Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Czarne sekundy

Tłumaczenie: Marcin Kiszela
Cykl: Konrad Sejer (tom 6)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
6,54 (194 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
5
8
30
7
57
6
52
5
25
4
7
3
5
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Svarte Sekunder
data wydania
ISBN
9788361386230
liczba stron
300
słowa kluczowe
literatura norweska
język
polski
dodała
Ag2S

„Czarne sekundy” to kolejny na polskim rynku i długo wyczekiwany tom przygód inspektora Sejera, autorstwa Karin Fossum, uznawanej za norweską królową zbrodni. Seria o przygodach inspektora Sejera wydawana jest na całym świecie i od lat uznawana za jedną z najciekawszych serii kryminalnych. To pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników kryminału. Nie tylko skandynawskiego! *** Ida Joner...

„Czarne sekundy” to kolejny na polskim rynku i długo wyczekiwany tom przygód inspektora Sejera, autorstwa Karin Fossum, uznawanej za norweską królową zbrodni.

Seria o przygodach inspektora Sejera wydawana jest na całym świecie i od lat uznawana za jedną z najciekawszych serii kryminalnych.

To pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników kryminału. Nie tylko skandynawskiego!

***
Ida Joner jedzie swoim nowiutkim rowerem kupić słodycze. Sympatyczna, szczęśliwa dziewczynka niedługo będzie świętować dziesiąte urodziny.

Kiedy jej powrót do domu opóźnia się o ponad pół godziny, jej matka, Helga Joner, zaczyna się niepokoić. Dzwoni do przyjaciół córki i do sklepu, ale małej Idy nikt nie widział. Rodzina zawiadamia policję i wyrusza na poszukiwania zaginionego dziecka. Najgorszy koszmar matki właśnie staje się rzeczywistością.

Setki ochotników przeczesują okolicę, ale nigdy nie ma śladu Idy ani jej roweru. Rodzina jest już na skraju psychicznego załamania, media rozpętują szaleństwo, lecz Inspektor Sejer zachowuje spokój, dodając matce otuchy. On także sądzi, że to bardzo zagadkowa sprawa. Zazwyczaj zaginione dzieci odnajdują się w ciągu czterdziestu ośmiu godzin, a Ida Joner zniknęła bez śladu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2012

źródło okładki: http://www.papierowyksiezyc.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 650

Poprowadź to śledztwo

Moja mała, śliczna córeczka. Ma zaledwie dziewięć lat, a już jest taka samodzielna i zaradna. Moje oczko w głowie… Tak szybko nauczyła się jeździć na rowerze, że ani się obejrzałam, jak poprosiła o kupno swojego wymarzonego modelu w żółtym kolorze. A teraz nie ma dnia, by nie wyruszała nim na przejażdżki. Dziś też wybrała się w podróż – niedaleką, bo do pobliskiego kiosku po swoje ulubione pismo i gumę do żucia. Nie ma dużo do załatwienia, więc za krótką chwilę wróci do domu. Na pewno wróci… przecież zawsze wraca…

Mniej więcej takie myśli krążyły po głowie Helgi Joner (bohaterki „Czarnych sekund” autorstwa Karin Fossum) w dniu, w którym zaginęła jej niespełna dziesięcioletnia córka Ida (niebawem miała obchodzić urodziny). Niby coś nie dawało jej spokoju, gdy Ida wychodziła z domu z uśmiechem na ustach obiecując, że niebawem będzie z powrotem. Coś wzbudzało niepokój, ale czy to od razu podstawa do zatrzymywania dziewczynki na miejscu? Może to tylko matczyna nadopiekuńczość… Gdy zbliżała się godzina dwudziesta trzecia, Helga wiedziała już, że stało się coś złego. Nie zastanawiała się ani chwili i czym prędzej, wraz
z siostrą, rozpoczęła poszukiwania zaginionej. Wkrótce do poszukiwań dołącza się policja z inspektorem Konradem Sejerem na czele. Niezbyt prędko, ale jednak pojawiają się pierwsze tropy, odnajduje się rower Idy, jednak po dziewczynce ani śladu… Kto stoi za jej zaginięciem?

Tego, drogi czytelniku, dowiesz się dzięki osobiście prowadzonemu śledztwu. Tak, tak! Nie...

