Powrót do Killybegs

Tłumaczenie: Joanna Kluza
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,08 (65 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
17
7
24
6
11
5
2
4
4
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Retour à Killybegs
data wydania
ISBN
978-83-7508-574-7
liczba stron
332
słowa kluczowe
Irlandia, IRA, Belfast, zemsta
język
polski
dodała
Alfalfa

"Powrót do Killybegs" to złożone studium ludzkich i politycznych motywów. To prawdziwa opowieść, pełna akcji i mocnych dialogów; pierwszoosobowa relacja podróży, jaką przebył Tyrone Meehan, by z chłopca stać mężczyzną. To wreszcie niezwykła podróż w głąb siebie. Największy wpływ na życie chłopca miała rodzina: brutalny, nadużywający alkoholu ojciec, opętany obsesją na punkcie irlandzkiej...

"Powrót do Killybegs" to złożone studium ludzkich i politycznych motywów. To prawdziwa opowieść, pełna akcji i mocnych dialogów; pierwszoosobowa relacja podróży, jaką przebył Tyrone Meehan, by z chłopca stać mężczyzną. To wreszcie niezwykła podróż w głąb siebie.
Największy wpływ na życie chłopca miała rodzina: brutalny, nadużywający alkoholu ojciec, opętany obsesją na punkcie irlandzkiej niepodległości, i pochłonięta kolejnymi ciążami i skrajnym ubóstwem matka.
Gdy w 1941 umiera ojciec Tyrona, rodzina wyrusza do Belfastu, gdzie Irlandczyków oskarża się o kolaborację z Niemcami. Nastoletni wówczas Tyrone wstępuje do IRA, bierze udział w misjach sabotażowych i trafia do więzienia, gdzie doznaje szeregu upokorzeń. Gdy osiąga pełnoletniość, postanawia zmienić strony i przyłączyć się do Brytyjczyków.
Co kieruje Tyrone'em? Nienawiść? Chęć zemsty? Zapędy samobójcze? Czytelnik nie znajdzie w książce jednoznacznej odpowiedzi.
Powieść jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami: morderstwem Denisa Donaldsona, lidera nacjonalistycznej irlandzkiej partii Sinn Féin, który okazał się brytyjskim agentem. Autor poznał go osobiście, kiedy pracował jako dziennikarz w Belfaście.

Książka nagrodzopna Grand Prix du roman de L'Academie Francaise oraz nagrodą Lista Goncourtów: Polski Wybór 2011

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2012

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/images/stories/fragmenty/katalog2012_www.pdf

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 249
Bianka | 2016-02-28
Przeczytana: luty 2016

