwiska Małgorzaty Braunek początkowo w ogóle nie skojarzyłam, a do lektury zachęciły mnie słowa mamy.
Nie będę ukrywać, że nie ciągnie mnie do filozofii buddyzmu i medytacji, dlatego przez część tej rozmowy było mi trudno przebrnąć, natomiast w ogólnym rozrachunku bardzo przypadł mi spokój i mądrość słów Pani Małgorzaty. Pogodzona z życiem, przepełniona spokojem, daleka od aktorskiej egzaltacji pozwala na drodze słów szerzej spojrzeć na świat niekoniecznie z perspektywy pozycji otwartego lotosu.

książek: 1590
Wioleta Sadowska | 2016-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2016

"Wszyscy nimi jesteśmy. Miliony pragnień, których nie sposób zaspokoić, by było inaczej, niż jest, by zdobyć więcej, niż nam potrzeba. To jedna z najsilniejszych skłonności naszego ego, od których bardzo trudno jest się uwolnić. Wszyscy to doskonale znamy".


Śmierć osób publicznych, czy to aktorów, piosenkarzy bądź też innych, znanych szerszemu gronu społeczeństwa ludzi, od zawsze wywołuje szok i zainteresowanie ogółu. Gdy w czerwcu 2014 roku zmarła Małgorzata Braunek, nie wiedziałam o tej aktorce zbyt wiele. Jej postać kojarzyła mi się wyłącznie z dwiema kreacjami aktorskimi, czyli Oleńki z "Potopu", oraz niezapomnianej Izabeli Łęckiej z "Lalki". Po dwóch latach od śmierci aktorki, sięgnęłam po publikację, która pozwoliła mi poznać bliżej tę dość nietuzinkową osobę.

Małgorzata Braunek w swojej karierze filmowej zagrała w ponad dwudziestu filmach. W latach 1971-1974 występowała na scenie Teatru Narodowego w Warszawie. W latach 80. zerwała z aktorstwem, do którego powróciła...

książek: 614
Kuba | 2016-03-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książkę czyta się bardzo przyjemnie, w formie luźnej rozmowy miedzy dwiema osobami. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie podróże p. Braunek podczas których poznała Osho, Dalajlame, Santorskiego. Jej przemiana pod wpływem buddyzmu i to jak przewartościowała swoje życie by żyć czerpiąc z życia, a nie życie z niej. Każdy kto przepada za książkami pokroju Siddharthy z naukami z Dalekiego Wschodu na pewno nie zawiedzie się sięgając po Jabłoń w ogrodzie.

książek: 462
Anna Chalasz | 2016-02-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2016

Cały dzień dziś zastanawiałam się co napisać o tej książce. Spodziewałam się wywiadu o życiu Braunek, o jej drodze aktorskiej trochę może taż życiu prywatnym. Ciekawy aspekt jej rezygnacji z aktorstwa, a wcześniej ciężar roli w "Potopie" I niby to wszystko dostałam, ale po macoszemu, niejako od niechcenia. Całkiem inaczej gdy w rozmowie pojawia się buddyzm. Rozumiem, że to spora część jej poglądów i decyzji, ale te fragmenty, a raczej -bądźmy szczerzy- większość tej książki to przemyślenia filozoficzne i próba pokazania czytelnikowi ile dobra przynosi buddyzm, na czym polega i jak się go praktykuje. Tam nie ma prawie nic z biografii, a zamiast tego rozmyte dywagacje o drogach do poznania siebie. Nie tego oczekiwałam i wolałabym być uprzedzona , że będzie to książka o jej filozofii zen z niewielkim dodatkiem biografii. Nie odradzam, bo zależy kto czego szuka. Ale daleka też jestem od polecania tej książki.

książek: 912
KiNGa | 2016-01-06
Przeczytana: 06 stycznia 2016

Książka zawiera dużo mądrości życiowej i pozytywnej energii, którą Pani Małgorzata Braunek wręcz promienieje. I to czuć podczas czytania.