Moja mała, śliczna córeczka. Ma zaledwie dziewięć lat, a już jest taka samodzielna i zaradna. Moje oczko w głowie… Tak szybko nauczyła się jeździć na rowerze, że ani się obejrzałam, jak poprosiła o kupno swojego wymarzonego modelu w żółtym kolorze. A teraz nie ma dnia, by nie wyruszała nim na przejażdżki. Dziś też wybrała się w podróż – niedaleką, bo do pobliskiego kiosku po swoje ulubione pismo i gumę do żucia. Nie ma dużo do załatwienia, więc za krótką chwilę wróci do domu. Na pewno wróci… przecież zawsze wraca…

Mniej więcej takie myśli krążyły po głowie Helgi Joner (bohaterki „Czarnych sekund” autorstwa Karin Fossum) w dniu, w którym zaginęła jej niespełna dziesięcioletnia córka Ida (niebawem miała obchodzić urodziny). Niby coś nie dawało jej spokoju, gdy Ida wychodziła z domu z uśmiechem na ustach obiecując, że niebawem będzie z powrotem. Coś wzbudzało niepokój, ale czy to od razu podstawa do zatrzymywania dziewczynki na miejscu? Może to tylko matczyna nadopiekuńczość… Gdy zbliżała się godzina dwudziesta trzecia, Helga wiedziała już, że stało się coś złego. Nie zastanawiała się ani chwili i czym prędzej, wraz
z siostrą, rozpoczęła poszukiwania zaginionej. Wkrótce do poszukiwań dołącza się policja z inspektorem Konradem Sejerem na czele. Niezbyt prędko, ale jednak pojawiają się pierwsze tropy, odnajduje się rower Idy, jednak po dziewczynce ani śladu… Kto stoi za jej zaginięciem?

Tego, drogi czytelniku, dowiesz się dzięki osobiście prowadzonemu śledztwu. Tak, tak! Nie pomyliłeś się – sam będziesz odkrywał podejrzanych, bowiem autorka tak prowadzi fabułę, by przez długi czas policja nie była w stanie nikogo w jawny sposób nawet podejrzewać
o próbę uprowadzenia dziewczynki, ale byś Ty, jak na dłoni, widział ich jako pierwszy. Przyznaję, że ten zabieg podobał mi się wielce – daje poczucie faktycznego uczestnictwa
w akcji. Jednak to nie koniec atrakcji, jakie zafundowała nam tym razem ta norweska autorka kryminałów. Kto kojarzy nazwisko Fossum, na pewno wie, że słynie ona z nienagannej kreacji bohaterów – w przypadku „Czarnych sekund” znów pokazała swoje mistrzostwo. Niemal każda z postaci jest namacalna dzięki świetnym opisom osobowości, jak i emocji towarzyszącym w konkretnych scenach. Przyglądając się przeżyciom Helgi, czułam się tak, jakbym to ja przeżywała koszmar utraty kontaktu z własnym dzieckiem.

Pamiętam też dobrze poprzednią lekturę tej autorki – „Za podszeptem diabła” – w której urzekł mnie tak charakterystyczny dla norweskich kryminałów/thrillerów chłód wydobywający się z psychiki czarnych charakterów. Z delikatnym bólem stwierdzam, że tego mi zabrakło w „Czarnych sekundach”. Jednak, przy opisanych przeze mnie zaletach tej powieści, trzymającej w napięciu akcji, mocnych opisach w finalnych scenach, ten drobny szczegół można puścić w niepamięć.

Komu polecam ten tytuł? Fanom Fossum, norweskich kryminałów i tym, którzy nie boją się zmierzyć z negatywnymi, przykrymi emocjami bohaterów – bo te na pewno Was nie oszczędzą!

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (469)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3554

Skandynawskie kryminały mają to wspólnego z sobą, że nie ma tam epatowania makabrą, krwią, przerażającymi opisami zbrodni. Jest natomiast budowany odpowiedni klimat do przebiegu działań policyjnych. Tutaj jest jeszcze trochę inaczej, bo więcej uwagi kładzie się na samo poszukiwanie dziecka, niż typowanie prześladowcy. Może ktoś powiedzieć,że to spowodowało mniejsze natężenie akcji w powieści, że mało się dzieje i jest bardziej przewidywalnie a zatem nie jest to pozycja dla tych co liczą na fajerwerki, pościgi i tego typu akcje.

