Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zanim nadejdzie ciemność

Tłumaczenie: Elżbieta Smoleńska
Wydawnictwo: HarperCollins
7 (206 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
17
8
33
7
64
6
56
5
15
4
4
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Home Before Dark
data wydania
ISBN
9788323885603
liczba stron
448
słowa kluczowe
miłość, tajemnica, romans, ciemność
język
polski
dodała
vivien

Znana fotografka, Jessie Ryder, patrzyła na świat przez obiektyw, zawsze z dystansem. Nigdzie nie potrafiła zagrzać miejsce. Żyła z dnia na dzień, w nieustannej podróży, często zmieniała kochanków, nie pragnęła stabilizacji. Nie potrafiła jednak uciec od bolesnych wspomnień o wydarzeniach sprzed szesnastu lat. Wtedy oddała nowo narodzoną córkę Lilę do adopcji... Jej pozornie idealny świat...

Znana fotografka, Jessie Ryder, patrzyła na świat przez obiektyw, zawsze z dystansem. Nigdzie nie potrafiła zagrzać miejsce. Żyła z dnia na dzień, w nieustannej podróży, często zmieniała kochanków, nie pragnęła stabilizacji. Nie potrafiła jednak uciec od bolesnych wspomnień o wydarzeniach sprzed szesnastu lat. Wtedy oddała nowo narodzoną córkę Lilę do adopcji...
Jej pozornie idealny świat runął, gdy dowiedziała się, że niedługo straci wzrok. Postanowiła naprawić błędy z przeszłości i chociaż raz zobaczyć córkę, nie licząc się z uczuciami adopcyjnej matki Lili... swojej siostry, Luz.
Spotkanie po latach jest traumatycznym przeżyciem. Wychodzą na jaw skrywane długo tajemnice, a prawda okazuje się bolesna. Jednak dla wszystkich jest to oczyszczające doświadczenie. Jessie dzięki najbliższym poznaje, czym są miłość, lojalność i bliskość. Niestety ciemność zbliża się nieubłaganie...

 

źródło opisu: http://harlequin.pl/

źródło okładki: http://harlequin.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 607
Angie Wu | 2012-09-27
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane
Przeczytana: 26 września 2012

Przeglądając zapowiedzi na październik, od razu wiedziałam, że koniecznie muszę się zapoznać z tą pozycją. Zaciekawił mnie nie tylko opis, ale i nazwisko autorki. Susan Wiggs jest znaną i poczytną pisarką, ma na swoim koncie kilka prestiżowych nagród, a na co dzień - jak wynika z opisu na stronie wydawcy - udziela się w swojej lokalnej społeczności. Jeśli dodać do tego fakt, że wydawnictwo Harlequin/Mira jeszcze ani razu nie zawiodło mnie w kwestii doboru lektury - wybór wydawał mi się oczywisty.

Bohaterką książki jest Jessie Ryder - zawodowa fotografka, która nie potrafi zagrzać nigdzie miejsca, kobieta-wulkan, której wszędzie pełno, a do tego zapalona podróżniczka, dla której każda kolejna podróż jest na wagę złota. Życie Jessie wydaje się być idealne... Do czasu. Kiedy kobieta dowiaduje się, że nie ma dla niej ratunku i wkrótce straci wzrok, bez wahania powraca w rodzinne strony i jedzie do swojej siostry, a zarazem matki jej córki, którą oddała do adopcji zaraz po urodzeniu.

Fabuła kręci się wokół Jess i jej prób odnalezienia wspólnego języka z dorastającą córką Lilą, która nie ma de facto pojęcia o tym, że jest adoptowanym dzieckiem Benningów. Jess chce wyjawić jej prawdę, co doprowadza do kilku spięć między nią a siostrą. W sumie rozumiem jej potrzebę poznania córki - w końcu w ogóle jej nie widywała, więc całkowicie zrozumiałe dla mnie jest to, że chciała ją zobaczyć, zanim na dobre pogrąży się w ciemnościach. Inaczej ma się już sprawa z poinformowaniem Lili o adopcji - decyzja o wyjawieniu tego powinna być wspólna i cieszę się, że Jess to uszanowała. Z początku irytowała mnie przez to, że zachowywała się egoistycznie. Nie patrzyła na to jak poczuje się Lila, ani co będzie przeżywać Luz i jej mąż Ian, gdy wszystkie szczegóły wyjdą na światło dziennie. Na szczęście wraz z rozwojem fabuły coraz bardziej przywiązywałam się do głównej bohaterki, powoli zaczynając rozumieć motywy jej postępowania. Jess jest postacią niezwykle barwną i myślę, że większość osób będzie miała o niej podobne zdanie.

Oczywiście w żadnej powieści obyczajowej nie może zabraknąć wątku miłosnego, dlatego i w tej książce go znajdziecie. Tym razem nie będzie to jednak tandetny romans, który wywołuje mieszane uczucia, lecz historia dwojga ludzi pokrzywdzonych przez los, którzy chcą zaznać miłości pomimo tego, co ich spotkało. Pierwszy raz zdarzyło mi się z taką uwagą śledzić czyjeś perypetie miłosne (pomijając, rzecz jasna, rozwój związku Eleny i Stefana z TVD), dlatego gorąco polecam Wam zapoznać się szczególnie z przeszłością Dusty'ego. Podziwiam tego mężczyznę za poświęcenie, jakiego podjął się, by jego córka Amber mogła żyć. Myślę, że ta historia wzruszy niejedną z czytelniczek (bo zakładam, że jedynie Panie podejmą się lektury).

Chciałabym powrócić do tematu kreowania bohaterów. Jess miała już swoje pięć minut, dlatego wspomnę krótko o pozostałych postaciach. Susan Wiggs spisała się na medal, tworząc tak różnorodne osobowości, których życiowe historie zapadają nam głęboko w pamięć. Są to postacie o wyraźnie zarysowanych cechach charakteru, osoby z pewnym bagażem doświadczeń, co sprawia, że wydają się być realistyczne - takie, które moglibyśmy spotkać w realnym życiu. Z przyjemnością poznawałam życie Luz, starszej siostry Jess, tak samo nie mogłam przejść obojętnie obok całej rodziny Dusty'ego. Nawet pies głównej bohaterki miał swoją osobowość! I z tego właśnie względu mogę z czystym sumieniem przyznać autorce szóstkę w kategorii kreacji bohaterów. Ponieważ są to ludzie, o których czyta się chętnie i bez poczucia, że są sztuczni.

Na pochwałę zasługuje także przystępny język powieści i podzielenie jej na dwie części, co pozwala dogłębnie zgłębić problematykę "Zanim nadejdzie ciemność". Książka momentami jest bardzo przewidywalna i w sumie niemożliwym jest nie wiedzieć jak zakończy się cała historia, jednak sposób jej przedstawienia jest naprawdę dobry, dzięki czemu można się wciągnąć w lekturę i zniknąć na cały wieczór. Dla mnie przystępność języka jest istotnym kryterium, ponieważ nie znoszę, gdy mam do czynienia z pseudofilozoficznym bełkotem lub, dajmy na to, nagromadzeniem długich, bezsensownych opisów, przez które gubi się wątek. Wiggs ładnie wszystko wyważyło, przez co lektura nie męczy i nie odstręcza. Czyta się ją z przyjemnością od początku do końca.

Najważniejsze jest to, że książka niesie za sobą pewne przesłanie. Możemy dzięki niej dojść do wniosku jak ważna jest rodzina i miłość. Do tego trudna tematyka ślepoty zmusza nas do refleksji nad tym, że wzrok jest prawdziwym darem, z którym nikt nie chciałby dobrowolnie się rozstać. Dzięki tej powieści możemy zrozumieć, że nie ma sensu przejmować się błahostkami i należy cieszyć się z tego, co mamy. Tak naprawdę całe nasze życie jest darem.

Polecam Wam "Zanim nadejdzie ciemność", bo na pewno mile spędzicie przy tej książce swój wolny czas. Wszyscy doskonale zdajecie sobie sprawę z tego, że obyczajówki to książki przewidywalne, pisane według jednego schematu, jednak nie zaprzeczycie też, że mają one swoisty urok, który nas do nich przyciąga. Powieść Susan Wiggs niewątpliwe urok ten posiada, ponieważ jestem w stanie przymknąć oko na schematyczność i dostrzec naprawdę ciekawą fabułę oraz nietuzinkowych bohaterów, a przy tym nie żałować czasu spędzonego przy lekturze. Najlepiej przekonajcie się sami na czym polega fenomen tej autorki.

Ocena: 5/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kalifat terroru

„Nie jest odpowiednie dla Proroka, aby brał jeńców, dopóki ON nie dokona całkowitego podboju ziemi” – te słowa Koranu, które stały się usprawiedliwie...

zgłoś błąd zgłoś błąd