Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trzy boginie

Wydawnictwo: Świat Książki
7,15 (320 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
28
8
64
7
87
6
65
5
30
4
5
3
5
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Three Fates
data wydania
ISBN
9788379430116
liczba stron
512
język
polski
dodała
tajus

Rok 1915. Niemiecka torpeda uderza w luksusowy transatlantyk "Lusitania", powodując śmierć ponad 1500 osób. Ratuje się garstka ludzi, a wśród nich drobny złodziejaszek, który tuż przed katastrofą zdążył przywłaszczyć sobie srebrną figurkę greckiej bogini. Nie wie, że jest ona jedną z trzech statuetek, które razem stanowią bezcenny skarb. Rok 2002. Statuetka, która przez blisko sto lat...

Rok 1915. Niemiecka torpeda uderza w luksusowy transatlantyk
"Lusitania", powodując śmierć ponad 1500 osób. Ratuje się garstka ludzi, a wśród nich drobny złodziejaszek, który tuż przed katastrofą zdążył przywłaszczyć sobie srebrną figurkę greckiej bogini. Nie wie, że jest ona jedną z trzech statuetek, które razem stanowią bezcenny skarb.
Rok 2002. Statuetka, która przez blisko sto lat pozostawała w rękach rodziny, zostaje ponownie skradziona...

 

źródło opisu: http://www.weltbild.pl/trzy-boginie_p90083346.html

źródło okładki: http://www.weltbild.pl/pub/mm/img/220/90083346.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3798
tajus | 2012-08-21
Przeczytana: 20 sierpnia 2012

Nora Roberts to amerykańska pisarka, która swoją twórczość rozpoczęła w 1981 roku. Słynie przede wszystkim z romansów, powieści przygodowych i sensacyjnych. Romanse pisze nie tylko jako Nora Roberts, ale też Sarah Hardesty i Jill March, natomiast kryminały z serii In Death pod pseudonimem J.D. Robb. Należy ona do wielu stowarzyszeń pisarzy, jest też laureatką wielu nagród i wyróżnień literackich.

Mimo iż Roberts jest niezwykle płodną autorką książek, z jej twórczością zetknęłam się po raz pierwszy dopiero teraz - czytając jedną z jej nowszych powieści, czyli "Trzy boginie". Tak naprawdę nie mam pojęcia, do jakiego gatunku literackiego zakwalifikować ten utwór. Jest on bowiem istną mieszanką wybuchową, w której niemalże każdy czytelnik może znaleźć coś dla siebie. Jest niesamowita przygoda zbliżona do poszukiwania skarbów, jest pełna sprytnych zwrotów akcji sensacja, no i romans, którego dowodem są liczne sceny ociekające erotyzmem. Wszystkie te elementy razem wzięte dają naprawdę świetną rozrywkę, przynajmniej na bardzo miło spędziłam czas na lekturze tej książki.

Jest rok 1915. U wybrzeży Irlandii dochodzi do olbrzymiej katastrofy, kiedy w luksusowy transatlantyk uderza niemiecka torpeda, powodując śmierć ponad półtorej tysiąca pasażerów. Tylko nielicznym udaje się ujść z życiem. Wśród nich jest drobny złodziejaszek, Felix Greenfield, który tuż przed tragedią ukradł pewnemu człowiekowi srebrny posążek przedstawiający grecką boginię. Nie wie, że jest ona jedną z trzech figurek, które razem stanowią bezcenny skarb. Mijają lata, a statuetka przekazywana jest w rodzinie Felixa z pokolenia na pokolenie. Kiedy w 2002 roku zostaje ponownie skradzione, rozpoczyna się walka na śmierć i życie nie tylko o nią, lecz także pozostałe dwa posążki, które pozostawiły ślad po sobie gdzieś w świecie. Początkowa żądza pieniądza dość szybko ustępuje miejsca wymiarze sprawiedliwości. A gdy do tego dochodzi jeszcze miłość, poczynania głównych bohaterów ulegają jeszcze większym przeobrażeniom.

