Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Grzesznik IV

Zgroza w Dunwich i inne prze­ra­ża­jące opo­wie­ści

Tłumaczenie: Maciej Płaza
Seria: Klasyka grozy
Wydawnictwo: Vesper
8,43 (982 ocen i 145 opinii) Zobacz oceny
10
248
9
270
8
250
7
132
6
57
5
11
4
9
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377310984
liczba stron
792
kategoria
horror
język
polski
dodał
Ciacho

Jeśli ist­niała rzecz, któ­rej Love­craft nie pomie­ściłby w swo­jej otchłan­nej wyobraźni, był nią zapewne pośmiertny los jego własnej twór­czo­ści. Nie­wielu pisa­rzy rów­nie sumien­nie zapracowało sobie na obo­jęt­ność świata  –  choć nie­wielu też zdo­łało zaskar­bić sobie bez­in­te­re­sowną przy­jaźń kole­gów po pió­rze, któ­rzy potem uchro­nili ich doro­bek przed zapo­mnie­niem. Przez...

Jeśli ist­niała rzecz, któ­rej Love­craft nie pomie­ściłby w swo­jej otchłan­nej wyobraźni, był nią zapewne pośmiertny los jego własnej twór­czo­ści. Nie­wielu pisa­rzy rów­nie sumien­nie zapracowało sobie na obo­jęt­ność świata  –  choć nie­wielu też zdo­łało zaskar­bić sobie bez­in­te­re­sowną przy­jaźń kole­gów po pió­rze, któ­rzy potem uchro­nili ich doro­bek przed zapo­mnie­niem. Przez całe nie­dłu­gie życie Love­craft upra­wiał lite­ra­turę ze stra­ceń­czą non­sza­lan­cją: publi­ko­wał w szma­tła­wych pisem­kach, tra­cił mnó­stwo czasu na popra­wia­nie cudzych utwo­rów, kilku świet­nych tek­stów nie pró­bo­wał ogło­sić dru­kiem, bo uznał je za poro­nione. Nie licząc bro­szurki „Widmo nad Inn­smo­uth”, wyda­nej nie­chluj­nie w pię­ciu­set egzem­pla­rzach, swego nazwi­ska nigdy nie zoba­czył na okładce książki.

Czy­ta­jąc bio­gra­fię Love­cra­fta, trudno oprzeć się wra­że­niu, że zarówno jego pisar­stwo, jak i życie były roz­chy­bo­tane mię­dzy nadzieją i gory­czą, ambi­cją i klę­ską, pra­gnie­niem i stratą; widać w nim to samo pęk­nię­cie mię­dzy wznio­sło­ścią ide­ałów a siermięż­nym okru­cień­stwem rze­czy­wi­sto­ści, które szczer­batą kre­chą prze­cina życie jego bohaterów.

Wydanie z ilustracjami Johna Coultharta.

Spis tre­ści:
- Dagon (1917)
- Usta­le­nia w spra­wie zmar­łego Arthura Jer­myna i jego rodu (Facts Con­cer­ning the Late Arthur Jer­myn and His Family, 1920)
- Wyrzu­tek (The Out­si­der, 1921)
- Muzyka Eri­cha Zanna (The Music of Erich Zann, 1921)
- Szczury w murach (The Rats in the Walls, 1923)
- Święto (The Festi­val, 1923)
- Zew Cthulhu (The Call of Cthulhu, 1926)
- Przy­pa­dek Char­lesa Dextera Warda (The Case of Char­les Dexter Ward, 1927)
- Kolor z innego wszech­świata (The Colour Out of Space, 1927)
- Zgroza w Dun­wich (The Dun­wich Hor­ror, 1928)
- Szep­czący w ciem­no­ści (The Whi­spe­rer in Dark­ness, 1930)
- W górach sza­leń­stwa (At the Moun­ta­ins of Mad­ness, 1931)
- Widmo nad Inn­smo­uth (The Sha­dow Over Inn­smo­uth, 1931)
- Cień spoza czasu (The Sha­dow Out of Time, 1935)
- Nawie­dzi­ciel mroku (The Haun­ter of the Dark, 1935)
- Posło­wie: W przed­dzień potwor­nego zmartwychwstania

 

źródło opisu: www.vesper.pl

źródło okładki: www.vesper.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 108
Cross | 2015-01-06
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 06 stycznia 2015

Po "Draculi" Brama Stokera w zasadzie nie miałem do czynienia z klasyczną literaturą grozy napisaną najdalej w pierwszej połowie XX wieku. Najprawdopodobniej podyktowane było to przewidywalnością, oraz fatalnym tłumaczeniem na nasz rodzimy język tego typu dzieł.

Po Lovecrafta sięgnąłem z dwojakich pobudek. Przede wszystkim po wielu książkach Kinga, ale również horrorach z naszego podwórka postanowiłem sięgnąć po coś odświeżającego i paradoksalnie utwory napisane niemal sto lat temu idealnie się do tego nadają. Po drugie - i to przeważyło - wkrótce zamierzam poprowadzić znajomym kilka sesji fabularnych "Zewu Cthulhu" (do którego podręcznik zakupiłem już ponad rok temu), więc potrzebowałem odpowiedniej bazy startowej.

Chociaż "Zgroza w Dunwich..." jest najdroższą książką na mojej półce absolutnie nie żałuję wydanych na nią pieniędzy. Niemal 800 stron zapisanych drobnych drukiem, fantastyczny przekład Macieja Płazy, brak literówek, oraz przejrzysta treść sprawiają, że odświeżone wydanie opowiadań Lovecrafta czyta się po prostu wyśmienicie.
Na uwagę zasługuje zwłaszcza kilkumiesięczna praca tłumacza, który zawierając masę archaizmów, oraz styl pisarzy Młodej Polski stworzył dzieło na miarę literatury pięknej w dosłownym tego sformułowania znaczeniu, oddając przy okazji ducha czasów w których wychowywał się i pisał Lovecraft.

Co do samych opowiadań, większość z nich prezentuje podobną linię fabularną i niemal identyczny schemat, dlatego aby za szybko się nie zrazić i w pełni posmakować bogactwa grozy budowanej latami przez autora, należy je sobie odpowiednio dawkować. Ja robiłem to z kilkudniowymi, czasem tygodniowymi odstępami więc przeczytanie całości zajęło mi dwa miesiące (czytałem tylko wieczorami, czasami jedynie fragmenty zamiast całego opowiadania z powodu ich długości).

Niezaprzeczalnie "Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści" to książka, która nie wypada z pamięci. Fantastyczny świat i mitologia Przedwiecznych, którzy penetrują kosmiczne przestrzenie (a dla których Ziemia jest tylko jednym z przystanków siania grozy) są na tyle wyjątkowe, że do dziś stanowią punkt wyjścia do gier i opowiadań innych autorów na całym świecie. Ja wyniosłem z nich przede wszystkim niesamowity klimat i oryginalną czytelniczą przygodę, którą z chęcią przeniosę do wieczornych spotkań RPG, aby przedstawić moim znajomym świat odkrywania przerażających tajemnic z całkiem nowej perspektywy...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Epigramy

Bardzo ciekawa lektura, ale z uwagi na specyfikę tematu - nie dla każdego. Jeżeli ktoś szuka dobrej poezji, będzie rozczarowany. Nie jest to wpra...

zgłoś błąd zgłoś błąd