Mamy do czynienia z mozolnym dochodzeniem do tego kto i dlaczego. W pewnym momencie domyślamy się kto, ale dlaczego? i jak do tego doszło? Bez zebrania wszystkich odpowiedzi nie sposób mówić o rozwiązaniu zagadki, a Fossum w prowadzeniu czytelnika ścieżkami przestępcy jest doskonała, robi to w umiejętny sposób, trzyma w napięciu i nie pozwala oderwać się od lektury.
Charakterystyczne dla treści tej książki (bo innych pozycji tej autorki na razie nie znam)...

książek: 1076
Ania | 2014-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2014

Karin Fossum kiedyś tak mnie zachwycała, a dzisiaj rozczarowuje.
Tylko nie wiem, czy zmienił się mój gust, czy autorka obniżyła swoje pisarskie loty.
Psychologia postaci jest najmocniejszą stroną tej książki. Dalej jest już dużo słabiej. Przewidywalność, schematyczność i brak suspensu. Właściwie rozwiązanie zagadki otrzymujemy podane jak na tacy już na samym początku.
Lekkie i niewymagające czytadło - nie wierzę, że to napisałam, ale tak, czytadło to moim zdaniem najlepsze określenie dla tej książki.

książek: 3921
Gośka | 2017-02-03
Przeczytana: 03 lutego 2017

Helga Joner zawsze przeczuwała, że szczęście, jakim obdarzył ją los dając jej córeczkę, kiedyś się skończy. Samotna, skupiona wyłącznie na wychowywaniu córki, której doczekała się w dość późnym wieku, żyje w strachu, że ta piękna, mądra dziewczynka kiedyś ją opuści. Prorocze myśli się spełniają, gdy pewnego popołudnia dziewięcioletnia Ida Joner wyrusza na swym nowym, lśniąco żółtym rowerze do pobliskiego kiosku, lecz nigdy tam nie dociera.


Sprawę zaginionej dziewczynki dostaje inspektor Sejer, który w początkowej fazie, wraz se swoim młodszym partnerem Scarrem, ma nadzieję na odnalezienie Idy żywej. Z biegiem czasu jednak nadzieja wygasa a inspektor zaczyna poszukiwać jakiegokolwiek śladu pozwalającego rozwiązać zagadkę zniknięcia dziewczynki. Brak świadków, brak śladów, brak punktu zaczepienia.


Karin Fossum nigdy nie tworzyła powieści, które powalają szybką akcją i tym razem jest tak samo. Czytelnik ma do czynienia z jedną sprawą, wokół której toczy się cała fabuła. Po drodze...

książek: 242
Versinn | 2016-03-19
Przeczytana: 19 marca 2016

Od kogoś kogo nazywa się "norweską królową zbrodni" oczekiwałem znacznie więcej, a tymczasem dostałem banalne morderstwo w dodatku z rozwiązaniem podanym na tacy już na samym początku powieści. I to tak niezręcznie wplecione w akcję, że nawet ślepy by je zauważył, bo owe rozwiązanie notorycznie wesolutko skacze i wymachuje odnóżami przypominając o swojej obecności. Odnoszę też wrażenie, że chwalenie autorki za "świetną psychologizację postaci" też jest trochę na wyrost. O ile opisy cierpienia matki po stracie córki były adekwatne i wyciskały smutne piętno na czytelniczej duszy, tak inni bohaterowie (khe, khe, Ruth) wydają się być przerysowani i zupełnie oderwani od rzeczywistości. Nie mam aż ochoty wracać do "Czarnych sekund", by przytoczyć konkretniejsze przykłady, ale kto czytał, ten z pewnością wie o czym mówię. Momentami wydawało mi się też, że Fossum nie miała pomysłu o czym pisać albo po prostu zakpiła sobie z czytelnika. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że autorka wskazuje w...

książek: 442
Bzibzioh | 2016-03-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2016