"Trzy boginie" czyta się lekko i przyjemnie. Autorka nie oszczędza na dialogach i ciekawych opisach dotyczących mitologii starożytnej Grecji. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, ale co jakiś czas zmienia się obiekt jej obserwacji. W powieści nie brakuje zabawnych i ironicznych ripost i sytuacji. Ponadto łatwo zauważyć, że obfituje ona w niezwykle liczne zbiegi okoliczności, no ale to dzięki nim fabuła jest przejrzysta, trzyma się kupy, w wyniku czego odbiorca otrzymuje zgrabnie sformułowaną historię z happy endem.

Tytułowe trzy boginie to trzy Mojry, greckie boginie losu, wśród których można wyróżnić Kloto przędącą nić żywota, Lachesis strzegącą tej nici i przydzielającą los, a także Atropos, która tę nić przecina. Nasuwa się więc jedno skojarzenie z nimi związane, a mianowicie przeznaczenie. I o kwestii przeznaczenia właśnie bohaterowie utworu Roberts niejednokrotnie dyskutują. Czy ono istnieje? Czy warto w nie wierzyć? Wszystko wskazuje na to, że "nie możemy uciec przed przeznaczeniem. Ale możemy uczynić wiele, by pozostawić na nim nasz ślad, by obrócić je na naszą korzyść lub niekorzyść"*. Czy to właśnie w taki sposób losy Malachiego, Gideona, Rebeki Sullivanów, Tii Marsh, Cleo Toliver i Jacka Burdetta się skrzyżują? Czy połączą ich poszukiwania srebrnych figurek? A może jedno i drugie? Pewne jest jednak to, że wydarzenia opisane w "Trzech boginiach" połączą ich już na zawsze. Wydarzenia pełne miłości, przyjemności, ale też zdrad, kłamstw, intryg i morderstw. Droga do zdobycia wszystkich posążków przedstawiających Mojry nie jest usłana różami, ale jak najbardziej warta osiągnięcia zamierzonego celu.

Nie tylko ogólny zarys fabuły sprawia, że książkę dobrze się czyta. Jest to także zasługa postaci, jakie wykreowała Roberts. Są one bowiem zarówno razem, jak i osobno ciekawym elementem, pełnym intrygujących historii z przeszłości, charakterów i zachowań. Każda z tych kreacji ma w sobie coś, co szczególnie przypada do gustu czytelnikowi - może to być nieśmiałość i przewrażliwienie na punkcie zdrowia Tii, niepozbawiona erotyzmu przeszłość Cleo albo cechy, jakie powinien posiadać idealny mężczyzna, a jakimi została obdarzona męska część bohaterów. Aż chciałoby się przyłączyć do ich zgranej paczki i wraz z nimi zanurzyć się w niesamowitej, choć niebezpiecznej przygodzie, jaka może się zdarzyć tylko raz w życiu.

"Trzy boginie" Nory Roberts to sympatyczna, niepozbawiona napięcia i namiętności powieść o przeznaczeniu, dążeniu do szczęścia i spełnianiu marzeń. O miłości, zazdrości, nienawiści i zdradzie. Do tego nasączona krwią niewinnych, chciwością i pogonią za sławą. Czytając ten utwór, w prosty sposób można się przekonać, że przeznaczeniu można pomóc, ale niekoniecznie da się radę zrobić to samemu. Los człowieka bowiem bardzo często zależy też od drugiego człowieka, może nawet kilku osób. Książkę polecam wszystkim bez wyjątku, aczkolwiek podejrzewam, że przychylniej zostanie odebrana ona przez żeńską część czytelników. Lektura w sam raz na kilka nudnych wieczorów. Warto po nią sięgnąć w celu zapewnienia sobie doskonałej rozrywki.

*s.40

Recenzja pochodzi z tajusczyta.blogspot.com.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Słowo Czarnego

Opowiadanie w klimacie n i e s a m o w i t o ś c i. O wyborze wartości? Jak może do nas wrócić coś złego lub coś dobrego? Czy ważniejsze jest pragni...

zgłoś błąd zgłoś błąd