Książka jest podsumowaniem życia, zarówno zawodowego, jak i prywatnego widziana z perspektywy lat. Pani Małgorzata jej nie ubarwia, wręcz przyznaje, że repeta towarzyszyła jej zawsze, czy to w powtarzaniu klas, roku czy kolejnych małżeństw. Jednak nie jest to wywlekanie brudów, a przyznanie się do złego wyboru, czy rozejścia się dróg w pewnym momencie. Wspomina również o domu rodzinnym, czasach dzieciństwa, młodości, dorastania i dorosłego życia. Mówi o wyborach, które z perspektywy czasu nie zawsze były dobre. Opowiada również jak porzuciła karierę aktorską pomimo, że była u szczytu „kariery” jak na ówczesne czasy żeby wyjechać do Indii i zgłębiać buddyzm. Podczas jednego z wyjazdu spotkała Jerzego Kukuczkę świętującego zdobycie K2 – ale ten świat jest mały! Fascynację buddyzmem kontynuowała w Polsce. Dużo czasu poświęcała na medytacje i rozwój...

książek: 2635
kocham_cie | 2015-11-02
Na półkach: Przeczytane, 2015

Uwielbiam. Kocham całą sobą takie książki. Takie rozmowy z takimi postaciami. Małgorzata Braunek zawsze była dla mnie fascynującą osobą. Ikona kina, której życie wewnętrzne zdominowało to zewnętrze. Która swoim życiem, była nie tylko nauczycielką, ale i autorytetem.
Książkę pochłonęłam całą sobą. Otworzyłam się na nią i pobrałam z niej to co najbardziej fascynujące w życiu. Jest to pozycja pełna miłości do ludzi, do świata, do siebie. Bardzo polecam. Szczególnie na czas zadumy nad życiem. Choć absolutnie nie jest to książka o śmierci. Z uwagi na to że Małgorzata Braunek zmarła oczywiście już po jej wydaniu. Wręcz przeciwnie, jest to książka o pięknym, choć prawie niezwykle zwykłym życiu.

książek: 481
Profesorek | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 04 października 2015

Z wieloma opiniami i sposobem patrzenia na świat zarówno przez Panią Braunek, jak i Pana Cieślara się nie zgadzam, ale przecież nie o to w tym chodzi. Za to na pewno zapadnie mi w pamięć krótko i w prostych słowach opisany błędny sposób wychowania dzieci przez rodziców, bo, niestety, mam z nim do czynienia na co dzień w swoim otoczeniu. Postanowiłem wykorzystać okazję i tę opinię napisać właśnie pod kątem tego problemu. Chodzi mi tu konkretnie o trafne stwierdzenie, że współcześnie wielu rodziców traktuje swoje dziecko jak własność.
"Własność, w którą trzeba dobrze zainwestować, by później odnieść satysfakcję z dobrej lokaty. Dziecko powinno spełniać oczekiwania swoich rodziców - mamusi i tatusia. A jeśli taka "własność" zdobywa nagrody, dyplomy, oczywiście jest to zasługa rodziców, którzy otrzymują potwierdzenie, że dobrze zainwestowali swój cenny czas i pieniądze."
Tak, to zdecydowanie trafne porównanie.
Małgorzata Braunek mówi:
"Mam jakieś głębokie przekonanie co do...

książek: 2334
magia78 | 2015-05-30
Na półkach: Przeczytane, 2013

60/2013

książek: 1166
Edrisan | 2015-05-01
Przeczytana: 01 maja 2015

"Jabłoń w ogrodzie morze jest blisko" to książka- wywiad. W rozmowie z Małgorzatą Braunek Artur Cieślar skupia się tylko na kilku aspektach jej życia. Wywiad zachowuję pewną chronologię, bo zaczyna się od dzieciństwa, wspomnień, dojrzewania, relacji z rodzicami, drodze do aktorstwa; lecz gdy dochodzimy do buddyzmu pojawiającego w życiu Małgorzaty Braunek, temat się pogłębia, ale skupia tylko na tym wątku, dominuje, a ja chętnie poruszyłabym inne wątki, rozszerzyła inne tematy. Ale cóż, wszystko zależy od tego z kim rozmawiamy i zdaję sobie sprawę, że dla pana Artura Cieślara, który jest gorącym wyznawcą podobnej filozofii życia, ten kierunek rozmowy był fascynujący. To jest ciekawe, ale za dużo tego, za szczegółowo jest to objaśniane. Oprócz nauczycieli buddyzmu Małgorzata Braunek spotkała i poznała przecież tylu ciekawych ludzi i to jak ich odbierała, po swojej przemianie, byłoby o wiele ciekawsze. Jako fanka kina czuję też pewien niedosyt, że o tym kinie, teatrze za mało. Ale...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd