Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Agatha Raisin i miłość z piekła rodem

Tłumaczenie: Monika Łesyszak
Cykl: Agatha Raisin (tom 11)
Wydawnictwo: Edipresse
6,53 (191 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
6
8
21
7
53
6
69
5
24
4
5
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Agatha Raisin and the Love From The Hell
data wydania
ISBN
9788377692882
liczba stron
269
słowa kluczowe
kryminał, sensacja, Agatha Raisin
język
polski
dodała
Roxie

Agatha Raisin w końcu wyszła za mąż za mężczyznę swoich marzeń, lecz jej życie zmieniło się w koszmar. Co prawda od ślubu upłynęło niewiele czasu, ale oni za nic nie potrafią dojść do porozumienia. Skłonność Jamesa do oglądania się za innymi i fatalne prowadzenie domu przez Agathę to tylko część ich problemów. Po kolejnej małżeńskiej awanturze James znika bez śladu, a jego kochanka zostaje...

Agatha Raisin w końcu wyszła za mąż za mężczyznę swoich marzeń, lecz jej życie zmieniło się w koszmar. Co prawda od ślubu upłynęło niewiele czasu, ale oni za nic nie potrafią dojść do porozumienia. Skłonność Jamesa do oglądania się za innymi i fatalne prowadzenie domu przez Agathę to tylko część ich problemów. Po kolejnej małżeńskiej awanturze James znika bez śladu, a jego kochanka zostaje znaleziona martwa. Podejrzenie pada na Laceya, ale Agatha nie wierzy w winę męża. Musi wyciągnąć na światło dzienne najbrudniejsze sekrety z życia denatki, by oczyścić imię Jamesa i swoje własne... Czy jej się uda?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Edipresse Polska S.A., 2012

źródło okładki: http://www.hitksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 254
veinylover | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 kwietnia 2017

Daję sześć gwiazdek za opowiedzianą historię. Mógłbym nawet dać więcej, ale kilka rzeczy mnie zirytowało i pozdejmowałem gwiazdki.
Pierwsza rzecz, to kilka irytujących i naiwnych zachowań bohaterki. Można domniemywać, że z założenia jest ona kobietą bystrą i inteligentną nie tylko z racji swojego zawodu, co wymaga choćby inteligencji emocjonalnej i zdolności do komunikacji interpersonalnej, ale także choćby daje się to wywnioskować z jej procesów dedukcyjnych umożliwiających w ostatecznym rozrachunku ujęcie sprawców kolejnych zbrodni w dotychczasowych tomach - a jednak w wielu sytuacjach zachowuje się jak kompletna idiotka bądź to skrywając z powodów emocjonalnych istotne fakty przed policją (grozi oskarżeniem) czy też radośnie otwierająca drzwi kolejnym zabójcom w różnych tomach, w tym niestety też.
A teraz poważne błędy autorki:
1. Można domniemywać. w jakim czasie toczą się historie dotyczące przygód amatorskiej pani detektyw, jednakże wyraźnie jest to świat, w którym działają telefony komórkowe. Nie rozumiem, jaki to „najdroższy alarm przeciwwłamaniowy” byłby tak skonstruowany, żeby dało się go rozbroić przecięciem jakiegoś kabla. Wiadomo powszechnie, że choćby w chwili obecnej nawet najtańsze alarmy przeciwwłamaniowe są oparte na technologii komórkowej i z bazą nie łączą się żadnym kablem, tylko sygnałem komórkowym. Ponadto są odporne na działania destrukcyjne i przecięcie jakiegoś kabla, na przykład tego, który odpowiada za wycie alarmu spowodowałoby natychmiastowy sygnał alarmowy do bazy. Jeśli w nieco wcześniejszych czasach istniały prostsze alarmy, to zauważmy, że Agatha założyła bardzo drogi system, więc antytalent techniczny autorki książki wydzierający z kart powieści, to irytujący detal. To, co można odpuścić w książkach typu fantasy jest niedopuszczalne, gdy ktoś ma ambicję stworzenia precyzyjnie napisanej opowieści kryminalnej, gdzie cały smak - to detale.
2. Następna rzecz irytująca, to brak zielonego pojęcia autorki, czym jest psychopatia, a najbardziej pogrążające jest to, że próbowała ona zgłębić ten temat, ale zrobiła to kompromitująco powierzchownie. Przede wszystkim psychopatia to NIE JEST choroba psychiczna i psychopatów nie leczy się w zakładach psychiatrycznych; jest to zaburzenie psychiczne, którego jak dotąd nie da się w żaden sposób „wyleczyć”. Psychopata doskonale wie, gdzie biegnie granica przekraczania prawa, jedynie nie czuje empatii, ani wyrzutów sumienia, a jak wiadomo do ukarania sprawcy nie jest potrzebne nic więcej poza świadomością naruszania prawa i reguł społecznych opisanych prawem. PSYCHOPATA NIE JEST NIEPOCZYTALNY!!! To największa i najbardziej irytująca bzdura w tej miłej książeczce! Jeśli autorka chciałaby sugerować niepoczytalność sprawcy, powinna wymyślić chorobę psychiczną i to taką, która jest podstawą do podniesienia niepoczytalności sprawcy. Psychopatia natomiast, nawet najcięższa - chorobą psychiczną w tym rozumieniu NIE jest. Ponadto sam fakt planowania i usuwania śladów świadczy o poczytalności i raczej lekkiej psychopatii, psychopata najcięższego kalibru ma poważne problemy ze starannym planowaniem, o usuwaniu śladów nie mówiąc i działa bardzo impulsywnie nie panując nad gniewem (nie zawsze, nie wszędzie, ale najcięższe przypadki psychopatii tak się objawiają).
Pominąwszy jednak powyższe dość rażące z mojego punktu widzenia błędy i usterki książeczki - czyta się ją dość przyjemnie, a sama historia jest tym razem wymyślona nawet bardziej pomysłowo, niż w poprzednich tomach, zatem wielbicielom tej serii powieść jak najbardziej polecam. Bawiłem się przy niej dobrze, a i samo zakończenie zarówno wątku emocjonalnego, jak i kryminalnego oraz ujęcie sprawcy odbiega nieco od stereotypów poprzednich tomów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najlepiej w życiu ma Twój kot. Listy

Trochę niezręcznie czuję się czytając cudze listy, choć ukradkiem pojawia mi się rumieniec zawstydzenia, że jednak to miłe... Niezwykła to książka. Os...

zgłoś błąd zgłoś błąd