Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,38 (96 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
4
7
33
6
36
5
11
4
4
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187523
liczba stron
432
język
polski
dodała
Oceansoul

Herosi, barbarzyńcy, superbohaterowie. Mężczyźni o mięśniach twardych jak stal. Niektórzy, niczym Conan Barbarzyńca po trupach kroczą do celu, inni, bezwzględność profesjonalistów od trudnych zadań, łączą z wrażliwością dziecka. Marzą o kobiecie i ciepłym domu pełnym kotów, wiedząc jednocześnie, że nie to jest ich przeznaczeniem. Każdy tekst jest opowieścią o przygodzie. Najemnicy,...

Herosi, barbarzyńcy, superbohaterowie. Mężczyźni o mięśniach twardych jak stal. Niektórzy, niczym Conan Barbarzyńca po trupach kroczą do celu, inni, bezwzględność profesjonalistów od trudnych zadań, łączą z wrażliwością dziecka. Marzą o kobiecie i ciepłym domu pełnym kotów, wiedząc jednocześnie, że nie to jest ich przeznaczeniem.

Każdy tekst jest opowieścią o przygodzie.
Najemnicy, żołnierze, podróżnicy – BOHATEROWIE.

W skład antologii wejdą teksty: Michała Cetnarowskiego, Jakuba Ćwieka, Rafała Dębskiego, Aleksandry Janusz, Rafała Kosika, Jakuba Małeckiego, Łukasza Orbitowskiego, Pawła Palińskiego, Joanny Skalskiej, Roberta Szmidta i Roberta M. Wegnera.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Powergraph, 2012

źródło okładki: http://powergraph.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2338
Oceansoul | 2013-04-24
Przeczytana: 12 marca 2013

Konsternacja — to słowo-klucz, które jako pierwsze przychodzi mi na myśl, gdy zastanawiam się nad wrażeniem pozostawionym przez lekturę antologii „Herosi”. Nie jest to zły zbiór i z pewnością nie zamierzam czytelników zniechęcać do jego lektury. Jednocześnie warto uprzedzić, że raczej nie będzie on w stanie sprostać oczekiwaniom narosłym po wcześniejszych publikacjach wydawnictwa Powergraph, z rewelacyjną „Science Fiction” na czele.

Większość opowiadań zawartych w „Herosach” nie zapada w pamięć ani niczym czytelnika nie zaskakuje. Są zaledwie poprawne, a ich fabularna konstrukcja nie wznosi się na wyżyny oryginalności. Przykładem może być choćby „Miasto ponad i pod” Rafała Kosika, w którym bohater zmierza od punktu A do punktu B, po drodze angażując się w rękoczyny. Jego Aghenor to postać w typie Howardowskiego Conana Barbarzyńcy, przetransferowanego do realiów science fiction. Samo nawiązanie byłoby miłym smaczkiem, gdyby nie fabularna miałkość i wylewająca się z kart nuda.

Fabularna prostota to także największy grzech „Iter in Sarmatiam” Aleksandry Janusz, które ciekawą stylizacją i nawiązaniami do polskiej literatury XVII wieku (oraz kilku innych form) próbuje bezskutecznie tuszować inne mankamenty. Przerost formy nad treścią to również bolączka „Moich ust milczących…” Pawła Palińskiego, gdzie w męczącej, urywanej narracji gubi się sedno utworu osadzonego w godnej uwagi postapokaliptycznej scenografii.

Poniżej przeciętnej plasują się teksty Rafała Dębskiego i Roberta J. Szmidta. Obaj panowie próbują żonglować wybraną przez siebie konwencją, ale efekt końcowy wypada dość topornie i mało strawnie. Niestety, sam pomysł nie wystarcza, kiedy kuleje jego realizacja. „Trojański splin” i „Barbarzyńców” można dla kontrastu zestawić z „Kretem i Królem” Łukasza Orbitowskiego — w oparciu o motyw zaczerpnięty z „Myszy i ludzi” Johna Steinbecka autorowi udało się nakreślić emocjonalną i pasjonującą historię, w ciekawy sposób ujmującą kwestię bycia herosem.

Na tle pozostałych utworów pozytywnie wyróżniają się także teksty Jakuba Małeckiego i Joanny Skalskiej — zarówno „Drzypapę”, jak i „Ducha Zemsty” cechuje niesztampowe podejście do tematyki heroizmu, skomentowane ze współczesnego punktu widzenia. Co jednak najważniejsze, obydwa opowiadania budzą emocje, w czym tkwi ich przewaga nad większością pozostałych pozycji zbioru. W tym, co stwierdzam z ubolewaniem, także nad „Jeszcze jednym bohaterem” Roberta M. Wegnera — pomysł, scenografia i postacie wypadają niezgorzej, ale dawka heroizmu i patosu przekracza dopuszczalne normy i staje się uciążliwa. Zabrakło też elementu, za który wielu czytelników pokochało opowiadania autora o Meekhanie, czyli, po raz wtóry, poruszenia odbiorcy i zagrania na jego uczuciach.

W kierunku komentarza do aktualnej rzeczywistości zdawał się zmierzać także Michał Cetnarowski, przy okazji sięgając do przeżywającego ostatnio w popkulturze drugą młodość motywu superbohatera, ale tekst o starzejącym się Supermanie wydaje się ledwie szkicowym zarysem właściwego opowiadania. Komiksowe odwołania znajdziemy także w „Dłużnikach” Jakuba Ćwieka i tym razem wypadają one dużo lepiej; świeży i godny uwagi jest również sam pomysł i zestawienie go z tematem przewodnim zbioru.

Wracamy więc do konsternacji — komu mogę polecić lekturę „Herosów”? W zbiorze najlepiej wypadły te opowiadania, które z fantastyką mają stosunkowo mało wspólnego, jak choćby teksty Małeckiego, Skalskiej czy Ćwieka. Z kolei utwory bliższe konwencji typowo heroicznej rozczarowują, zwłaszcza gdy sięgają po dość klasyczny wizerunek barbarzyńcy, jak ma to miejsce u Szmidta bądź Kosika. Dlatego też najlepiej dać antologii szansę, jednakże nie windując nadmiernie swoich oczekiwań.

---
Zarówno tę recenzję, jak i wiele innych tekstów znajdziecie na moim blogu: http://oceansoul.waw.pl/ Serdecznie zapraszam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Labirynt duchów

Biorąc do ręki czwartą już książkę Carlosa Luiza Zafona z serii rozpoczętej Cieniem wiatru, czyniłem to w zasadzie z obowiązku, bo przecież to „finis...

zgłoś błąd zgłoś błąd