Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobieta, którą porwał wiatr

Tłumaczenie: Andrzej Wajs
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,78 (91 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
18
7
29
6
16
5
13
4
4
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blumenkind
data wydania
ISBN
9788310118967
liczba stron
304
język
polski
dodała
Barbara

– Przemyśl to sobie – powiedział rabbi Mendel. – Ładna kobieta bez mężczyzny nie należy do nikogo, a to niekiedy znaczy, że do wszystkich należy. Taki już jej los. Jest jak liść na gościńcu. Byle podmuch może ją zwiać z obranej drogi, byle przechodzień zdeptać. Wyzywająco piękne rude włosy Bajli są jej przekleństwem – ściągają pożądliwe spojrzenia rumuńskich wieśniaków i budzą zawiść ich...

– Przemyśl to sobie – powiedział rabbi Mendel. – Ładna kobieta bez mężczyzny nie należy do nikogo, a to niekiedy znaczy, że do wszystkich należy. Taki już jej los. Jest jak liść na gościńcu. Byle podmuch może ją zwiać z obranej drogi, byle przechodzień zdeptać.

Wyzywająco piękne rude włosy Bajli są jej przekleństwem – ściągają pożądliwe spojrzenia rumuńskich wieśniaków i budzą zawiść ich żon. Aby uniknąć prześladowań, młoda Żydówka musi opuścić swój dom w Arwinicy. Po długiej tułaczce dociera do górzystej krainy Marmarosz, gdzie od wieków żyją obok siebie Niemcy i Żydzi, Ukraińcy i Rumuni, Węgrzy, Słowacy i Cyganie. Tymczasem wybucha druga wojna światowa. Z zachodu Europy nadciąga nowa groźba – wicher przemian, który porwie nie tylko Bajlę…

 

źródło opisu: WNK, 2012

źródło okładki: http://nk.com.pl/kobieta-ktora-porwal-wiatr/1517/ksiazka.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1454
Algoforos | 2013-08-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2013

Bukowina, krótko przed II wojną światową. Małe wioski od niepamiętnych czasów były wspólnym domem przedstawicieli różnych nacji i religii. W jednej z nich, Arwinicy, mieszka żydowskie małżeństwo, Bajla i Jakob Altmannowie. Tymczasem zaczynają narastać nastroje antysemickie. Kiedy mąż Bajli zostaje zamordowany, a ona sama pada ofiarą napaści, postanawia opuścić wieś. Nie wie, że będzie to dla niej i jej potomków początek niekończącej się, pełnej upokorzeń tułaczki. Bo świat, w którym Niemcy, Żydzi, Cyganie, Węgrzy i Słowacy pokojowo koegzystowali, bezpowrotnie przemija...

To historia pogmatwanych losów trzech pokoleń pewnej rodziny. Bardzo poruszająca i smutna. Magiczne Karpaty, zatopione w mgłach ludowych baśni i podań, podczas wojny ukazały swoją drugą twarz: zimną i bezlitosną. Stephaniemu świetnie udało się oddać eskalację antysemityzmu, przemocy i strachu: ludzie, wśród których Bajla żyła latami, nagle z niewiadomych przyczyn zaczęli krzywo na nią patrzeć, gadać za plecami, aż w końcu w jej stronę poleciały kamienie, choć nic nie zrobiła.

Mam żal do autora, że w tak pięknej scenerii osadził opowieść o ludzkiej głupocie i okrucieństwie (oczywiście, jak w każdej historii wojennej, jest tu także trochę miejsca dla osób dobrych, wielkodusznych i tylko dzięki nim po lekturze doszczętnie nie tracimy wiary w ludzkość). I że ani trochę nie oszczędził swoich bohaterów; kazał im wychylić czarę goryczy aż do ostatniej kropelki (wielokrotnie podczas czytania myślałem: "no nie, TEGO chyba nie zrobi...?!". Za każdym razem błędnie). Ale, z drugiej strony - to właśnie dzięki temu powieść ma tak ogromną siłę oddziaływania.

Kilka uwag należy się polskiemu wydaniu. Tytuł oryginału ("Blumenkind", dziecko kwiatów) sugeruje, że w zamierzeniu autora to Maria, córka Bajli miała być główną postacią powieści. Tłumacz przeniósł środek ciężkości na samą Bajlę - moim zdaniem słusznie. W Polsce książka doczekała się też przepięknej, nastrojowej okładki, która oprócz walorów estetycznych ma bardzo przyjemną w dotyku fakturę oraz równie "dotykalskiego", pachnącego papieru stronic. Dzięki temu czytanie jest przyjemne również w aspekcie czysto zmysłowym.

Podsumowując: to wstrząsająca, ale też naprawdę piękna (choć pięknem bolesnym) książka. Dla czytelników, którzy nie boją się wzruszyć przy lekturze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Klejnot Medyny

Pokazano w książce m.in. życie żon Mahometa, które całkowicie rozmijało się z moim wyobrażeniem, co było dla mnie ciekawe. Jednak posłużono się języki...

zgłoś błąd zgłoś błąd