Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,86 (7 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
2
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361932314
liczba stron
392
kategoria
historia
język
polski
dodała
Monika Stocka

Po kilku latach przerwy wznawiamy wydawanie serii pt. Korzenie miasta, która zdobyła już znakomite grono czytelników i stała się obowiązkową pozycją w bibliotece każdego miłośnika Warszawy. Siódmy tom serii wydawniczej Korzenie miasta poświęcamy historii stolicy po drugiej wojnie światowej, kiedy na ruinach dawnej Warszawy narodziło się miasto jakże inne od tego sprzed kataklizmu ostatniej...

Po kilku latach przerwy wznawiamy wydawanie serii pt. Korzenie miasta, która zdobyła już znakomite grono czytelników i stała się obowiązkową pozycją w bibliotece każdego miłośnika Warszawy.



Siódmy tom serii wydawniczej Korzenie miasta poświęcamy historii stolicy po drugiej wojnie światowej, kiedy na ruinach dawnej Warszawy narodziło się miasto jakże inne od tego sprzed kataklizmu ostatniej wojny. We wspomnieniach i relacjach znakomitych autorów odnajdujemy zmieniające się na przestrzeni ponad trzydziestu lat oblicze Warszawy – nową architekturę, warunki życia jej mieszkańców w realiach nowego ustroju politycznego.



W odróżnieniu od poprzednich tomów serii, do których tekstów dostarczył znany varsavianista Jerzy Kasprzycki, niniejsza książka ma kilku autorów. Zaprosiliśmy do współpracy autorów związanych duchem i ciałem z Warszawą, którzy tu się wychowali i pracowali, kultywowali tradycję i współtworzyli współczesny charakter stolicy, znosili jak inni trudy życia codziennego. Specjalnie do naszej książki swoje rozdziały przygotowali Jarosław Zieliński, Marek Nowakowski, Zbigniew Jerzyna, Danuta Szmit-Zawierucha, Zofia Kucówna, Alicja Dołowska, Roman Dziewoński oraz Tadeusz Górny. Tom dopełniają publikowane już przed laty fragmenty wspomnień Agnieszki Osieckiej oraz artykuł dziennikarki Agnieszki Rybak. Wszystkie rozdziały są – jak zawsze w tej serii – bogato ilustrowane.



Wierzymy, że zamieszczone tu relacje wiernie oddają atmosferę naszego miasta do późnych lat siedemdziesiątych. Jako cezurę przyjęliśmy rok 1978, kiedy z Rzymu nadeszły słynne słowa – Habemus Papam! Od tego pamiętnego dnia Polska i jej stolica wkroczyły w nowy okres swoich dziejów. O tym – mamy nadzieję – przeczytają Państwo w kolej- nym tomie serii Korzenie miasta.

 

źródło opisu: http://www.veda.com.pl/

źródło okładki: http://www.veda.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2517

W piwnicach i na strychach

Do Warszawy mam rzut beretem i nie ukrywam, że z racji obowiązków służbowych, często się z tym beretem zabieram. I choć udało mi się w ciągu ostatnich lat całkiem nieźle poznać miasto, jakoś nigdy nie myślałam o tym, żeby mu zajrzeć do piwnic, albo na strych i odkryć jakieś skarby. Przyznaję się do ignorancji. Natomiast od jakiegoś czasu, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, kiwa do mnie palcem historia, a ja podążam za nią coraz bardziej zaciekawiona. I to w ten właśnie sposób poznałam Warszawę.

Są książki, po które sięgam z czystej ciekawości. Oczekuję od nich rzetelnych informacji napisanych klarownym poprawnym językiem. Nierzadko czytam je z równie wielkim zapałem, jak dobrą literaturę, a suchy język wcale mi nie przeszkadza.

Tym razem też oczekiwałam konkretów, liczb, informacji i przyznaję szczerze, byłam ich niezmiernie ciekawa. Czytając o II Wojnie Światowej, o Getcie, o Powstaniu, chciałam pójść dalej i być poniekąd świadkiem podnoszenia się miasta z ruin. Jako dziecko PRL-u, w kinie raczono mnie tzw. kroniką filmową, a że stolica w latach powojennych była priorytetem, to chyba we wszystkich miastach wstępem przed każdym seansem były relacje z placu budowy, mimo, że Warszawa już dawno stała i to całkiem solidnie na nogach. Tyle, że jako dziecko do kina chodziłam na filmy i bajki, a kronika była traktowana trochę jak dziś niekończący się blok reklamowy. A teraz miałam szansę przeżyć to raz jeszcze, tylko bez propagandy i świadomie. I po raz pierwszy nie wierciłam się...

Do Warszawy mam rzut beretem i nie ukrywam, że z racji obowiązków służbowych, często się z tym beretem zabieram. I choć udało mi się w ciągu ostatnich lat całkiem nieźle poznać miasto, jakoś nigdy nie myślałam o tym, żeby mu zajrzeć do piwnic, albo na strych i odkryć jakieś skarby. Przyznaję się do ignorancji. Natomiast od jakiegoś czasu, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, kiwa do mnie palcem historia, a ja podążam za nią coraz bardziej zaciekawiona. I to w ten właśnie sposób poznałam Warszawę.

