Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
3 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Adieu, Berthe
data wydania
liczba stron
120
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Kaklucha

„Żegnaj, Berto...” to debiut powieściowy pisarki, poetki, publicystki, która po ukończeniu studiów klasycznych współpracuje z dziedziną sztuki par excellence współczesną, bo z telewizją. Ta niewielka powieść została przez krytykę francuską przyjęta ze wszech miar przychylnie. [...] Sądzę [...], że ten tekst pozornie prosty i przystosowany do lektury „dosłownej”, jest w istocie wieloznaczny i...

„Żegnaj, Berto...” to debiut powieściowy pisarki, poetki, publicystki, która po ukończeniu studiów klasycznych współpracuje z dziedziną sztuki par excellence współczesną, bo z telewizją. Ta niewielka powieść została przez krytykę francuską przyjęta ze wszech miar przychylnie. [...] Sądzę [...], że ten tekst pozornie prosty i przystosowany do lektury „dosłownej”, jest w istocie wieloznaczny i można odbierać go z różnych perspektyw i na różnych płaszczyznach. Przede wszystkim oczywiście jako obrazek obyczajowy z lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy w zgiełku walki o całkowitą swobodę obyczajową zaczynają odzywać się pierwsze, nieśmiałe jeszcze, głosy rozczarowania i wątpliwości – czy aby na pewno tędy wiedzie droga do szczęścia, harmonii i pełnego człowieczeństwa. [...]
Krytyka francuska wskazywała na związki „Żegnaj, Berto...” z mitem Don Juana. To właśnie powinowactwo otwiera szczególnie interesujące perspektywy na „powiastkę” Jeanne Faure-Cousin. [...] W „Żegnaj, Berto...” współczesny Don Juan, może raczej – Don Juanik, jest narratorem: w jakiej mierze szczerym? w jakiej – zakłamanym? w jakiej postać ta odpowiada zamierzeniom autorki, a w jakiej – wymknąwszy się jej woli, niejako na własną rękę odsłania problemy współczesnego człowieka? współczesnej kobiety? kryzysu uczuć, na jaki cierpi nasz świat?

 

źródło opisu: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1970

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1128
Medellin | 2015-11-23
Przeczytana: 23 listopada 2015

Oj, wynudziłem się na ponad stu stronach zapisu dumania o niczym. Autorka wykreowała postać mężczyzny, który ma być współczesnym Don Juanem czy dokładniej mówiąc Don Juanikiem. Gdybym nie przeczytał posłowia to pewnie bym tego nie zauważył. Bohater faktycznie nie szanuje kobiet i gdzieniegdzie jest napisane, że Berta jest jedną z wielu, ale obydwie te postaci są tak mdłe, że aż się im obydwojgu dziwę, że coś ich mogło do siebie zbliżyć.

Niektóre fragmenty były całkiem znośne, ale ogólnie książka jest przegadana. Solidne skrócenie wyszłoby jej na dobre.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krew Aczoli. Dziesięć lat po zapomnianej wojnie na północy Ugandy

"Uganda u podstaw" Na początku zacznę od zdementowania pewnych informacji, które mogą wprowadzać czytelników w błąd. Podtytuł tego reportaż...

zgłoś błąd zgłoś błąd