„Wielopłaszczyznowa historia o skali „Zbrodni i kary” – napisał recenzent i chyba nie przesadził. Świetny kryminał! Nie ma pościgów, strzelanek, eksplozji, rozlewu krwi, mordobicia, spektakularnych przygód. Są za to portrety psychologiczne bohaterów, ich wewnętrzne zmagania. Jest cisza otaczająca tajemnicę i jej odkrywanie. Taki klimat lubię! Pierwszy raz sięgnęłam po Karin Fossum i zapewne nie ostatni.

książek: 2910
Liza | 2013-04-08
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2013

historia zaczyna się wręcz banalnie. Mała, przeurocza dziewczynka Ida pojechała na swoim rowerze do pobliskiego sklepu. Lecz nie wraca, ginie bez śladu. Jej matce, Heldze ziścił się najgorszy koszmar.
„Szczęście zbyt cudowne, by mogło trwać wiecznie”.

Helga łapie się nadziei, że córka powróci cała i zdrowa, że nic się nie stało. Jednak nadzieja jest czymś niewiarygodnie kruchym. Czytelnik wraz z nią stoi na skraju przepaści, nie spadnie z niej, jak usłyszy, że wszystko będzie dobrze. Zaklina rzeczywistość, chce odwrócić zły los.
„Wyobraź sobie, że tak czekasz, a twoje dziecko nigdy się nie pojawia”.

Przerażona kobieta zawiadamia policję, która wszczyna poszukiwania na dużą skalę. Ale dziewczynka jakby rozpłynęła się w powietrzu. Tropów jest bardzo mało, a czas ucieka. Po pewnym czasie pojawia się pewna poszlaka. Ale brakuje przełomu… Aż niespodziewanie znajdują ciało Idy. Co się wydarzyło? Czy to morderstwo i kim jest zabójca? Kiedy wydaje nam się, że wiemy wszystko, okazuje się,...

książek: 650
Ewa-Książkówka | 2012-12-19
Przeczytana: 19 grudnia 2012

Oficjalna recenzja pod linkiem: http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/1661/poprowadz-to-sledztwo

***http://ksiazkowka.blogspot.com/2012/12/czarne-sekundy-karin-fossum.html***

książek: 383
natarel | 2014-06-14
Przeczytana: 14 czerwca 2014

Powieść, którą bardzo szybko i dobrze się czyta. Opis uczuć matki, gdy zaginęło dziecko był naprawdę przejmujący, momentami aż trudno mi było czytać. Bardzo dobrze poprowadzona narracja sprawiła, że powieść jest ciekawa, chociaż rozwiązania zagadki można się było domyślić już w połowie książki. Zadziwiające dla mnie było, że w kryminale postacie policjantów były jakby drugoplanowe - dzięki temu książka jest inna od większości skandynawskich powieści. Polecam.

książek: 952
Sebastian Woźniak | 2017-05-23
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 23 maja 2017

Chyba najsłabsza z serii. Czyta się dość ciekawie ale od początku wiadomo kto zabił :)

książek: 1110
Natula | 2013-10-09
Przeczytana: 30 lipca 2013

Zniknięcie dziecka jest olbrzymią tragedią, dla rodzica to koszmar rozszarpujący serce. Niełatwo się o tym mówi, pisze, i czyta. Jednak bywa, że ktoś, w tym przypadku autorka Karin Fossum, potrafi w prosty, szczery sposób ująć to, co niekiedy trudno dostrzec, zrozumieć lub najzwyczajniej w świecie ubrać w słowa. I mimo że „Czarne sekundy” czyta się z wielkim smutkiem, to jednak bardzo trudno odłożyć tę książkę, a jeszcze trudniej o niej zapomnieć, bo tego typu historie to nie tylko fikcja literacka.

Ida jest uroczą, prześliczną dziewczynką, która niebawem będzie obchodzić swoje dziesiąte urodziny. Jednak zanim przyjdzie jej świętować, wskakuje na swój żółty rowerek i jedzie do pobliskiego sklepu po najnowszy numer pisma „Wendy”. Droga w tę i z powrotem zajmuje Idzie zazwyczaj pół godziny, ale tym razem coś jest nie tak. Czas mija a dziewczynka nie wraca. Zaniepokojona matka coraz bardziej zaczyna się denerwować, po kilku godzinnym koszmarze oczekiwania na powrót córki, zgłasza na...

zobacz kolejne z 459 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd