Opowiadania tom 3

Wydawnictwo: Czytelnik
8,14 (14 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
5
7
3
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8307001633
liczba stron
380
słowa kluczowe
opowiadania
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
dee

Zbiór opowiadań Jarosława Iwaszkiewicza: Stara cegielnia, Ikar, Młyn nad Lutnią, Bitwa na równinie Sedgemoor, Matka Joanna od Aniołów, Światła małego miasta, Cmentarz w Toporowie, Młyn nad Kamionną

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 2615
beata | 2017-01-15
Przeczytana: 15 stycznia 2017

Końcówka ubiegłego roku upłynęła mi pod znakiem zmiany mieszkania. Teraz, w nowym, mam miejsce na książki. Nareszcie je widzę:). Wszystkie! Niektóre pierwszy raz po wielu, wielu latach. Skutek tego jest taki, że nie mogę się oprzeć pokusie, by sięgnąć po dawno niewidzianą książkę, przekartkować lub przeczytać… i poczuć się, jak na spotkaniu ze znajomymi z lat młodości:). Jak zawsze, w przypadku spotkań po latach, jest pewna doza niepewności, w jaki sposób ci sami, ale przecież nie tacy sami, zagramy naszą melodię.

W końcówce podstawówki i początkach szkoły średniej odkryłam dla siebie Iwaszkiewicza w opowiadaniach. Uwielbiałam w nich nastrój (na swój użytek nazywałam nastrój głównym bohaterem iwaszkiewiczowskich opowiadań; to gra nastrojem, a nie rozwój wypadków decydowały o moim zaczytaniu się w opowiadaniach Iwaszkiewicza; to rozmaite odcienie nastroju, a nie treść opowiadań pamiętam po latach…), sposób snucia opowieści, obecność krajobrazu, kreacje bohaterów… W moim prywatnym katalogu poznań i doznań opowiadania Iwaszkiewicza widnieją jako wstęp do odbioru Bergmana czy polskiego kina moralnego niepokoju:).

Sięgnęłam po t. III opowiadań (wydanie z 1980 roku), który zawiera: „Starą cegielnię”, „Ikara”, „Młyn nad Lutynią”, „Bitwę na równinie Sedgemoor”, „Matkę Joannę od Aniołów”, „Światła małego miasta”, „Cmentarz w Toporowie” i „Młyn nad Kamionną”. Nie są to opowiadania, które najbardziej zapadły mi w pamięć i emocje, ale właśnie dlatego wybrałam je na to pierwsze po latach spotkanie z Iwaszkiewiczem:).

Już pierwsze zdania pozwoliły mi zapaść się w piękno iwaszkiewiczowskiego stylu, przypomniały dawne uczucia i doznania. Wyciągnęły z zakamarków niepamięci powody, dla których polubiłam opowiadania Iwaszkiewicza…

Stara cegielnia. Nastrój opuszczonej cegielni, nastrój leniwie płynących sierpniowych dni. I przeczucie zmiany. I zmiana. I rozmyślania o roli przypadku, ludzkich słabościach, nieuchronności losu. I jeszcze refleksja po niedawnych „Pociągach…” Hrabala: tu też akcja dzieje się w czasie wojny. Tu jest jej jeszcze mniej niż u Hrabala, ale podobnie jak u Hrabala, ma znaczący wpływ na zakończenie. Tylko, że akcja „Starej cegielni” mogłaby się rozegrać i w czasie powojennym, i w zasadzie w każdym - i tak samo się zakończyć. Bo u Iwaszkiewicza dużą rolę gra cisza. Pełna niedomówień. Niewyjaśnionych domysłów. Z miejscem na emocje i wyobraźnię czytelnika.

Ikar. Już po kilku pierwszych zdaniach przypomniałam sobie wrażenia po przeczytaniu Ikara w szkole podstawowej. Wtedy opowiadanie bardzo mnie poruszyło. Może dlatego, że postać chłopca była mi znacznie bliższa (sama bardzo często czytałam idąc drogą; i nie byłam pod tym względem jedyna w naszym mieście:)). Dziś i chłopiec, i problem wydaje się jakiś nierzeczywisty.

Młyn nad Lutynią. Przyroda. Ludzie. Wszystko wyraziste. Prawie czułam zapach zielska, przez które przedzierał się nocą Jarogniew, czułam rześkość powietrza w wiśniowym sadzie i upajałam się widokiem na dolinę… Widziałam reakcje bohaterów, czułam ich niepokój, jakbym była wśród nich… Byłam obok Bolki, długością kończyn przypominającą owada, widziałam ją, czułam jej emocje. Rozumiałam „walkę wewnętrzną” Franciszka i niespójne, wydawałoby się, zachowania Jarogniewa. I Elżbietę. (w trakcie czytania tych „Opowiadań” miałam podróż z Cobenem; I zaskoczyło mnie spostrzeżenie, że u Cobena nigdy nie wciągałam powietrza pełną piersią, jak gdybym była gdzieś na łonie przyrody, że u Cobena sierpień był tylko z przywołania nazwy miesiąca, ale nie czułam go w przyrodzie, w pogodzie, w ubraniach i zachowaniu ludzi, że sami bohaterowie byli jakby z migawek filmowych, ktoś, kogo poznajemy w trakcie lektury określany jest bardzo schematycznie: stary, młody, atrakcyjna, rudowłosa, piękna, azjata, olbrzym, czarnoskóry itp… ).

Bitwa na równinie Sedgemoor. Temat opowiadania oparty na rzeczywistych wydarzeniach siedemnastowiecznej Anglii. Polityka, nietolerancja religijna, żądza władzy. I zwykli ludzie. Którzy muszą swemu życiu nadać sens… Skłania do rozmyślań o poświęceniu, o roli przypadku, o kroku, który zmienia całe życie… O sensie. Lub bezsensie.

Matka Joanna od Aniołów. Mimo, że chyba najlepsze z opowiadań w tym zbiorze, to nie należy do moich ulubionych. Mało w nim tych pierwiastków, którymi uwiodła mnie twórczość Iwaszkiewicza. Wg moich odczuć jest to najmniej iwaszkiewiczowskie ze wszystkich znanych mi opowiadań autora. Rozmyślania dotyczące natury wiary i świętości, religijności i szaleństwa, świadomości, namiętności i wyborów. Gra z czytelnikiem. Rozwój akcji niczym w thrillerze. I fantastyczna rozmowa księdza i cadyka. I zapadające w pamięć zakończenie.

Światła małego miasta. Króciutkie. Rzeczywistość małego nadwarciańskiego miasteczka w pierwszych powojennych latach przedstawiana przez młodego mężczyznę. Z pozoru naiwna. Z pozoru spokojna. Powalająca surrealizmem. Zostawiająca z poczuciem przygnębienia.

Cmentarz w Toporowie. Piękna w nastroju i przesłaniu miniaturka. Bardzo iwaszkiewiczowska.

Historie do opowiedzenia w kliku zdaniach. Ale najważniejsze dzieje się zawsze pod powierzchnią, w tle…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Thor Gromowładny: Bogobójca

Ładne rysunki, ciekawy pomysł i... fabuła godna nieskrępowanych pomysłów ucznia podstawówki bawiącego się w świetlicy figurkami akcji. Serio ja rozumi...

zgłoś błąd zgłoś błąd