Zawsze się zastanawiałam.... o co ta wojna? Czy naprawdę chodzi o religię? Dorastałam w czasach, w których dużo się słyszało o walkach w Północnej Irlandii. O Katolikach i Protestantach wyrzynających się nawzajem w pień, czy raczej strzelających do siebie na ulicach. Jako młoda dziewczyna myślałam: przecież to tacy sami chrześcijanie! O co ta wojna? Chyba między innymi wtedy urosło we mnie przekonanie, że religia to rzecz bardzo prymitywna i dzieląca ludzi. W tym konflikcie jednak chodzi o coś więcej. To było coś jak my i nasi najbliżsi sąsiedzi na przestrzeni dziejów, a północna część Irlandii, oficjalnie traktowana jako coś odrębnego i związanego z sąsiednią wyspą nie pozostawiała pola domysłom. Co prawda dziś, w dobie bardzo ekspansywnego Islamu mam wciąż to samo przekonanie o religii (-giach), ale o irlandzkim konflikcie już dawno musiałam zmienić zdanie. A dziś, kiedy przeczytałam „Powrót do Killybegs” dochodzę do wniosku, że gdyby zamiast określeń „Katolicy i Protestanci” od początku używano chociażby takich jak „Rojaliści i Papiści” lub „Republikanie i Unioniści”, jak często ich nazywano w tej książce, to przekaz medialny miałby zupełnie inny charakter i pewnie byłby prawdziwszy. Czy gdyby ci ludzie chodzili do tego samego kościoła, szybciej by się porozumieli w sprawach politycznych? Szybciej doszłoby do rozejmu? Nie sądzę, chociaż... kto wie? Niewykluczone, chociaż trudno poprzeć taką tezę, biorąc pod uwagę, że Anglicy zawsze podkreślali swoją odrębną religijność datującą się od czasów króla Henryka VIII, a szkoccy i angielscy osadnicy w północnej części wyspy, nigdy nie chcieli być częścią katolickiej Irlandii.
Ta lektura skłoniła mnie do zainteresowania się historią Irlandii, do poczytania o niej trochę. Bardzo zdziwił mnie fakt, że niepodległe państwo Irlandia oficjalnie powstało dopiero w 1921 roku. Osobiście uważam, że wielkim błędem jest, że w naszych szkołach na lekcjach historii uczy się tylko tej naszej, polskiej. To uczy przede wszystkim narodowego egoizmu. A przecież każdy europejski kraj ma jakąś swoją, często trudną historię. Może gdyby uczono o niej w naszych szkołach, choćby w sposób bardzo skrótowy, potrafilibyśmy się jako obce narody lepiej zrozumieć? Mielibyśmy dla siebie więcej sympatii?
Historia Irlandii jest dość złożona. Związana z wielowiekową angielską dominacją. My Polacy jako naród pozostający latami pod zaborami, możemy doskonale wczuć się w ich położenie. Czy książka „Powrót do Killybegs” mówi coś o początkach konfliktu? Nie. Tego trzeba się samemu dowiedzieć. Główny bohater Tyrone Meehan rodzi się w miejscu, gdzie ludzie biegają z karabinami po ulicach, gdzie pełno pojazdów opancerzonych, gdzie całkiem młodzi chłopcy zostają „fianna” z czego są bardzo dumni, a potem, tak jak rodzice i przyjaciele wstępują w szeregi IRA. Tyrone żyje po to aby stać się bojownikiem o wolność Irlandii. Tak jak przedtem jego ojciec i później jego syn. Nie znają innego życia. Tylko walki, pogrzeby, aresztowania, więzienie i znów walki.... dobrze, że jest jeszcze Sheila. Kobiety irlandzkich bojowników same są bojowniczkami. Przywykły do takiego życia i jak wierne Penelopy czekają na powrót swoich zmaltretowanych mężów z więzień. Pewnego dnia zdarza się coś, co na zawsze zmienia Tyrona. Zdarza mu się zabić przyjaciela. Całkowicie przypadkowo, w ogólnym zamieszaniu. Paradoksalnie „swoi” niczego nie spostrzegają i uznają go za bohaterskiego żołnierza armii wyzwoleńczej. Śpiewają o nim piosenki. Pogrzeb Danny`ego jest dla Tyrona katorgą. Nie umie się przyznać do tego zabójstwa i zjadają go wyrzuty sumienia. Ale jest jeszcze coś. Wróg wie. Wszystko widział i wie. Z dystansu wszystko widać lepiej....
Czym jest zdrada? Czy w czasach kiedy mówi się o zawieszeniu broni i chęci zakończenia walk, zdrada jest dokładnie tym samym? Czy jeśli przyczyni się do zawarcia stałego pokoju, to jest nadal zdradą? Czy można zdradzać „w dobrej wierze”? W tej lekturze zdrada jest czymś nie całkiem jednoznacznym. Ciekawe jest to, co się dzieje w psychice takiego człowieka.
To historia pełna emocji, bardzo zgrabnie napisana, wciąż i do końca utrzymująca napięcie. Opowiada ją sam Tyrone, rok po całkowitym zawieszeniu broni przez IRA. Ale trzeba uważać na daty, żeby się nie pogubić. Zwłaszcza pod koniec książki gdzie akcja rozgrywa się na bieżąco, a przeplatana jest bliższymi i dalszymi wspomnieniami.
Polecam. Kawał życia i kawał historii. Warto wiedzieć więcej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Francuski ogrodnik

W moim odczuciu książka była bardzo nierówna. Wątek Avy i Jean Paula wciągał,kipiał namiętnością i ciężko mi było się od niego oderwać. Z kolei do Mir...

zgłoś błąd zgłoś błąd