Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krótka historia o istocie umierania

Wydawnictwo: Novae Res
7,9 (10 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
2
7
2
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377224366
liczba stron
80
język
polski
dodał
Kamila

Salwator, młody wdowiec, próbuje uporać się z cierpieniem po utracie najbliższych. Próbuje ucieczki do małego miasteczka, oddalonego od zgiełku cywilizacji, jakim to bohater wydaje się być utrapiony. Mała mieścina – Quies – kryje jednak w sobie tajemnicę, będącą częścią wyznawanej przez jej mieszkańców filozofii. Tam depresyjny stan Salwatora pogłębia się, stawiając przed nim pytanie o miejsce...

Salwator, młody wdowiec, próbuje uporać się z cierpieniem po utracie najbliższych. Próbuje ucieczki do małego miasteczka, oddalonego od zgiełku cywilizacji, jakim to bohater wydaje się być utrapiony. Mała mieścina – Quies – kryje jednak w sobie tajemnicę, będącą częścią wyznawanej przez jej mieszkańców filozofii. Tam depresyjny stan Salwatora pogłębia się, stawiając przed nim pytanie o miejsce przebiegu granicy pomiędzy tym co rzeczywiste, a tym co urojone. W Quies dane mu będzie doświadczyć tego, czego istnieniu wcześniej zaprzeczał. Decyzja, na ile będzie w stanie pojąć zastaną rzeczywistość oraz odróżnić fikcję od tego, co realne, zależeć będzie tylko od niego.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Novae Res, 2012

źródło okładki: www.zaczytani.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 417
Susie | 2012-11-25
Przeczytana: 25 listopada 2012

Życie jest ulotne. Jednak często o tym zapominamy, w pełni poświęcając się problemom codzienności. Bo i kto przez cały czas patrzy na to co go otacza przez pryzmat tego, by ciągle doceniać wszystko co go spotyka? Tak się po prostu nie da. A co w sytuacji gdy traci się kogoś bliskiego? Jak można nad tym przejść do porządku dziennego? Właśnie tego typu problem porusza Michał Staroszczyk w swojej książce.

Salvator nie potrafi pogodzić się ze stratą żony i córki. Odcina się od życia. Nie widzi dla siebie żadnej przyszłości. Dlatego gdy natrafia na ofertę pracy w odległej, niemalże odciętej od świata mieścinie decyduje się ją przyjąć, licząc, że właśnie tam będzie mógł w spokoju przeżywać swoją żałobę. Jednak z drugiej strony ma nadzieję na nowy początek, na szansę, która pozwoli mu zrobić w życiu krok do przodu. Wkrótce dociera do miasteczka, w którym wszyscy mieszkańcy przyjmują go niezwykle przyjaźnie...

Michał Staroszczyk w swojej krótkiej bo niespełna 80-stronicowej książce, zgodnie z tytułem, opowiada o śmierci, o tym jak śmierć najbliższej rodziny wpływa na człowieka. Przyznam szczerze, że ta książka szczególnie nadaje się dla dojrzałego czytelnika. Myślę jednak, że w mniejszym bądź większym stopniu zmusi do myślenia każdego. „Krótka historia o istocie umierania” zwraca uwagę czytelnika na wiele ważnych spraw. Przede wszystkim na to, że zmarłym należy po prostu pozwolić odejść. Od nas zależy jak przeżyjemy swoją żałobę.

Bardzo ciężko jest mi pisać recenzję tej książki, ponieważ nie potrafię ocenić jej wartości. Przyznam jednak, że o ile prawdziwości uczuć bohatera nie mam nic do zarzucenia, o tyle jego ostateczny sposób pogodzenia się ze stratą budzi moje wątpliwości. Uważam, że nie ma jednoznacznej recepty na radzenie sobie w najcięższych chwilach naszego życia. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że tę krótką powieść można odbierać w różnoraki sposób, jak jedną wielką metaforę. I bardzo możliwe, że w jakiś sposób pomoże ona komuś znajdującemu się w podobnej sytuacji jak główny bohater, poprzez pokazanie, że w pewnym momencie choćby było niewyobrażalnie ciężko, warto podnieść się i stawić czoło życiu.

Decyzję o przeczytaniu tej książki pozostawiam Wam. Nie jest to lektura, po którą można sięgnąć w poszukiwaniu przyjemności bo i w jej tematyce ciężko doszukiwać się jakichkolwiek powodów do radości. Lecz zarazem nie jest to też historia, w której nie ma nic poza smutkiem i rozpaczą - daje także nadzieję. Natomiast, z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom niełatwych filozoficznych rozważań.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pani Einstein

Walorów artystycznych w tej książce nie widzę, ale poznawcze - tak! Tak mogło być z pierwszą żoną Alberta Einsteina. Warto przeczytać tę historię - bi...

zgłoś błąd zgłoś błąd