Są książki, po które sięgam z czystej ciekawości. Oczekuję od nich rzetelnych informacji napisanych klarownym poprawnym językiem. Nierzadko czytam je z równie wielkim zapałem, jak dobrą literaturę, a suchy język wcale mi nie przeszkadza.

Tym razem też oczekiwałam konkretów, liczb, informacji i przyznaję szczerze, byłam ich niezmiernie ciekawa. Czytając o II Wojnie Światowej, o Getcie, o Powstaniu, chciałam pójść dalej i być poniekąd świadkiem podnoszenia się miasta z ruin. Jako dziecko PRL-u, w kinie raczono mnie tzw. kroniką filmową, a że stolica w latach powojennych była priorytetem, to chyba we wszystkich miastach wstępem przed każdym seansem były relacje z placu budowy, mimo, że Warszawa już dawno stała i to całkiem solidnie na nogach. Tyle, że jako dziecko do kina chodziłam na filmy i bajki, a kronika była traktowana trochę jak dziś niekończący się blok reklamowy. A teraz miałam szansę przeżyć to raz jeszcze, tylko bez propagandy i świadomie. I po raz pierwszy nie wierciłam się na stołku w oczekiwaniu na właściwy film. Bo ten, który miałam na kartkach książki skradł całą moja uwagę.
Pierwszy rozdział faktycznie zaopatruje nas w fakty, daty, nazwiska, liczby. Jest tego sporo, ale pozwala sobie wyobrazić skalę zniszczeń i ogrom pracy, która czekała warszawiaków. Jest to solidna baza pod resztę rozdziałów, które są jak kolejne kondygnacje pięknej, eklektycznej, zabytkowej kamienicy; łuki, okna, zdobienia, schody, co chcecie, człowiek zwiedza z otwartą buzią. O Warszawie bowiem piszą, poza Jarosławem Zielińskim, historykiem i varsavianistą, Marek Nowakowski (to był chyba mój ulubiony rozdział), poeta, Zbigniew Jerzyna, Roman Dziewoński – znawca teatru, Zofia Kucówna (nie miałam pojęcia, że ona tak pisze!), dziennikarka Agnieszka Rybak odkrywa tajemnice domu przy Alei Szucha 16, Danuta Szmit- Zawierucha – varsavianistka, napisała rozdział iście dla pań, o ciuchach, Alicja Dołowska, dziennikarka opowiedziała o barach mlecznych i Tadeusz Górny, dziennikarz muzyczny i krytyk literacki zaznajomił nas z początkami jazzu, muzyką awangardową i miejscami związanymi z książką. Znalazło się również miejsce na wspomnienia Agnieszki Osieckiej na temat basenu Legii. Otrzymaliśmy więc cały wachlarz informacji i to nie tylko z dziedziny budownictwa! Do tego doliczmy jeszcze całą masę ciekawych zdjęć. Kiedy zobaczyłam jak w 1952 roku wyglądała Jana Pawła II (wówczas Marchlewskiego), albo zdjęcie z budowy Stadionu Dziesięciolecia, nie mogłam uwierzyć, że to te same miejsca, które tak dobrze znam.
Fantastycznie było zwiedzić wszystkie bary (nie tylko mleczne) w którym, żyło życie bez cenzury, zajrzeć na Polną i Bazar Różyckiego, zakraść się do teatru zarówno na scenę jak i za kulisy, posłuchać spontanicznych jam session, wówczas przecież tak surowo zakazanych. Spotkać Tyrmanda, Osiecką, Namysłowskiego i całą rzeszę innych wielkich, nie tylko tamtego pokolenia. Takie Hybrydy na przykład, do których współcześnie czasem trafiałam na koncerty, wówczas tętniły zupełnie innym życiem.

Muszę dodać, że sposób w jakim napisane są wspomnienia urzeka, oczywiście u każdego autora w inny sposób, co dodaje i tak świetnej książce, uroku. Pełne ciepła a czasem również nostalgii, anegdoty i dramaty, jawią się przed nami jak kadry z ulubionego filmu, z tą tylko różnicą, że tym razem ten film możemy zatrzymać w każdym dowolnym momencie, przewinąć, wrócić. Ja wielokrotnie zatrzymywałam i na pewno będę wracać. I z wielką chęcią będę szukać podobnych.

Monika Stocka

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (41)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 10
hartlook | 2017-02-19
Na półkach: Przeczytane
książek: 299
Borsukolis | 2014-04-30
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 2012 rok
książek: 250
Marcin | 2013-06-23
Na półkach: Przeczytane
książek: 988
Roy | 2013-02-13
Przeczytana: 25 marca 2013
książek: 274
Eleonora | 2012-11-01
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 05 lipca 2014
książek: 2454
Anka | 2012-09-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2012
książek: 2567
Monika Stocka | 2012-08-07
Na półkach: Oficjalne recenzje
Przeczytana: 10 sierpnia 2012
książek: 436
justyna | 2017-09-09
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 839
Adrian | 2017-03-07
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 691
małgorzata | 2017-02-27
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 31 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd